Strona główna Dyskusyjne Kluby Książki Literacki Woodstock 2016

Literacki Woodstock 2016

Literacki Woodstock (27-31.07.2016)

Fotogaleria

Literacki Woodstock (27-31.07.2016)

Fotogaleria

Literacki Woodstock (27-31.07.2016)

Fotogaleria

Literacki Woodstock (27-31.07.2016)

Fotogaleria

Literacki Woodstock (27-31.07.2016)

Fotogaleria

Literacki Woodstock (27-31.07.2016)

Fotogaleria

Literacki Woodstock (27-31.07.2016)

Fotogaleria

Literacki Woodstock (27-31.07.2016)

Fotogaleria

Literacki Woodstock (27-31.07.2016)

Fotogaleria

Literacki Woodstock (27-31.07.2016)

Fotogaleria

Literacki Woodstock (27-31.07.2016)

Fotogaleria

Literacki Woodstock (27-31.07.2016)

Fotogaleria

Literacki Woodstock (27-31.07.2016)

Fotogaleria

Ogólnopolski Zlot DKK, Wrocław 2016

Zobacz materiał wideo: https://www.youtube.com/watch?v=sJAYrFYg8go


Ostatnie dni lipca Dyskusyjne Kluby Książki z całej Polski spędziły we Wrocławiu, Europejskiej Stolicy Kultury 2016, na Literackim Woodstocku. My też tam byliśmy - Kluby z województwa świętokrzyskiego, z naszą niezastąpioną Małgorzatą Grodzicką z WBP.

Koordynatorzy, moderatorzy i członkowie klubów spotkali się aby uczcić dziesięciolecie powstania DKK. Imprezę zorganizował m.in. Instytut Książki. Na uroczystej gali były podsumowania i podziękowania dla koordynatorów wojewódzkich. Przede wszystkim należały się one Elżbiecie Kalinowskiej z IK, inicjatorce powstania Dyskusyjnych Klubów Książki w Polsce.

Okazało się, że najchętniej czytanymi książkami w ciągu dziesięciu lat były te napisane przez Jacka Dehnela, Jacka Hugo-Badera i Barbarę Kosmowską.

Bogaty program Woodstocku wypełniał nam każdą chwilę. Żal było stracić cokolwiek. Biegaliśmy z jednego spotkania na drugie. Uczestniczyliśmy w interesujących dyskusjach literackich, fascynujących rozmowach z autorami. Świetnie bawiliśmy się na koncercie Pablopavo i Ludzików. Spotkaliśmy się z Ildefonso Falconesem, Rosą Montero, Olgą Tokarczuk i wielu innymi autorami. Ogromną frajdę sprawiły nam zajęcia wokalne. Przygotowywaliśmy się na nich do odśpiewania Światowego Hymnu Książki UNESCO. W przedsięwzięciu tym wzięło udział około tysiąca osób zebranych na wrocławskim rynku. Tekst Różewicza do muzyki Jana Kantego Pawluśkiewicza na tysiąc głosów zabrzmiał imponująco. Wrocławskie krasnale zastygły w zachwycie. Gościem tego wydarzenia była Danuta Wałęsa.

Literacki Woodstock to nie tylko imprezy kulturalne. To okazja do spotkań, rozmów i integracji ludzi kochających książki i czytanie. Jest nas naprawdę bardzo wielu. Z niecierpliwością czekamy na następny Zlot.

Jolanta Sopińska, Magdalena Mroczek
DKK w Starachowicach


Przeżycia związane z Literackim Woodstockiem i rocznicowym zlotem Dyskusyjnych Klubów Książki we Wrocławiu były dla mnie wyjątkowe pod każdym względem. Miejsca, ludzie, książki, rozmowy, emocje, wrażenia... Myślę o tym jak o pięknym śnie, z którego nie chciałam się obudzić albo jak o swoim prywatnym święcie, na które (głupia) nie miałam odwagi dać sobie zgody. Zdecydowałam się jednak jechać na zlot i uważam, że to jedna z najlepszych decyzji, jakie kiedykolwiek podjęłam.

Udało mi się zobaczyć urokliwy lipcowy Wrocław; Wrocław pełen zieleni, pełen zabytków i pełen ludzi sztuki, głównie literatury, choć nie tylko, bo oprócz pisarek i pisarzy spotkaliśmy muzyków; Hymnu Książki UNESCO czyli różewiczowskiego „Włoska poety” uczyła nas przesympatyczna, obdarzona pięknym głosem, cierpliwością i wielkim poczuciem humoru, Izabela Polakowska - kierownik artystyczny Chóru Filharmonii Opolskiej, a w sobotni poranek na wrocławskim rynku na własne oczy zobaczyliśmy wybitnego kompozytora(to on skomponował muzykę do wiersza-hymnu) Jana Kantego Pawluśkiewicza.

Literaci, praktycznie największe sławy literatury polskiej, pozwolili się słuchać i podziwiać wśród zieleni łąk, upstrzonych z lekka stokrotkami, czerwonymi koniczynami i poduchami różnorodnego ziela, poprzecinanych niewielkimi brzozowo-sosnowymi zagajnikami, mini sadami z owocującymi papierówkami. Łąki sąsiadowały z nadzwyczaj „wystrzałową” strzelnicą wojskową oraz z uroczym stawem, w którego połyskujących wodach podziwialiśmy późnym popołudniem nurkujące w ciemno-zielonych szuwarach zachodzące słońce. We wszystkie te atrakcje obfituje, bowiem, teren wrocławskiej Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych im. Tadeusza Kościuszki, na którym odbył się nasz jubileuszowy zlot.

Na łąkach stanęło osiem zaskakująco pojemnych mleczno-białych namiotów, w których spełniały się czytelnicze marzenia. Przynajmniej moje się spełniły. W jednym z nich na własne oczy zobaczyłam Jacka Dehnela, usłyszałam jego głos (ma piękną barwę), dostałam autograf, wpis w mojej ulubionej - jego - książce czyli „Saturnie”. Udało mi się nawet wydusić ze swego ściśniętego wzruszeniem gardła kilka słów (prawdopodobnie - „dziękuję bardzo”, ale to i tak dużo jak na mnie, zważywszy na to, co potrafi ze mną zrobić onieśmielenie). Czytając książki Jacka Dehnela czuje się, że to absolutnie wyjątkowy, nadzwyczaj utalentowany pisarz. Poza tym to jeden z moich ulubionych, a więc spotkanie z nim, twarzą w twarz, było spełnieniem marzenia. Istnieje tylko jeden, za to wielki minus takiego stanu rzeczy - byłam pod tak wielkim wrażeniem spotkania ze swoim ulubieńcem, że kompletnie nic z niego nie pamiętam...

Obok Jacka Dehnela „stanęli” inni przewspaniali ludzie pióra. Bardzo silnie przeżyłam spotkanie z genialną Anną Janko, która jest cudowna, mądra, niepowtarzalna. Zobaczyłam, mogłam nawet dotknąć - Sylwi Chutnik, która dla naszego DKK w Chęcinach jest autorką symboliczną. Jej „Kieszonkowym atlasem kobiet” zaczynałyśmy pięć lat temu naszą przygodę ze wspólnym czytaniem i gadaniem o literaturze. Zobaczyłam i usłyszałam (nie mam pojęcia dlaczego, ale doświadczenie na żywo głosu pisarzy było dla mnie szalenie ważne) Magdalenę Tulli, Grażynę Jagielską, Mariusza Szczygła, ukochaną Basię Kosmowską, Wita Szostaka, Łukasza Orbitowskiego, Michała Rusinka, Mariusza Urbanka, Olgę Tokarczuk, nieprawdopodobnego Jacka Hugo-Badera, Wojciecha Jagielskiego, Ziemowita Szczerka, Małgorzatę Gutowską-Adamczyk, Grzegorza Kasdepke, Joannę Jodełkę, wspaniałą, przemiłą Justynę Czechowską i cenioną blogerkę, Bernadettę Darską. I gości z Hiszpanii – genialną Rosę Montero (zakochałam się w jej opowiadaniu „Ślepa miłość”, polecam je gorąco) i czarującego Ildefonso Falconesa, który obrazowo porównał pisanie powieści do rysowania mapy. A to naprawdę nie wszystko, bo przy okazji wyjazdu na zlot poznałam fantastyczne osoby; dziewczyny z DKK w Jędrzejowie, Kasię Kunowską z DKK w Osieku, Państwa Ostrowskich spod Włoszczowy - pani Teresa Ostrowska okazała się autorką rymowanych książek dla dzieci.

Miałam zaszczyt i ogromną przyjemność dzielić pokój w DS Arka z najmilszymi i najcieplejszymi dziewczynami pod słońcem, Anią i Gosią, z naszego klubu książki. Tyle co myśmy się nagadały o książkach przez te niezapomniane cztery dni, nie sposób oddać, policzyć, ani przecenić. Maleńki pokój w domu studenckim, bez czajnika, za to z dużą lodówką i szeroko otwartym oknem, przez które wieczorem wpadał szum kolejki miejskiej, wieczorno-nocne bieganie pod prysznic do wspólnej łazienki, zaplątane w kroplach deszczu pierwsze spojrzenie na urokliwy wrocławski rynek, długie kojące rozmowy o książkach, o życiu, często prowadzone w obłokach szarego papierosowego dymku, smak piwa pszenicznego i slalom po pobliskich toaletach, historia Polski przypadkiem zarejestrowana w okiennym teatrze cieni, zaczarowane tęczowe fontanny, bąble po komarzych ukąszeniach, setki pamiątkowych uśmiechniętych fot, biało-rudy kot, Dante, śpiący na książkach za witryną jednego z wrocławskich antykwariatów, krasnale, obrazy Chagalla podpatrzone obiektywem koleżanki ze zlotu ...to niezapomniane chwile, obrazki i wspomnienia, dzięki którym nasze, moje, przeżycia były krańcowo intensywnie i magicznie. Cała ta cudowna wyprawa taka była...

Wszystko o czym piszę, jest najpiękniejszym prezentem urodzinowym jaki mogłam sobie wymarzyć, (urodziny obchodziłam tuż po powrocie z Literackiego Woodstocku). Dziękuję za to Małgosi Grodzickiej, Basi Woś i wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego, że świat na chwilę się dla mnie zatrzymał, a życie uśmiechnęło.

Na koniec dzielę się wierszem, którym skończyła swój panel opowiadająca o literaturze skandynawskiej, Justyna Czechowska, a który to wiersz jest piękną liryczną klamrą naszego zlotu i wyrazem wszystkich duchowych przeżyć, w których było dane mi uczestniczyć podczas Literackiego Woodstocku we Wrocławiu:

Tomas Tranströmer
„Łuki romańskie”
We wnętrzu ogromnego kościoła romańskiego cisnęli się turyści.
Rozpościerało się sklepienie za sklepieniem bez prześwitu.
Drgało kilka płomyków świec.
Objął mnie anioł bez twarzy
i zaszeptał przez całe ciało:
"Nie wstydź się tego, że jesteś człowiekiem, bądź dumny!
W twoim wnętrzu otwiera się sklepienie za sklepieniem bez końca.
Nigdy nie będziesz gotowy i tak jest słusznie."
Byłem ślepy od łez
i wyprowadzono mnie na buzującą od słońca piazzę
wraz z Mr i Mrs Jones, Panem Tanaką i Signorą Sabatini
A we wnętrzu ich wszystkich otwierało się
Sklepienie za sklepieniem bez końca.

Tłum. Leonard Neuger

Jola Domagała, DKK w Chęcinach


„Literacki Woodstock”, już sama nazwa prowokuje i budzi skojarzenia. Wydawałoby się dwa nieprzystające do siebie słowa. Literacki to jakaś forma wyrafinowania i dyscypliny twórczej, a Woodstock niczym nieograniczona swoboda. A jednak... Jeden i drugi festiwal trwał trzy dni... Osiem scen - namiotów, osiem wizji świata i wrażliwości na otaczającą rzeczywistość, z jej różnorodnością i złożonością. Literatura w pigułce: od literatury pięknej, literatury dla dzieci i młodzieży, poprzez publicystykę do teorii literatury. Ciekawe, tematyczne prelekcje o literaturze polskiej i obcej, niezwykle przydatne nam bibliotekarzom w codziennej pracy.

Niezwykła okazja do spotkania i posłuchania wielu wybitnych pisarzy w jednym miejscu i w jednym czasie. Do rozmów, spostrzeżeń, wymiany zdań i nawiązania kontaktów. W scenerii lekko surrealistycznej, bo na terenie jednostki wojskowej, ale w niezwykle pięknych okolicznościach przyrody, wokół zieleń i słońce, i jak na prawdziwy Woodstock przystało deszcz, który jednak nie odstraszył miłośników książek. Intensywność spotkań nie męczy, bo przeczież przyjechali tu ludzie ciekawi świata, otwarci, widzący wokół pokrewne dusze. Przypadkowe spotkania i rozmowy koncentrują się na przeczytanych lekturach i wymianie opinii. Nie wzbudzając przy tym niezdrowego zainteresowania... Wspólnota myśli i pasji. Kolorowi, ciekawi ludzie z różnych zakątków Polski. Z książkami wędrujący do ulubionych pisarzy po autografy i wymianę choćby kilku zdań.

Nie wiem, czy będzie mi dane zobaczyć jeszcze w swoim życiu tylu pisarzy - przedstawicieli różnych nurtów literackich. Tylko się cieszyć i korzystać ze spotkań. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Ja bardzo ucieszyłam się na spotkanie z Magdaleną Tulli. Byłam pod wrażeniem jej książki „Szum”. Chciałam ją poznać i skonfrontować swoje odczucia z lektury z tym co sama autorka ma do powiedzenia. Nie zawiodłam się. Oszczędna w słowach, z głebokim spojrzeniem i celną ripostą. Zapamiętam ją również, jak drobna, skupiona i zamyślona, lekko pochylona z dużą torbą przewieszoną przez ramię (wyobrażam sobie, że z książkami) szła na spotkanie z czytelnikami przechodząc obok mnie.

To ekscytujące zobaczyć pisarzy z bliska, a nie poprzez ekran telewizora. Tryskającego dowcipem, energicznego, rozedrganego Jacka Hugo-Badera. Niezwykle skupionego, można by sądzić, że wyniosłego, ale to tylko pozory Jacka Dehnela. Z wielką cierpliwością, uśmiechem i miłym słowem dla każdego, kto chciał otrzymać autograf lub zrobić sobie zdjęcie. Bezpośredniego i pogodnego Łukasza Orbitowskiego. Olgę Tokarczuk, która podczas gali ze sceny z tak wielkim szacunkiem, z pokłonem, dziękowała wszystkim uczestnikom za ich działalność. I jeszcze goście z zagranicy, hiszpańscy literaci: Rosa Montero i Ildefonso Falcones. Fragmenty ich prozy czytane w oryginale, ze sceny popłynął pięknie brzmiący język hiszpański. Uwieńczeniem uroczystej gali był koncert zespołu Pablopavo i Ludziki, rytmy niemal rockowe, z moją ulubioną „Dancingową piosenką miłosną” (oczywiście nagrałam!).

Warto wspomnieć, że również organizacyjnie impreza była udana. Było przecież ponad 800 osób, każdy został zaopatrzony w „zestaw klubowicza” (firmową DKK-owską torbę z wsadem). My jeszcze w Kielcach otrzymaliśmy czarne koszulki z wizreunkiem Gombrowicza, które we Wrocławiu zrobiły furorę. Tak wyposażeni przez trzy dni wyruszaliśmy na teren zlotu. Na miejsce spotkań sunął tłum ludzi, tak jak i do kilkudziesięciometrowych kolejek na stołówkę. Ale to nie przeszkadzało, wspólne oczekiwanie na posiłek sprzyjało rozmowom i poznaniu się. I jeszcze Wrocław, przepiękny Rynek i kościół pw. św. Elżbiety Węgierskiej. Wraz z koleżanką nie mogłyśmy się oprzeć i wolną chwilę poświęciłyśmy na obejrzenie wystaw „Marc Chagall i artyści europejskiej awangardy” w Muzeum Miejskim oraz wystawę stałą polskiej sztuki współczesnej w Pawilonie Czterech Kopuł przy Hali Stulecia. Niesamowite wrażenie, po raz pierwszy widziałam instalacje i rzeźby Władysława Hasiora, Józefa Szajny, Jerzego Kaliny czy Magdaleny Abakanowicz. Nie mówiąc o wielu innych artystach... Nie sposób opisać wszystkich wrażeń, które towarzyszyły mi podczas pobytu na zlocie. Był to dla mnie niezwykle wartościowy czas. Pozostaną mi piękne wspomnienia i nadzieja, że może odbędzie się za rok...

Małgorzata Chrzelest, DKK w Sandomierzu


Radkowscy czytelnicy na Literackim Woodstocku

W Gminnej Bibliotece Publicznej w Radkowie od kilku lat funkcjonuje Dyskusyjny Klub Książki. Dzięki wsparciu Instytutu Książki czytelnicy spotykają się w Bibliotece w każdy ostatni poniedziałek miesiąca o godz. 15, aby rozmawiać o swojej pasji. W dniach 27-31 lipca 2016 r. radkowscy klubowicze wzięli udział w Literackim Woodstocku we Wrocławiu, czyli Ogólnopolskim Zlocie Członków Dyskusyjnych Klubów Książki zorganizowanym z okazji 10-lecia istnienia w/w programu.

Było to wyjątkowe wydarzenie artystyczne, które zaowocowało niezapomnianymi spotkaniami z literaturą i jej twórcami. Miłośnicy książek uczestniczyli w prelekcjach i dyskusjach oraz spotkaniach z pisarzami (m.in. Olga Tokarczuk, Jacek Dehnel, Grzegorz Kadepke, Ildefonso Falcones, Danuta Wałęsa, Rosa Montero, Marek Krajewski, Jacek Hugo-Bader, Wojciech Jagielski). Na wrocławskim rynku klubowicze znaleźli się w grupie ok. 1000 osób, które odśpiewały Światowy Hymn Książki UNESCO, czyli wiersz Tadeusza Różewicza „Włosek poety” z muzyką Jana Kantego Pawluśkiewicza. Literacki Woodstock był także okazją do zwiedzania Wrocławia oraz integracji klubowiczów z całej Polski.

Pobyt w stolicy Dolnego Śląska zainspirował panią Teresę Ostrowską - pisarkę i poetkę z gminy Radków, która część młodości spędziła we Wrocławiu - do stworzenia wiersza pt. „Spacer po Wrocławiu”. Zachęcamy do przeczytania tej poetyckiej refleksji nad urokami miasta oraz przemijającym czasem. Miłośnikom słowa drukowanego życzymy wiele radości z czytania, a Pani Teresie literackich sukcesów.

Spacer po Wrocławiu

Czar młodości dni
Jesteśmy tu razem
Znowu ja i ty
Idziemy Świdnicką
Mijamy operę
Przerwa wakacyjna
Koncertów niewiele
Potem stary rynek
Swoim czarem wabi
Każdy tu posiedzi
I gdzieś się zabawi
Ratusz kamieniczki
Odnowione pięknie
Z podziwu o mało
Serce nam nie pęknie
Chociaż tu tak pięknie
Wszystko odnowione
Ciągle wspominamy
Też czasy minione
Kiedyś człowiek młody
Frunął ulicami
Teraz bagaż czasu
Na plecach już mamy
Teraz już nie frunę
Lecz powoli człapię
A kiedy przyspieszam
To dech ledwo łapię

W imieniu klubowiczów z Radkowa
Marta Piwońska


KATOLOG ONLINE

Kliknij, jeżeli szukasz książki

Kliknij, aby zgłosić propozycje zakupu

Dyskusyjny Klub Książki

Windykacja

Szanowni Czytelnicy,

zwłaszcza Ci z Państwa, którzy zalegają ze zwrotem wypożyczonych książek lub innych zbiorów bibliotecznych!

Rozbudowa Biblioteki

Z naszej bajki

Świętokrzyska Karta Seniora

Zdjęcie statuetki, którą Biblioteka otrzymała za zajęcie pierwszego miejsca w konkursie Promocja e-czytelnictwa w bibliotece na platformie Ibuk Libra zorganizowanym przez Wydawnictwo Naukowe PWN

Ekslibris 100-lecia Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich

RozPRACUJ to z biblioteką

hotspot

EU Bookshop

Europe Direct Kielce

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player

Powered by RS Web Solutions

Przystań Kulturalna

Przystań Kulturalna

Parnas

Zobacz także

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player

Powered by RS Web Solutions

Dołącz do nas na Facebook'u
Zobacz nas na Youtube
Obserwuj nas na Twitterze