Ameryka w twojej bibliotece

Dyskusyjny Klub Książki

Konkursu na Świętokrzyskiego Bibliotekarza Roku 2017
oraz Bibliotekę Roku 2017 województwa świętokrzyskiego

Statystyka gości

Naszą witrynę przegląda teraz 45 gości 
Strona główna Dyskusyjne Kluby Książki Spotkania autorskie

Spotkania autorskie z Agnieszką Lingas-Łoniewską

Poniedziałek, 7 maja

godz. 1700
Organizator: MiGBP w Pińczowie
Miejsce: Pińczów, MiGBP, ul. Nowy Świat 3
Dyr. Jolanta Opoka, tel. 41 357-32-29

Wtorek, 8 maja

godz. 1700
Organizator: WBP w Kielcach, SCK/Biblioteka Publiczna w Sędziszowie
Miejsce: Sędziszów, Samorządowe Centrum Kultury, ul. Dworcowa 26
Odp. Renata Gądek, tel. 41 381-12-51
Przygotowano w ramach DYSKUSYJNYCH KLUBÓW KSIĄŻKI.

Środa, 9 maja

godz. 1100
Organizator: M-GBP w Busku-Zdroju
Miejsce: Busko-Zdrój, Biblioteka Publiczna, ul. Orła Białego 17
Dyr. Ewa Marciniec, tel. 41 378-21-25

godz. 1600
Organizator: WBP w Kielcach, MiGBP w Staszowie
Miejsce: Staszów, Biblioteka Publiczna, Rynek 1
Dyr. Ewa Cygan, tel. 15 864-30-57
Przygotowano w ramach DYSKUSYJNYCH KLUBÓW KSIĄŻKI.

Czwartek, 10 maja

godz. 1700
Organizator: WBP w Kielcach
Miejsce: Kielce, Wojewódzka Biblioteka Publiczna, ul. Ściegiennego 13
Odp. Małgorzata Grodzicka, tel. 41 361-53-51 wew. 206-208
Przygotowano w ramach DYSKUSYJNYCH KLUBÓW KSIĄŻKI.

Piątek, 11 maja

godz. 1700
Organizator: WBP w Kielcach, GBP w Samsonowie
Miejsce: Samsonów 6, Biblioteka Publiczna
Odp. Anna Kapciak, tel. 41 300-34-12
Przygotowano w ramach DYSKUSYJNYCH KLUBÓW KSIĄŻKI.


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie prowadziła dr hab. prof. UJK Beata Utkowska.

5 kwietnia 2018 r. p. Cezary Łazarewicz spotkał się z czytelnikami WBP. Na spotkanie przybyli klubowicze z Chęcin i Starachowic. Spotkanie prowadziła dr hab. prof. UJK Beata Utkowska. W spotkaniu wzięło udział 70 osób.


Spotkanie z Cezarym Łazarewiczem w WBP w Kielcach

Podczas spotkania autorskiego z Jackiem Dehnelem w Jędrzejowie usłyszałyśmy, że jedną z najciekawszych książek, jaką pisarz ostatnio przeczytał, wysoko ocenia i poleca innym, jest reportaż Cezarego Łazarewicza: „Koronkowa robota. Sprawa Gorgoniowej”. Trudno było nie znać też innego reportażu tego autora, głośnego, uhonorowanego licznymi nagrodami, łącznie z Nike: „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka”. Dlatego pomyślałyśmy sobie, że z chęcią weźmiemy udział w spotkaniu z utalentowanym reporterem, jeśli będziemy miały na to szansę. Ku naszej radości szansa pojawiła się wręcz błyskawicznie.

Cezary Łazarewicz odwiedził czytelników WBP w Kielcach piątego kwietnia bieżącego roku.

Na zewnątrz cieszył wszystkich pierwszy prawdziwie wiosenny dzień, było przyjemnie ciepło, a nawet odrobinę parno, jakby natura zastanawiała się, czy nie obdarzyć ziemi wiosenną burzą lub krótkim deszczem, ale ostatecznie się rozmyśliła i popołudnie minęło nam bardzo pogodnie. Piękny dzień przyniósł same dobre rzeczy, przede wszystkim kolejny prezent (z kategorii, o której mówiła Joanna Bator), czyli interesujące spotkanie ze znakomitym reporterem, barwnie opowiadającym o tajnikach swojej twórczości.

Kiedy do sali konferencyjnej kieleckiej biblioteki wszedł wysoki, barczysty mężczyzna odziany w smutną czerń, ale o niesamowicie jasnym i inteligentnym spojrzeniu, od razu wiedziałyśmy, czułyśmy po prostu, że mamy oto przed sobą człowieka , który przede wszystkim jest pisarzem przyjaznym czytelnikowi, nie uważa się za gwiazdę(choć ma ku temu solidne podstawy) i że nie zanudzi nas na śmierć, a wręcz przeciwnie. Nie pomyliłyśmy się.

Na stoliku, przy którym zasiadł bohater naszego spotkania i prowadząca rozmowę (sprawnie i ciekawie), Brata Utkowska, pysznił się stos siedmiu książek autorstwa naszego gościa. Pani Beata podkreśliła na wstępie, iż dla twórczości Cezarego Łazarewicza charakterystyczne jest to, że pisze on książki historyczne, ale ich finał osadza we współczesności, co sprawia, że stare wydarzenia stają się aktualne, przeżywając swoje kolejne życie.

Gość kieleckich czytelników ma za sobą siedem reportaży, jak już wspomniałam, w tym dwa których jest współautorem: O każdym z nich dużo i barwnie opowiedział. Zgodnie ze specyfiką swej profesji podpierał się konkretnymi danymi, datami, nazwiskami, liczbami. Na pytania odpowiadał precyzyjnie, konkretnie, spójnie i logicznie. Opowieści okraszał anegdotami. Słuchałam chciwie, zapartym tchem i mam nadzieję, że nie z rozdziawioną buzią...

Można było zamknąć oczy i wyobrażać sobie przedstawiane przez Cezarego Łazarewicza zdarzenia - Lecha Wałęsę przemawiającego w Stanach Zjednoczonych i skonsternowanych amerykańskich tłumaczy niepotrafiących sobie poradzić ze specyficznym językiem polskiego przywódcy, młodego Marcina Mellera wezwanego na pomoc tłumaczom, który stwierdził, że jego interwencja jest zbędna, bo tekst przetłumaczono prawidłowo. Problem polegał na tym, że dobrze przetłumaczone słowa Wałęsy dalej stanowiły zagadkę... Pojawił się przedwojenny warszawski sklep braci Jabłkowskich, świadek polskiej historii, wypisz- wymaluj jak ten prusowy z „Lalki”; wył rozdzierająco w straszliwych mękach (żadne tam okrzyki karate!) młody Grześ Przemyk bestialsko bity przez milicjanta; przemknął zastraszony sanitariusz, lękający się o swojego synka; w czeskim Jiczinie podczas akcji Dunaj w sierpniu ’68 szalał pijany polski żołnierz. Wyobraziliśmy sobie, a nawet poczuliśmy powiew wolności, czyli wizytę młodych hipisów w Gliwicach. Zabrzmieli Beatlesi, mignął Roman Polański i krzyczał tłum piętnujący Gorgoniową...

Padło pytanie, jakimi zasadami kieruje się Cezary Łazarewicz w swojej pracy? Otóż, stara się wybierać tematy ciekawe. Okazuje się, że jego intuicja w tej kwestii bywa lepsza niż wydawcy. Wydawca uznał sprawę Przemyka za mało atrakcyjną dla odbiorcy. Z góry przesądził, że Polaków nie zainteresuje zamierzchły PRL. Nic bardziej mylnego. PRL mamy wciąż nieprzerobiony, a sprawa Grzegorza Przemyka, jego rodziny i znajomych jest symboliczna i ma aktualną wymowę. „To miała być książka historyczna, ale mechanizmy władzy są wieczne. Kłamstwo można wciąż przedstawiać jako prawdę.” (zdanie to padło w odniesieniu do książki o Przemyku, podczas wręczania Nike w ubiegłym roku). Natomiast w najbliższym czasie Cezary Łazarewicz planuje napisać książkę drogi, czyli reportaż o wędrówce wojsk Andersa z lat 40tych. Tym razem wydawca wierzy intuicji reportera i obiecuje wesprzeć projekt.

Pan Cezary przyznał, że może pisać tylko o Polsce, bo reporter musi być wiarygodny, musi czuć kraj który opisuje, powinien rozumieć jego kontekst kulturowy, społeczny, historyczny . To jest bardzo ważne w tej pracy. Zapytany, zdradził też, że jego wzorami reportera byli Kapuściński i H. Krall, M. Szejnert, a ulubiony reportaż to „Śmierć w bunkrze” Martina Pollacka.

To było świetne spotkanie, w miłej atmosferze, pełne fascynujących opowieści i reporterskich smaczków. W naszej głowie powstał obraz Cezarego Łazarewicza - mądrego i skromnego człowieka, tytana pracy , rzetelnie wykonującego swą reporterską misję opisywania i wyjaśniana świata, ale też człowieka z poczuciem humoru, zdystansowanego, który chętnie żartuje i lubi się uśmiechać.

Pamiątki, czyli zdjęcia i autografy oczywiście też zdobyłyśmy! Dziękuję serdecznie za możliwość wzięcia udziału w tym interesującym spotkaniu (sfinansowanym ze środków Instytutu Książki i WBP w Kielcach) było warto, naprawdę.

Jolanta Domagała, DKK Chęciny


Cezary Łazarewicz

dziennikarz prasowy, reporter i publicysta. Publikował między innymi w „Gazecie Wyborczej”, „Przekroju”, „Polityce”. Autor m.in. „Sześć pięter luksusu. Przerwana historia domu braci Jabłkowskich” (2013), „Elegancki morderca” (2015), „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka” (2016) oraz „Tu mówi Polska. Reportaże z Pomorza” (2017). Za reportaż „Żeby nie było śladów” otrzymał m.in. Nagrodę Literacką Nike, Nagrodę im. Oskara Haleckiego przyznawaną najlepszym książkom popularnonaukowym poświęconym historii Polski w XX wieku oraz Nagrodę MediaTory w kategorii Obserwator. Książka ta otrzymała również tytuł Książki 2016 roku w plebiscycie Radia Kraków, była nominowana do nagrody Śląski Wawrzyn Literacki i Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego oraz znalazła się w finale Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego. W marcu 2018 r. ukazały się książki: „Koronkowa robota. Sprawa Gorgonowej” oraz napisana wspólnie z Ewą Winnicką „1968-czasy nadchodzą nowe”.

Fot. Magda Burduk


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkania autorskie z Jackiem Dehnelem

Jacek Dehnel w WBP w Kielcach (19.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w WBP w Kielcach (19.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w WBP w Kielcach (19.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w WBP w Kielcach (19.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w WBP w Kielcach (19.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w WBP w Kielcach (19.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w WBP w Kielcach (19.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w MiGBP we Włoszczowie (21.03.2018)

Fotogaleria

DKK z Dobromierza i Kluczewska na spotkaniu z Jackiem Dehnelem w MiGBP we Włoszczowie (21.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w MiGBP we Włoszczowie (21.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w MiGBP we Włoszczowie (21.03.2018)

Fotogaleria

DKK z Secemina na spotkaniu z Jackiem Dehnelem w MiGBP we Włoszczowie (21.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w M-GBP w Jędrzejowie (20.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w M-GBP w Jędrzejowie (20.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w M-GBP w Jędrzejowie (20.03.2018)

Fotogaleria

W dniach 19–21 marca 2018 r. Jacek Dehnel gościł na spotkaniach autorskich organizowanych w ramach programu DKK w WBP, Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie oraz we Włoszczowie.

Na spotkania oprócz czytelników i przedstawicieli miejscowych klubów przybyli: do WBP moderatorzy i członkowie DKK ze Starachowic, Wąchocka, Pawłowa; do Jędrzejowa z Chęcin, Wodzisławia, Sandomierza; a do Włoszczowy z Secemina, Dobromierza i Kluczewska.

Łącznie w spotkaniach wzięło udział ok. 150 osób.


19 marca 2018 r. w ramach programu DKK uczestniczyliśmy w spotkaniu autorskim Jacka Dehnela, które odbyło się w Wojewódzkiej Bibliotece w Kielcach. Jacek Dehnel opowiadał w sposób interesujący o sobie i swojej twórczości. Zaprezentował swoją książkę „Krivoklat” i czytał jej fragmenty. Wspominał swoją babcię, którą czytelnicy poznali w powieści „Lala”. Przeczytał fragment powieści „Życie Lali przez nią samą opowiedziane”. Autor odpowiadał na zadawane pytania czytelników. Jacek Dehnel to niezwykle inteligentny, otwarty i sympatyczny człowiek, mówiący piękną polszczyzną. Urzekł nas nie tylko talentem pisarskim, ale i aktorskim. Spotkanie upłynęło w miłej atmosferze. Na koniec spotkania czytelnicy mogli otrzymać autograf autora na jego książkach. Serdecznie dziękuję za możliwość udziału w takim spotkaniu.

Anna Babiarz


19 marca bus pełen rozmiłowanych w twórczości Jacka Dehnela czytelników ze Starachowic i Wąchocka przybył do WBP w Kielcach. Bardzo dziękujemy za możliwość uczestniczenia w tym jakże przyjemnym i satysfakcjonującym wydarzeniu, jakim było spotkanie autorskie w ramach działania DKK.

Każde obcowanie z autorem „Lali”, jest ucztą dla ducha. Tak elokwentnego, oczytanego i inteligentnego pisarza słucha się z rozkoszą. Mało tego. Patrzy się na jego elegancką postawę i ubiór z nieukrywaną zazdrością. Ach, ta muszka, garnitur i skarpetki...

Dehnel ma wiele talentów. Ciekawie pisze, wspaniale interpretuje czytany tekst, intrygująco opowiada. I do tego jest dżentelmenem w każdym calu.

Czemu ta impreza trwała tylko dwie godziny? Można by tak jeszcze dłużej słuchać i delektować się literacko.

Ale cóż, wszystko co dobre się kończy. Nasz bus pomknął z powrotem rozemocjonowany wrażeniami po bliskim kontakcie z wysoką literaturą. Rozmawialiśmy o twórczości pisarza, jego zachowaniu i kulturze.

Bardzo cieszymy się z takich wyjazdów. Dla czytelników są odskocznią i nagrodą w postaci spotkania z żywym pisarzem.

Jolanta Sopińska (DKK Starachowice)

Wszystko zaczęło się wiele lat temu, zaraz po przeczytaniu „Lali”, tuż po jej pierwszym wydaniu. Fragmenty dotyczące Jędrzejowa i rodziny Przypkowskich, która stworzyła jędrzejowskie Muzeum, sprawiły iż pomyślałam, że byłoby wspaniale móc porozmawiać z Autorem właśnie tutaj, w tych wnętrzach. Jednak nie miałam pojęcia, że będzie mi dane po wielu latach nie tylko zobaczyć Jacka Dehnela w miejscu o którym pisał, ale także z nim porozmawiać.

Wizytę rozpoczęło zwiedzanie. Autor mógł zobaczyć m.in. słynny, opisany przez siebie „taburet”, posłuchać opowieści rodzinnych, historii ludzi i przedmiotów. I było jak w powieści - starszy pan Przypkowski (tyle, że wnuk i syn opisanych Feliksa i Tadeusza- Piotr Maciej ), oprowadzał Gościa, opowiadając ze zwykłą sobie swadą. Natomiast młodszy pan Przypkowski (Jan - wnuk i prawnuk wymienionych), obecnie dyrektorujący, otworzył spotkanie, witając z radością wszystkich.

Spotkanie odbyło się w Pawilonie Wystawowym, gdzie zasiedli goście z dyskusyjnych klubów książki z Chęcin, Wodzisławia, Sędziszowa, Sandomierza i Jędrzejowa, a także mieszkańcy miasta i okolicznych miejscowości.

Pan Jacek Dehnel oczarował wszystkich zebranych. Słuchał z wielką uwagą pytań, odpowiadał wyczerpująco. Mogliśmy się dowiedzieć jak czuł się po otrzymaniu tytułu Ambasadora Polszczyzny i jak to wpływa na jego stosunek do języka, jak zobowiązuje.

Opowiadał o procesie twórczym, frustracjach z nim związanych, a także o różnicach miedzy pracą nad swoimi powieściami, a kryminałami pisanymi wspólnie z Piotrem Tarczyńskim. To zupełnie inne działania, inne podejście do pracy. Zwykle jego powieści powstają na zasadzie łączenia wcześniej powstałych fragmentów, pisanych bez chronologii. Wycinki tekstu niepowiązane ze sobą „piszą się” oddzielnie, potem zaczynają sie łączyć, przylegać tam, gdzie pasują do siebie. Następnie wolne przestrzenie w tekście wypełniane są kolejnymi powstającymi fragmentami. Nie ma planu. Często fragmenty zmieniają swoje miejsce w układance. Nigdy pierwsza scena w gotowej powieści nie jest pierwszą napisaną. Powieść się niejako wyłania. Oś czasu jaka poznajemy podczas czytania jest inna niż kolejność pisania. Kryminały natomiast są dokładnie planowane, bardzo szczegółowo, potem realizowane punkt po punkcie, po wcześniejszym ustaleniu kto który fragment będzie pisał.

Rozmawialiśmy także o poezji, dlaczego dziś ludzie boją się jej. A przecież niesłusznie, bo nie ma czegoś takiego jak właściwe lub niewłaściwe rozumienie poezji. Poezja jest dla wszystkich. Podobnie jak prozę, każdy może czytać ją po swojemu, biorąc to czego potrzebuje.

Pisarz opowiadał o swojej kolekcji fotografii, jej początkach i rozwoju. Zainteresowało to dyrektora Przypkowskiego i być może będziemy wkrótce mogli zobaczyć część kolekcji na wystawie w Jędrzejowie.

Rozmawiając o dwóch różnych podejściach do spotkania z dziełem sztuki (Krivoklat), dowiedzieliśmy się, że autor stosuje obydwa, żadnego nie uważa za słuszny, wszystko zależy od dzieła i sytuacji.

Ucieszyło bardzo publiczność, że pisarz przyznał iż lubi przyjeżdżać na spotkania do małych miasteczek. Mogliśmy także posłuchać fragmentu „Życia Lali” w doskonałej interpretacji Gościa.

Spotkanie przeciągało się, pytania nie chciały się skończyć, podobnie kolejka po autografy i zdjęcia z pisarzem. Rozmowy indywidualne i wiele radości.

Ale na tym nie koniec, bo jeszcze zakulisowe rozmowy przy herbatce, w kameralnym gronie między pisarzem a klubowiczami i gospodarzami miejsca.

Dzięki Instytutowi Książki oraz WBP w Kielcach, Jędrzejów przeżył prawdziwe święto literatury. Spotkanie zrobiło wielką furorę. Wiele osób zapragnęło zapisać się do DKK, dostałyśmy mnóstwo pytań o następne imprezy. Goście mówili „Świetne spotkanie”, „Ależ było wspaniale”, „Chcemy więcej”, „Jaki to miły człowiek, tak cudownie z nami rozmawiał”.

Podziękowanie należy się także członkiniom DKK Zaczytane, które przygotowały spotkanie, angażując się bez reszty, oraz dyrektorowi Przypkowskiemu, który bez wahania otworzył dla nas progi Muzeum.

Joanna Tkacz


Spotkanie z Jackiem Dehnelem w Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie

„Człowiek, który zbudował się w sobie literaturą, sztuką, filmem, teatrem, ma poszerzoną świadomość świata, świadomość doświadczania. To jest różnica, jakby oglądać świat na czarno-biało i kolorowo.”

Jacek Dehnel [źródło: internet]

Spotkanie autorskie z Jackiem Dehnelem zorganizowane w Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie, sfinansowane ze środków Instytutu Książki i WBP w Kielcach, było dla mnie wydarzeniem, na które czekałam z niecierpliwością, a kiedy się odbyło, stało się przeżyciem, które z pewnością będę długo wspominać z wielką przyjemnością i wzruszeniem.

Nasz chęciński DKK został zaproszony przez zaprzyjaźniony DKK z Jędrzejowa do udziału w spotkaniu autorskim, a także do zwiedzenia muzeum zegarów słonecznych, prowadzonego przez rodzinę państwa Przypkowskich. Jakby atrakcji było mało, dostałyśmy dodatkowy prezent, trudno w to uwierzyć, ale to prawda - na spotkanie, tam i z powrotem, jechałyśmy wspólnie z samym Jackiem Dehnelem. Za tę możliwość składamy podziękowania dyrekcji WBP w Kielcach. Jak opisać nasze emocje kiedy usiadłyśmy w niewielkim bordowym busie obok Osoby, której literatury jesteśmy wielkimi miłośniczkami? Nie da się. Dla wyjaśnienia: Jacek Dehnel ma 38 lat, a na koncie cztery powieści (w naszym DKK omawiałyśmy przejmującego „Saturna”, znamy „Lalę” i kryminały Szymiczkowej), siedem książek poetyckich, siedem translatorskich, dwa tomy opowiadań, dwa tomy krótkich próz o zdjęciach i o mapach, dziennik oraz jest współautorem dwóch tomów cyklu kryminalnego o profesorowej Szczupaczyńskiej. W przygotowaniu trzeci tom kryminału z Krakowem w tle, lada chwila wyjdzie przekład znakomitej powieści Pietrkiewicza, „Zdobycz i wierność” i zbiór żartobliwych felietonów o muzyce p.t., „Dysharmonia”. Ponadto nasz towarzysz podróży jest laureatem Nagrody Kościelskich, Paszportu Polityki, był pięciokrotnie nominowany do Nike, trzykrotnie do Angelusa, raz do nagrody Szymborskiej. Jego książki mają liczne wydania zagraniczne. Niechaj więc nikogo nie dziwi nasze onieśmielenie splecione z podziwem i szaloną wprost radością.

Kiedy dojechaliśmy na miejsce, pan Piotr Przypkowski, emerytowany dyrektor muzeum, porwał wspaniałego gościa i nas do zwiedzania. Matko jedyna, ale jakie to było zwiedzanie?! Jedyne w swoim rodzaju, z żywymi wspomnieniami, z wyjaśnianiem wątku z „Lali” dotyczącego ojca naszego gospodarza, Tadeusza Przypkowskiego i tego, że rzekomo był on germanofilem i rzeźbiarzem, z arcyinteresującymi anegdotami – o znikającym warkoczu Anki Broniewskiej, o nalewkach, o pysznej kuchni kenijskiej, o piorunie kulistym - prawdopodobnie tym samym, który zniweczył proszony obiad u państwa Broklów w przedwojennym lisowskim dworze. Każdy przedmiot w muzeum ma swoją unikalną historię, ot chociażby kozetka, na której spał Józef Piłsudski, krzesło Napoleona, tapeta z pięknego osiemnastowiecznego kurdybanu, szafa z porąbanej boazerii rokokowej z pałacu Czartoryskich w Puławach. Można by tak wymieniać w nieskończoność, a przecież muzeum to tylko przedsmak spotkania ze wspaniałym pisarzem.

Pisarzem eleganckim w każdym calu i wymiarze, koniecznie trzeba dodać. Jacek Dehnel ma w sobie coś ujmującego, ma się poczucie jakby był z innej epoki. Wyraża się to nie tylko w wyznawanych przez niego wartościach: w przykładaniu wagi do wszechstronnego wykształcenia, obycia, dobrych manier, pięknego wysławiania się, intensywnego obcowania ze sztuką, podróżowania czy dbania o znajomość korzeni rodzinnych, nie tylko w sposobie pisania, gdzie zachwyca pięknym subtelnym językiem, ogromną wiedzą i talentem, ale także w dbaniu o swój wygląd zewnętrzny. Jest człowiekiem szalenie dystyngowanym... Nosi sygnet, tweedowe marynarki, muszki, a często także laseczkę. Podczas spotkania w Jędrzejowie miał na sobie białą koszulę w wąskie bordowe paski, ciemnobordową muszkę, ciemnoniebieską dzianinową kamizelkę w serek, harmonizującą z szafirowym sygnetem, szarą marynarkę i spodnie tej samej barwy. Do tego świetnie obcięte włosy, okulary w ciemnych oprawkach, coś a’la Cebulski. Nie wiem jak inni, na przykład klubowiczki z Wodzisławia czy z Sandomierza, ja oczu oderwać nie mogłam, uszu zresztą też nie.

Pan Jan Przypkowski, obecny dyrektor muzeum, z dumą i radością zaanonsował swojego gościa. Joasia, przesympatyczna moderatorka z jędrzejowskiego klubu, zaprosiła cenionego pisarza do rozmowy i przeprowadziła ją z taką swobodą, lekkością i wyczuciem, jakby całe życie nic innego nie robiła, tylko gawędziła z wybitnymi osobistościami. Pan Jacek mówił ciekawie, co chwila okraszając swoje słowa anegdotą, interesującą metaforą lub dowcipem. Przeczytał tez fragment książki „Życie Lali przez nią samą opowiedziane” autorstwa Heleny Karpińskiej, swojej babci. Zasłuchaliśmy się...

Dowiedzieliśmy się wielu interesujących rzeczy. Pan Jacek w szczególnie obrazowy sposób opowiedział o swoim pisaniu, które jest zarazem ekscytujące i frustrujące, przypominające trochę sytuację typu: narzeczeństwo-małżeństwo. Metodę pracy z tekstem nazwał zaś pisaniem plamistym.

Pisanie, oczywiście, sprawia mu przyjemność, ale zaznaczył, że w tworzeniu utworu literackiego jest kilka momentów. Pierwszy moment jest ogromnie ekscytujący, to chwila wymyślenia, olśnienie, błysk. Pomysł nie jest jeszcze skonkretyzowany, wydaje się cudowny, piękny, zupełnie jak w narzeczeństwie, gdy wyobrażamy sobie same miłe rzeczy, obiecujemy wspólne wakacje nad ciepłym Adriatykiem na przykład. Potem pomysł się konkretyzuje i pojawiają się problemy na przykład z konstrukcją, kompozycją utworu, budową postaci, budową języka, z redakcją w końcu. To tak jakby nasze narzeczeństwo weszło w fazę małżeństwa i okazało się nagle, że jednak nie chodzi o wakacje nad Adriatykiem, a o zwykłe zmywanie naczyń. Gdy zaczyna się pisać książkę, wszystkie wymyślone wcześniej miejsca, które tak cudownie świeciły w głowie, na papierze nieoczekiwanie blakną, wcale nie błyszczą. Inna sprawa, że czytelnik nie wie o tej różnicy, on odbiera tylko wersję docelową i tę ocenia.

Pisanie plamiste zaś jest bardzo celną metafora w odniesieniu do pisarza, w którym drzemie przecież także malarz. Pierwsze sceny, które układają mu się w głowie są niczym plamy farby na mokrym płótnie. Autor czasem coś do nich dodaje, coś dopisuje, zespaja je z kolejnymi i wygląda to tak, jakby woda podsiąkała płótno. Plamy się powiększają, aż całkiem wypełnią przestrzeń płótna. Dzieło jest gotowe. Trafnie ujęła twórczość Jacka Dehnela nasza moderatorka, Basia, która stwierdziła, że autor „Krivoklata” – „maluje słowem”.

Oczywiście było również o czytaniu, o poezji, o starej fotografii, o tajnikach pisania kryminałów retro, o malarstwie i o pozytywistycznych spotkaniach z czytelnikami z prowincji. Wciąż jeszcze wybrzmiewają mi w głowie zdania Jacka Dehnela:

„Chętnie biorę udział w spotkaniach z czytelnikami w małych miejscowościach, bo takie spotkania mają potencjał, ludzie są tu bardzo otwarci na kulturę, a mając jej mniej niż w wielkich miastach, są też mniej zblazowani, bardziej jej głodni.”

„Literatura ekstatyczna charakteryzuje grafomanów.”

„Poezja jest dla wszystkich, choć czasem odstrasza eksperymentami literackimi, to przecież nie jest groźna.”

„Za nieczytaniem polskiego społeczeństwa stoją między innymi błędy systemu edukacyjnego.”

„Każdy ma prawo odebrać książkę po swojemu, bo każdy jest inny i dysponuje innym kapitałem czytelniczym.”

„Czytanie uczy nas logicznej dyskusji, mądrego dialogu, analizowania argumentów.”

„Stara fotografia jest sztuką.”

„Kolekcjonuję fotografię z poczucia straty.”

„Obrazy są jak ludzie. Gdyby nagle zabrakło jakiegoś obrazu, poczulibyśmy jakby brakło człowieka, jakiejś konkretnej energii.”

„Podstawową rzeczą w pisaniu jest czytanie.”

A skoro o czytaniu… Jacek Dehnel jest nie tylko wspaniałym literatem, ale również zapalonym czytelnikiem. Zapytany o ciekawe tytuły, które ostatnio zrobiły na nim wrażenie, chętnie wskazał następujące: „Koronkową robotę” C. Łazarewicza, „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” M. Wichy, „Syrop z piołunu” P. Smoleńskiego, „Historię słabych” U. Glensk, „Źródło” A. Rand, „Atlas wysp odległych” J. Schalansky.

Do ulubionych pisarzy zaliczył m. in. O. Tokarczuk, W. Szymborską, S. Chwina, P. Heulle, J. Barnsa, J. Coetzee, G.G. Marqeza, Borgesa, Balzaca, Faulknera, Brodskiego, Durella, Larkina, Whita, Bernharda, Rilkego, Pereca i wielu, wielu innych.

Cóż dodać, było naprawdę pięknie. Zostaliśmy zauroczeni przez Jacka Dehnela. Gdy spotkanie chyliło się ku końcowi, a w tle subtelnie pobrzmiewała muzyka Elli Fizgerald, nasz gość składał autografy na przyniesionych przez nas egzemplarzach książek, robił z nami pamiątkowe zdjęcia, a później podczas poczęstunku miło z nami gawędził na najróżniejsze tematy.

Spotkanie z Jackiem Dehnelem w jakiś sposób nas zbudowało, przerodziło się w prawdziwą duchową ucztę, przygodę której zapewne nigdy nie zapomnimy. To był rodzaj prezentu, o którym opowiadała Joanna Bator na jednym z poprzednim spotkań. Serdecznie za to dziękuję, kłaniam się nisko organizatorom i wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego, że mogło się odbyć w tak niezwykłej formie. Składam gorące wyrazy wdzięczności.

Jolanta Domagała (DKK Chęciny)


Choć początek astronomicznej wiosny przywitał nas śniegiem, to niesprzyjająca aura nie odstraszyła nas od wcześniej zaplanowanego wyjazdu do Jędrzejowa na spotkanie autorskie z Jackiem Dehnelem zorganizowane w ramach projektu Dyskusyjne Kluby Książki Instytutu Książki.

Nim jednak do niego doszło zwiedziłyśmy wiekowe miasteczko początkami sięgające wczesnego średniowiecza. Pierwsze kroki skierowałyśmy do klasztoru cysterskiego, który został założony w 1149 r. przez cystersów przybyłych z Morimond w Burgundii. A brat Bazyl w zajmujący i pełen radości i wiary sposób oprowadził nas po miejscach naznaczonych historią. Najstarsze w Polsce opactwo cystersów, a wraz z nim Jędrzejów świętuje w tym roku 800-lecie przybycia bł. Wincentego Kadłubka, który i sandomierzanom jest niezwykle bliski. To tu przybył w 1218 roku porzucając krakowskie biskupstwo i został cystersem. Od 1 stycznia 2016 r. jest patronem Jędrzejowa, a kościół klasztorny ma tytuł sanktuarium diecezjalnego bł. Wincentego Kadłubka.

Później chwila wytchnienia i czas na posiłek, dzięki któremu nabraliśmy sił do dalszego zwiedzania. Gospodarze restauracji „Gracja” nie żałowali nam porcji obiadowych i fantastycznie nas ugościli, serwując również ciasta.

Kolejne kroki skierowaliśmy w kierunku Muzeum Przypkowskich, po drodze mijając kamieniczki wokół rynku. Na miejscu przywitał nas przedstawiciel czwartego już pokolenia Przypkowskich dyr Jan Aleksander Przypkowski. Opowiedział o bogatej tradycji rodzinnej i oprowadził po obiekcie. Twórcą zbiorów astronomiczno-gnomicznych, stanowiących podstawę Muzeum, był Feliks Przypkowski (1872-1951). Zapoczątkowaną w 1895 r. kolekcję zegarów słonecznych systematycznie uzupełniał, kompletując równocześnie księgozbiór. W tej chwili to trzeci co do liczebności zbiór zegarów (ponad 600) w świecie po Chicago i Oxfordzie. Jego syn, Tadeusz, wykonał zegar słoneczny na sandomierskim ratuszu. Zanurzyliśmy się w klimat wnętrz mieszkalnych z XIX ipoczątków XX wieku, z zabytkowymi meblami, przedmiotami codziennego użytku i portretami rodzinnymi.

Przedstawiciele rodu Przypkowskich pojawiają się w książce Jacka Dehnela „Lala”. Ta powieść będąca zbeletryzowaną opowieścią rodzinną babci autora Heleny Karpińskiej czerpie również z dziejów innych rodzin zasłużonych dla Kielecczyzny.

Czas szybko mijał i rozpoczęło się spotkanie. Wcześniej przywitałyśmy się z przedstawicielkami innych klubów DKK, które uczestniczyły w spotkaniu. Ale przede wszystkim podziękowałyśmy Joasi Tkacz – moderatorce z Jędrzejowa, która pomogła nam w organizacji i zaplanowaniu pobytu. Jak zwykle Jacek Dehnel zachwycił nas swym urokiem, entuzjazmem i wiedzą. Nienaganną polszczyzną - wszak to Ambasador Polszczyzny - opowiadał o swoich książkach i pasjach: fotografii i malarstwie. Nieoczekiwanie stół z kolekcji Przypkowskich i jego wojenne losy wywołały u autora wspomnienie równie fascynującej historii ze stołem tym razem z opowieści jego starszej sąsiadki. A naszą koleżankę Elę zainspirował do napisania wiersza.

Słuchałoby się go jeszcze dłużej, ale czas biegnie nieubłaganie i musiałyśmy pomału myśleć o powrocie. Mamy nadzieję, że nie byłyśmy przyczyną przerwania spotkania, bo to przedstawicielka naszej grupy, pani Ewa, przeprosiła i poprosiła o podpisanie nam książek w pierwszej kolejności... I nam również autor wpisał się do kroniki. A później wyjazd i rozmowa w podróży o wrażeniach z całego dnia.

Stół

różne historie krążą po świecie
nigdzie w zapisach ich nie znajdziecie
czasem zawisną na wspomnień oku
zdmuchnięte wiatrem cicho o zmroku
albo rozkwitną bukietu mową
budząc do życia opowieść nową

w Jędrzejowie historycznym mieście
mieszkał gnom sławny w powiecie
nie z baśni postać o wzroście nikłym
lecz lekarz znany z umysłem wybitnym
słoneczne zegary z gnomem budował
tudzież osobliwości ful kolekcjonował

dziwactwo ojca przeszło na syna
i tu historia stołu się rozpoczyna
zwoził ze świata pamiątek krocie
blat znalazł po wojnie w szopie
na gruzach leżał cymes drewniany
w kunsztowne wzory inkrustowany

dziś wsparty na kręconych nogach
pyszni się w muzealnych salonach
inną opowieść Dehnel rozpoczyna
wspominała ongiś nadobna matrona
cofając w pamięci czasu zakresy
mieszkała tam gdzie dzikie kresy

w modrzewiowym dworze starym
rodzina siadała przy stole wiekowym
z marmurowym blatem w desenie
historia nakreśliła inne przestrzenie
wędrówka w nowe miejsca nieznane
dwór zniknął przedmioty zapomniane

pognało serce w rodzinne strony
szuka świadectw tam czas utracony
może pamięci strzępy przetrwały
stół z blatem od ściany do ściany
pozostały nogi misternie rzeźbione
dziś stoją w warszawskim salonie

marmurowy blat na obcym grobie

Elżbieta Ukraińska

Musieliśmy być na tym spotkaniu i to z kilku powodów. Z przyjemnością skorzystaliśmy więc z zaproszenia WBP w Kielcach oraz MiGBP we Włoszczowie do udziału w autorskim spotkaniu z Jackiem Dehnelem - prozaikiem, poetą, tłumaczem, malarzem. Nasz wyjazd odbył się w ramach programu DKK, dzięki środkom z Instytutu Książki oraz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.

Z osobą i twórczością Jacka Dehnela zetknęliśmy się już podczas Jubileuszowego Zlotu DKK we Wrocławiu, kiedy to odbierał pierwszą nagrodę za „Lalę” jako najbardziej poczytną książkę wśród czytelników DKK w Polsce. Książka zaintrygowała nas wtedy. Wstyd nam było, że nie czytaliśmy jej w klubie i nie znamy Pana Jacka Dehnela. Postanowiliśmy już wtedy, że trzeba to szybko zmienić. Musieliśmy jednak trochę poczekać na książki, jest przecież kolejka. Dziś nasze panie dekakowiczki mogą pochwalić się znajomością kilku dostępnych w zbiorach książek Pana Jacka i ponownym z nim spotkaniem.

Przyjazd do Włoszczowy sprawił, że mieliśmy okazję lepiej poznać tego znanego i utalentowanego pisarza. Z całą pewnością erudytę, który zaimponował nam swoją wiedzą, zainteresowaniami, swobodą wypowiedzi. Otwarcie mówił również o swoim życiu prywatnym. Zaskoczyła nas także różnorodność w jego twórczości bo są wśród niej powieści, zbiory opowiadań, wiersze, tłumaczenia, felietony, a ostatnio także kryminał.

Warto było pojechać. Pozostaje nam tylko podziękować Instytutowi Książki i WBP w Kielcach za sfinansowanie nam dojazdu za to, że dane nam było bliżej poznać Pana Jacka Dehnela. Dziękujemy również MiGBP we Włoszczowie za zaproszenie i miłą atmosferę.

Tylko takie bliskie spotkania pozwalają nam lepiej zrozumieć czytaną literaturę i jej twórców.

Zdzisława Krupa (DKK Dobromierz i Kluczewsko)


Jacek Dehnel, gość Dyskusyjnego Klubu Książki ściągnął do Biblioteki Publicznej we Włoszczowie w dniu 21 marca 2017 r. nie tylko członków Klubów DKK z Włoszczowy (9), Dobromierza i Kluczewska (20), Kurzelowa (4), Secemina (15), ale także dość liczne grono czytelników zainteresowanych jego twórczością. Łącznie udział w spotkaniu wzięło około 60 osób.

Od godz. 17:00 do 19:00 odbyło się spotkanie autorskie pisarza z czytelnikami.

Jacek Dehnel należy do czołówki młodych zdolnych, a jego literackie propozycje obejmują i wiersze, i powieści, i eseje, i felietony. Jego publikacje ukazały się m.in. w „Kwartalniku Artystycznym”, „Studium”, „Toposie” i „Tytule”. Tłumaczy też poezję i teksty piosenek. Zajmuje się również malarstwem i rysunkiem. Jest laureatem wielu nagród literackich, a także Nagrody Kościelskich w 2005 roku i Paszportu Polityki w 2006. Był pięciokrotnie nominowany do nagrody Nike, trzykrotnie do Angelusa, raz do Nagrody Szymborskiej. Jego wiersze były tłumaczone m.in. na baskijski, francuski, łotewski, słowacki i słoweński. Jest autorem tomików poezji: „Żywoty równoległe”, „Wyprawa na południe”, „Wiersze”, „Brzytwa okamgnienia”, „Ekran kontrolny” oraz powieści „Kolekcja”, Lala”, „Rynek w Smyrnie”, „Balzakiana”, „Fotoplastikon”, „Saturn”, „Matka Makryna”, „Krivoklat”.

Początek spotkania Jacek Dehnel poświęcił na omówienie powieści kryminalnych „Tajemnica domu Heclów”, „Rozdarta zasłona” napisanych razem z Piotrem Tarczyńskim jako Aniela Szymiczkowa. Szczegółowo wytłumaczył się z tego zabiegu literacko-wydawniczego – chcieli wyraźnie rozgraniczyć twórczość kryminalną, a więc w założeniu lżejszą i prostszą do napisania, od swojej poważnej pracy naukowej (Tarczyński jest tłumaczem, historykiem i amerykanistą, a Dehnel poetą i autorem tzw. literatury wyższej). Bardzo interesująco opowiadał o gruntownej kwerendzie historycznej, która poprzedziła pisanie obu tomów cyklu. Dzięki niej obraz Krakowa schyłku XIX wieku jest niezwykle drobiazgowy i dokładny, pojawia się wiele wątków z tzw. przesłaniem, fabuła jest „gęsta” i nie trąci sztucznością, a samo miasto staje się nieoczywistym, drugoplanowym bohaterem cyklu. Pisarz tłumaczył, z jakich elementów wspólnie z Piotrem Tarczyńskim stworzyli postać głównej bohaterki książek, profesorowej Zofii Szczupaczyńskiej, skąd czerpali inspirację (literatura - głównie panna Marple i Aniela Dulska, ale też całe zastępy przodkiń - ciotek, babć i ich kuzynek).

W dalszej części spotkania Jacek Dehnel przeczytał frag. z najbardziej znanej powieści „Lala”, opowiedział również o pracy nad książką.

Uczestnicy spotkania mieli oczywiście wiele pytań do autora, na przykład o jego warsztat pracy. Skąd u autora wzięło się zamiłowanie do pisarstwa? Chęć pisania narodziła się już bardzo wcześnie. Mówił o tym, jak bardzo droga i bliska jest mu babcia, która czytywała mu książki do poduszki i która także obudziła w nim zamiłowanie do literatury. Jacek Dehnel śmiał się, że zamiast bajek typowych dla dzieci, czytywano mu baśnie Braci Grimm, pełne grozy, które bardzo lubił. W wieku 8 lat, miał się już zapoznać z „Hamletem”. Wpajano mu także wiedzę o starożytności. Wychował się na „Mitologii” Jana Parandowskiego. Stąd tak dużo wie o mitach, legendach, wielkich bohaterach mitologicznych. To właśnie w tomiku zatytułowanym „Brzytwa okamgnienia” występowały postacie z mitów. Nie ma jednego jedynego ulubionego twórcy, przyznaje się do wielu miłości, z polskich pisarzy wymienił jedynie Brunona Schulza, z obcych - m.in. Marqueza, Cortazara czy Manna. Ale także White'a czy Coetzee'go. Do ulubionych poetów zaliczył Czesława Miłosza, Zbigniewa Herberta, Tadeusza Różewicza, Wisławę Szymborską. Padło także pytanie: - Czym się interesuje poza pisaniem i wydawaniem książek? W wolnym czasie, tak dla hobby, zbiera stare dziewiętnastowieczne fotografie, których ma już około 8 tys.

Kończąc spotkanie Jacek Dehnel przeczytał jeszcze kilka swoich wierszy. Był także czas na indywidualne rozmowy z pisarzem, czy wspólne zdjęcie. Spotkanie należało do bardzo udanych. Odbyło się w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki, dzięki środkom z Instytutu Książki oraz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.

Małgorzata Kancerek


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkania autorskie z Leszkiem Szczasnym

Leszek Szczasny w MiGBP w Pińczowie (09.04.2018)

Fotogaleria

Leszek Szczasny w MiGBP w Pińczowie (09.04.2018)

Fotogaleria

Leszek Szczasny w MiGBP w Pińczowie (09.04.2018)

Fotogaleria

Leszek Szczasny w GBP w Łącznej (10.04.2018)

Fotogaleria

Leszek Szczasny w GBP w Łącznej (10.04.2018)

Fotogaleria

Leszek Szczasny w GBP w Łącznej (10.04.2018)

Fotogaleria

Leszek Szczasny w M-GBP w Połańcu (11.04.2018)

Fotogaleria

W dniach 9-11 kwietnia 2018 r. Leszek Szczasny gościł w 6 świętokrzyskich bibliotekach w: Pińczowie, Łącznej, Połańcu i poza programem DKK w Ożarowie, Busku-Zdroju, Michałowie. Łącznie w spotkaniach wzięło udział ok. 200 osób.


Od kwietnia 2017 r. w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Pińczowie działa Dyskusyjny Klub Książki. Jego głównym celem jest popularyzacja książki i czytelnictwa. Gościem VIII spotkania DKK w Pińczowie, które odbyło się 9 kwietnia 2018 r., był Leszek Szczasny - podróżnik, niezależny globtroter, autor książki „Świat na wyciągnięcie ręki”. Spotkanie odbyło się dzięki dofinansowaniu ze środków Instytutu Książki, w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa i pomocy ze strony Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.

Leszek Szczasny zwiedził całą Europę i Azję Mniejszą, był w kilku krajach Afryki. W jego najbliższych planach jest Ameryka Południowa, a głównie Paragwaj. Swoje serce oddał jednak Turcji, i to do niej zabrał w wirtualną podróż naszych czytelników. Nasz gość wzbogacił swoją barwną opowieść o tym ciekawym, orientalnym kraju pokazem slajdów, który składał się z dwóch części. Pierwsza dotyczyła architektury i krajobrazu Turcji, natomiast druga przedstawiała kulturę i religię oraz ich wpływ na codzienne życie mieszkańców Turcji. Leszek Szczasny starał się pokazać czytelnikom nie tą nowoczesną Turcję, ale tą prowincjonalną, gdzie życie płynie spokojnie, a ludzie są życzliwi i pomocni. Podróżnik nie ukrywał, że ukończone przez niego studia filozoficzne i politologiczne przydają się w wojażach po świecie. Starał się przekazać widowni jak na przykładzie szybko rozwijającej się gospodarczo Turcji można pogodzić nowoczesność z tradycją.

Pan Leszek zaprezentował także naszym klubowiczom i zebranym czytelnikom swoją pierwszą książkę, którą wydał w 2010 r., a nosi ona tytuł „Świat na wyciągnięcie ręki”. Książka opisuje podróże autora po Europie i Bliskim Wschodzie. Publikacja, jak i sam autor, zachęca do odkrywania świata na własną rękę. Pan Leszek sam podróżuje autostopem i śpi pod gołym niebem. Twierdzi, że na podróże nie trzeba dużo pieniędzy. Na swoje wyjazdy zarabia spotkaniami autorskimi i wystawami fotograficznymi, które odbywają się w placówkach kultury w całej Polsce.

Spotkanie zakończyło się licznymi pytaniami ze strony widowni. Można było także nabyć książkę autora, poprosić o autograf i zaopatrzyć się w widokówki wykonane z autorskich zdjęć podróżnika. Ponadto publiczność mogła obejrzeć tureckie pieniądze i zobaczyć sprzęt niezbędny w podróży, a mieszczący się w jednym plecaku podróżnika.

W spotkaniu wzięły udział 33 osoby, w tym 6 z 9 klubowiczów pińczowskiego Dyskusyjnego Klubu Książki. Wszyscy uczestnicy spotkania pozytywnie ocenili książkę Leszka Szczasnego „Świat na wyciągnięcie ręki” jak i samą jego postać jako podróżnika i autora książki.

10 kwietnia gościliśmy w naszej bibliotece Leszka Szczasnego. Było to możliwe dzięki dofinansowaniu ze środków Instytutu Książki, we współpracy z Narodowym Programem Rozwoju Czytelnictwa, Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Witolda Gombrowicza w Kielcach oraz Dyskusyjnym Klubem Książki.

Korzystając z pięknej, wiosennej pogody, spotkanie odbyło się na świeżym powietrzu w nowo wybudowanym obiekcie na terenie biblioteki. Dyrektor biblioteki Pani Magdalena Kowalik powitała gościa oraz zaproszoną młodzież gimnazjalną z Łącznej.

Leszek Szczasny z wykształcenia politolog, filozof, a z zamiłowania społecznik, fotograf, a przede wszystkim podróżnik. Autor książki „Świat na wyciągnięcie ręki”, którą promował w bibliotece. Swoją opowieść podzielił na dwa bloki tematyczne, w pierwszej zwiedzaliśmy Stambuł, a w drugim poznawaliśmy mieszkańców Turcji. Podróżnik w trakcie swojej opowieści wyświetlał ciekawe slajdy, a każdy z uczestników mógł obejrzeć pocztówki i tureckie monety.

Wirtualna podróż po Turcji wraz z Leszkiem Szczasnym była ciekawym spojrzeniem na piękno i egzotykę niecodziennych tureckich pejzaży. Nie tylko zapoznaliśmy się z odmienną kulturą i mentalnością, ale mogliśmy się przekonać iż za niewielkie pieniądze można podróżować i spełniać marzenia.

Beata Kołda - moderator DKK w Łącznej

11 kwietnia w naszej Bibliotece gościliśmy Leszka Szczasnego - podróżnika, fotografa, filozofa, autora książki „Świat na wyciągnięcie ręki”.

Spotkanie odbyło się dzięki dofinansowaniu ze środków Instytutu Książki, w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa i pomocy Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.

Przybyli na spotkanie, w większości młodzież, wysłuchali fascynującej opowieści o podróży autora do Turcji. Relację z wyprawy ubarwiały niesamowite zdjęcia podróżnika wyświetlane na tablicy interaktywnej, na których uwieczniony został turecki krajobraz, architektura, zabytki i codzienne życie mieszkańców miast i wsi.

Pan Leszek zachęcał do odkrywania świata na własną rękę. Dobrze przemyślana i zaplanowana trasa oraz gotowość na rezygnację z luksusu, jakim jest spędzenie nocy w hotelu, posiłki w restauracji i podróżowanie własnym samochodem, pozwala na znaczną redukcję kosztów wyprawy.

Sam podróżuje autostopem, często spędza noce pod „chmurką”. Dociera do miejsc mniej znanych, ale za to poznaje życie mieszkańców od podszewki. Podróżnik radził, aby zwiedzanie zacząć od poznawania najbliższych okolic, a w miarę zdobywania doświadczenia wyruszać dalej.

Zaprezentował sprzęt niezbędny w podróży i widokówki w dużym formacie powstałe z jego zdjęć wykonanych podczas wypraw. Wszyscy uczestnicy spotkania z zaciekawieniem wysłuchali opowieści Leszka Szczasnego o podróży po Turcji.

W spotkaniu z podróżnikiem wzięły udział 44 osoby, w tym 2 osoby z Dyskusyjnego Klubu Książki działającego przy Bibliotece.

Maria Bugaj - moderator DKK w Połańcu


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkanie autorskie z Sylwią Zientek w Chęcinach

Sylwia Zientek w Chęcinach (13.04.2018)

Fotogaleria

Sylwia Zientek w Chęcinach (13.04.2018)

Fotogaleria

Sylwia Zientek w Chęcinach (13.04.2018)

Fotogaleria

W dniu 13 kwietnia 2018 r. p. Sylwia Zientek spotkała się z czytelnikami i klubowiczami biblioteki w Chęcinach. Na spotkanie przybyli klubowicze DKK Zaczytane z Jędrzejowa.


Warszawskie opowieści miłośniczki sztuki, Sylwii Zientek, pisarki z chęcińskimi korzeniami

„Życie ma sens, o ile jest związane ze sztuką”

M. Proust

„Lubię, kiedy sztuka jest nieustannie obecna w moim życiu!”

Sylwia Zientek

[źródło: Internet]

Piątek, trzynastego kwietnia, podarował nam rozpogodzone po wiosennej burzy, pachnące świeżym powietrzem popołudnie, a wraz z nim wspaniałe (wbrew feralnej dacie) spotkanie ze znakomitą pisarką, wcześniej zdolną prawniczką, a jednocześnie także piękną kobietą, Sylwią Zientek.

Ważna rzecz! Jej tata urodził się i wychował w Chęcinach, a pradziadek, pan Zarzycki piastował funkcję społecznego kustosza chęcińskiego zamku i pisał wiersze. Spotkanie odbyło się w klimatycznym wnętrzu zabytkowej szesnastowiecznej chęcińskiej kamienicy Niemczówki, a dokładnie w urokliwej Sali Łokietka. Pani Sylwia nie kryła podziwu dla urody pomieszczenia, a szczególnie pięknie wykonanej drewnianej powały.

Z szansy na poznanie autorki skorzystało mnóstwo osób: chęcińscy i kieleccy krewni pisarki, członkowie Dyskusyjnych Klubów Książki z Chęcin i Jędrzejowa oraz liczni mieszkańcy miasteczka i okolic. Nasza moderatorka, Basia Woś, zaprosiła Sylwię Zientek do rozmowy. Przeprowadziła ją profesjonalnie, zadając interesujące pytania i oczywiście z wielką elegancją i swobodą, do czego już nas zresztą zdążyła przyzwyczaić podczas poprzednich tego typu wydarzeń.

Sylwia Zientek jest z urodzenia olsztynianką, ale z wyboru i miłości do stolicy przejętej od męża, rodowitego warszawiaka - warszawianką. Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz studiów specjalizacyjnych w Centrum Studiów Latynoamerykańskich. Prowadziła blog Fantasmagoria (zientek.blog.pl). Zamieszczała na nim szkice biograficzne o ludziach z kręgów sztuki. Jest także wielbicielką podróży tropami artystów, których podziwia (np. Marii Komornickiej), pasjonatką jazzu i soulu. Fascynuje ją historia Warszawy, gdzie mieszka z mężem, trójką dzieci i psem. Kocha także fotografię, kino i malarstwo. Pisanie od zawsze było jej marzeniem, dlatego porzuciła pewny etat w korporacji na rzecz niepewnej, acz ekscytującej pracy literackiej. Pisze i nareszcie czuje się spełniona i szczęśliwa...

Sylwia Zientek w swoim dorobku literackim ma nominowane do Angelusa w 2013 r. „Złudzenia, nerwice i sonaty” - powieść z wątkami biograficznymi; dalej „Próżną” czyli opowieść o warszawskim światku prawniczym; „Miraże” - literacki obraz warszawskiej bohemy dwudziestolecia międzywojennego; następnie „Podróż w stronę czerwieni” powieściowy hołd złożony Marii Komornickiej, utalentowanej, lecz zapomnianej poetce młodopolskiej; „Kolonię Marusię” - ekstremalnie szczerą opowieść o trudnych dziejach swojej rodziny i bolesnych relacjach córka-matka; „Hotel Varsovie. Klątwa lutniarza” i „Hotel Varsovie. Bunt chimery”, pierwsze dwie części trzytomowej sagi warszawskiej, której akcja zaczyna się w 1607 roku, czyli za panowania Zygmunta III Wazy. Historia ma obejmować niemal 400 lat. Autorka chce pokazać mieszczaństwo warszawskie, bo tego do tej pory nie było. W „Hotelu Varsovie” narracja jest swobodna, są komiczne sytuacje, czytanie nie boli, a historia Warszawy i inne smaczki np. wątki postaci historycznych (Władysława Podkowińskiego, Olgi Boznańskiej, Meli Muter, Fryderyka Chopina, Marii Walewskiej, Napoleona Bonaparte) sprawiają wielką czytelniczą przyjemność, nie mówiąc o tym, że mimochodem poszerzają czytelnikowi horyzonty. Czyż nie tak powinno się docierać do świadomości historycznej naszego społeczeństwa? W atrakcyjny, bezbolesny sposób? Moim zdaniem jest to strzał w dziesiątkę.

Tego samego zdania był nasz pan burmistrz, który kilka razy podczas spotkania zasugerował pani Sylwii przemyślenie kwestii umieszczenia Chęcin w jednej z jej przyszłych powieści, a nawet uczynienia z miasteczka bohatera książki. Właściwie, dlaczego nie? Chcielibyśmy bardzo :)

Spotkanie przebiegało w szalenie miłej atmosferze. Czytelnicy z wielkim entuzjazmem słuchali opowieści gościa. Największe poruszenie wywołały ze zrozumiałych względów chęcińskie wspomnienia pisarki, np. wakacje u babci. Pani Marysia Gruszczyńska, nasza koleżanka klubowa, podarowała pani Sylwii zdjęcia pradziadka, pana Zarzyckiego i kilka jego wierszy. Pan Marek Stefaniak, miejscowy artysta, podzielił się ciekawą, ale i poruszającą historią własnej rodziny. Padło wiele pytań do autorki. Czytelnicy chcieli wiedzieć, jak zaczęła się jej przygoda z pisaniem, dlaczego wybrała zawód prawnika, co przedstawiają okładki „Hotelu Varsovie”, gdzie pisze najchętniej, kto jest jej pierwszym recenzentem, skąd wzięła się jej fascynacja odmieńcami, jakie książki ostatnio zrobiły na niej wrażenie i poleca je innym, czy ma pomysły na nowe powieści? O tym wszystkim mógł się dowiedzieć każdy, kto skorzystał ze spotkania zorganizowanego przez: WBP w Kielcach i Instytut Książki, więc nie będę zdradzać. Napiszę tylko, że ja i moje koleżanki z klubu książki serdecznie dziękujemy za to spotkanie. Sprawiło nam ono wielką przyjemność, oderwało od własnych problemów, dodało energii na długi czas.

Po spotkaniu była szansa na pamiątki – wpisy w zakupionych lub przyniesionych egzemplarzach powieści pani Sylwii, wspólne zdjęcia, chwile rozmowy na rozmaite tematy, wspólne wypicie filiżanki kawy i skubniecie pysznych słodkości w piwnicach Niemczówki. Było naprawdę miło, a momentami wzruszająco, bo Sylwia Zientek za sprawą barwnych opowieści o swoich pisarskich doświadczeniach, inspiracjach, o wyjątkowych artystach i sztuce, o interesujących książkach, a także za sprawą jej chęcińskich korzeni stała się nam niezwykle bliska.

Jolanta Domagała DKK Chęciny

W piątkowe popołudnie Zaczytane spotkały się, by wyruszyć na spotkanie autorskie do Chęcin. Wyjeżdżałyśmy żegnane zbliżającymi się błyskawicami i pierwszymi kroplami deszczu. Niebo obiecywało pierwszą wiosenną burzę, my jednak nie zwracałyśmy uwagi na zjawiska atmosferyczne, ponieważ odjeżdżając, oddałyśmy się wspominaniu pierwszego naszego wyjazdu, niedługo po założeniu klubu, właśnie do Chęcin.

Burza nie podążyła naszym śladem i Chęciny powitały nas piękną wiosenną aurą. A tam - podobnie jak poprzednio – wyszła nam na spotkanie Basia Woś, wspaniała gospodyni spotkania, które odbyło się w renesansowej kamienicy „Niemczówce”. W oczekiwaniu na przybycie pisarki, rozmawiałyśmy sobie niespiesznie z chęcińskimi koleżankami, oczywiście o książkach.

W końcu pojawiła się bohaterka wieczoru, a także burmistrz, który z wielką radością otworzył spotkanie, powitał zebranych, po czym oddał głos Basi Woś, która poprowadziła rozmowę z autorką. Zrobiła to doskonale, zadając pytania, dzięki którym zgromadzeni mogli dobrze poznać panią Sylwię Zientek. Pisarka opowiadała o swoich powieściach, warsztacie pisarskim, ale także o swoim życiu. O tym jak długo marzyła o byciu pisarką, malarką. Wątki osobiste pojawiły się niejako naturalnie, ponieważ ojciec pani Sylwii pochodzi z Chęcin, a na spotkanie przyszły osoby, które znały ojca, a także dziadków i innych członków rodziny pisarki. Jedna z pań wręczyła jej stare zdjęcia dziadka i wiersze jego autorstwa. Być może ciągoty literackie ma autorka po nim właśnie. Wszystko to bardzo wzruszyło gościa.

Po opowieściach o trylogii „Hotel Varsovie”, gdzie jednym z bohaterów jest miasto, pan burmistrz z wielkim zapałem zachęcał panią Sylwię, by akcję kolejnej powieści umieściła w Chęcinach. Bardzo ją do tego zachęcał.

Ważnym wątkiem rozmowy była książka „Kolonia Marusia”, w której autorka opisuje wpływ przeżytej w dzieciństwie tragedii wołyńskiej na życie matki, i swoje z nią relacje. Możemy się domyślać, jak to wpłynęło zarówno na samą pisarkę, jaki na jej późny debiut. Zafascynowała słuchaczy życiorysem poetki Marii Komornickiej, która jest bohaterką jej kolejnej powieści.

Pisarka wysłuchiwała naszych pytań z wielką uważnością, odpowiadała bardzo cierpliwie i wyczerpująco. Nie tylko podczas części oficjalnej, ale także już po podpisaniu książek, w podziemiach „Niemczówki”, gdzie gospodarze przygotowali nie tylko kawę, ale również doskonałe wypieki z miejscowej cukierni.

Bardzo miło rozmawiało się z panią Sylwią, nie tylko dlatego, że jest otwarta na innych i przemiła. Sądzę, że duży wpływ na szybkie porozumienie z nami miało to, że podobnie patrzymy na wiele aspektów życia społecznego, rolę i sytuację kobiet. Każda z nas znalazła w tym spotkaniu coś, co ją zachwyciło.

Żal było się rozstawać, ale przykrość złagodziła obustronnie wyrażona chęć następnego spotkania, np. na targach książki w Krakowie. Pomysł przypadł do gustu klubowiczkom zarówno chęcińskim jak i jędrzejowskim i już planujemy wspólną wycieczkę.

Na spotkanie mogłyśmy pojechać dzięki środkom z Instytutu Książki oraz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.

Joanna Tkacz - moderatorka DKK „Zaczytane”

Spotkanie z panią Sylwią Zientek było dla mnie bardzo miłym przeżyciem. Ciepło, które emanowało od autorki, ogarniało wszystkich obecnych. Jej emocjonujące opowieści o własnych książkach, sprawiły, że w głowie kołatała mi jedna myśl „muszę to przeczytać”. Dziękuję, że mogłam brać udział w tym spotkaniu autorskim.

Katarzyna Kaleta - DKK „Zaczytane”

Po przeczytaniu „Kolonii Marusia” spodziewałam się, że autorka będzie osobą apatyczną, a pani Sylwia Zientek okazała się bardzo sympatyczną i ciepłą kobietą. Jej wypowiedzi wzbudziły moją ciekawość i w najbliższym czasie zamierzam przeczytać wszystkie jej książki, zwłaszcza te z serii „Hotel Varsovie”.

Urszula Ulatowska - DKK „Zaczytane”

Gdy zobaczyłam zdjęcie P. Sylwii Zientek na okładce książki „Kolonia Marusia” i przeczytaniu kilkunastu stron miałam mieszane uczucia. Wydawało się, że pisarka jest osobą zamkniętą. I po raz kolejny sprawdza sie powiedzenie „nie oceniaj ludzi po wyglądzie, a książki po okładce”. Po spotkaniu z autorką wiem, że jest ona przesympatyczną osobą, a to w jaki sposób opowiada... można jej słuchać godzinami. Książka też mi się bardzo podobała z przyjemnością przeczytam następną.

Monika Szyndler - DKK „Zaczytane”

Sylwia Zientek to fantastyczna kobieta. Jestem pod wrażeniem jej osobowości. Bije z niej ciepło i sprawia wrażenie osoby otwartej na ludzi.

Iwona Jawor - DKK „Zaczytane”

W dniu 13 kwietnia 2018 roku miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu autorskim z niesamowitą Sylwią Zientek: pisarka, autorka powieści historycznych i obyczajowych, nominowana w 2013 r. do Literackiej Nagrody Angelusa, absolwentka Wydziału Prawa i Administrcji Uniwersytetu Warszawskiego oraz studiów specjalizacyjnych w Centrum Studiów Latynoamerykańskich. Spotkanie odbyło się w uroczym lokalu o nazwie „Niemczówka” w Chęcinach. Po poznaniu autorki mam bardzo pozytywne odczucia co do jej osoby. Jest miłą, otwartą i niesamowicie ciepłą kobietą. Zaraża swoją pasją do literatury, sztuki, historii. Zaskakuje poziomem, oraz zakresem wiedzy. Myślę że dzięki swojemu zamiłowaniu oraz dużym umiejętnościom, ma ona szansę zrobić zawrotną karierę. W moim domu na pewno nigdy nie zabraknie miejsca na książki Sylwia Zientek, a każdą z nich przeczytam jednym tchem.

Iwona Lato - DKK „Zaczytane”

Jestem świeżo po spotkaniu ze znakomitą pisarką, autorką powieści historycznych i obyczajowych Sylwią Zientek. Pisarka gościła w zaprzyjaźnionym Dyskusyjnym Klubie Książki w Chęcinach. Kobieta pełna pozytywnej energii, przy pierwszym poznaniu zyskała moją sympatię. Spotkanie autorskie zaczęło się od subtelnych opowieści jak to pani Sylwia po przeczytaniu książki „Ania z Zielonego Wzgórza” zaczęła marzyć o pisaniu. „O jej! chciałabym pisać, o jej! chciałabym pisać!” i tak to się zaczęło...

Początkowo pisała „do szuflady”. Nikt poza jej przyjaciółką nie widział zapisków. Wszystko co przelała na papier nabierało po cichutku mocy i w wieku 33 lat (jak wspomina) rezygnując z pracy w korporacji postanowiła profesjonalnie zająć się pisaniem.

Pani Sylwia ma słabość do nieprzeciętnych życiorysów tzw. „odmieńców”. Niejednokrotnie takie postacie były jej inspiracją podczas tworzenia nowych historii, powieści. Ciekawostką dla mnie był fakt, że do napisania powieści „Miraże” zainspirowała ją wisząca w jej domu fotografia „Nowy Świat Nocą”. Było to czarno-białe zdjęcie dawnej Warszawy, którą chciała odtworzyć. Z kolei powieść „Podróż w stronę czerwieni” to widoczna fascynacja pani Sylwii Marią Komornicką. Autorka zaciekawiła mnie tą książką i nie omieszkam, wziąć jej w swoje ręce.

Jednak pierwsze miejsca zajmuje zajmuje u mnie „Kolonia Marusia”. Książka ta opowiada o relacji między panią Sylwią, a jej matką, która żyła przeżyciami z Wołynia i nie mogła wyzbyć się negatywnych emocji, wspomnień. To odcisnęło znaczne piętno na kolejnych pokoleniach w rodzinie.

Pani Sylwia Zientek napisała wiele ciekawych książek, o których powinno się mówić ze względu na sposób w jaki autorka pokazuje nam historię. Zapewniała nas, że jest to ciężki orzech do zgryzienia, ponieważ dziś ludzie sięgają prędzej po lekką literaturę. Pisząc książki historyczne, nadała im w tym całym znaczącym przesłaniu, lekkiej otoczki. Myślę, że zapoznając się z książkami pani Sylwii Zientek na pewno dobrze wykorzystam czytelniczy czas.

Wrażenia? Rewelacyjne! I zostaną na długo. Pani Sylwia jest ciepłą osobą, której słuchanie to uczta dla ucha. Gdyby czas pozwolił, spotkanie na pewno trwałoby w nieskończoność. Bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć w spotkaniu autorskim z tak ciekawą osobowością jaką jest Sylwia Zientek.

Katarzyna Koterwa - DKK „Zaczytane”


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkanie autorskie z Joanną Bator

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

W dniu 22 lutego 2018 r. Joanna Bator spotkała się z czytelnikami WBP w Kielcach. Na spotkanie przybyli klubowicze z Chęcin, Jędrzejowa i Starachowic. Spotkanie prowadziła p. Marzena Podolska, a fragmenty prozy Autorki czytała p. Natalia Samojlik. W spotkaniu wzięło udział 180 osób.


Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Kielcach podarowała nam, czytelnikom, członkom DKK, cudowny prezent. W czwartkowe popołudnie, 22. lutego bieżącego roku, zorganizowała nam spotkanie z niezwykłą osobą, mianowicie z Joanną Bator, pisarką wielokrotnie nominowaną do prestiżowych nagród, zdobywczynią Literackiej Nagrody NIKE za powieść „Ciemno, prawie noc”.

Joanna Bator wkroczyła do sali konferencyjnej WBP w Kielcach w zwiewnym japońskim stroju i przez całe spotkanie emanowała delikatnością, spokojem i zmysłowym urokiem. Tym samym idealnie harmonizowała z charakterem swej najnowszej książki „Purezento”, której akcja toczy się w Japonii, i która została napisana w duchu zen, gdzie uważność i celebrowanie piękna chwili, swoistego „tu i teraz” ma zasadnicze znaczenie.

Dowiedzieliśmy się, że „Purezento”, zgodnie ze skojarzeniem, oznacza po japońsku prezent. Wg Joanny Bator każdy człowiek otrzymuje od losu kilka wspaniałych darów. Dla niej jednym z najważniejszych była podróż do Japonii. To tam napisała swoją pierwszą powieść „Piaskową Górę”, tam rozpoczęła swoją duchową przemianę w ramach filozofii zen i tam poznała sztukę kintsugi. Owa sztuka po latach stała się dla Joanny Bator osią, wokół której skonstruowała „najjaśniejszą” ze swoich powieści, czyli „Purezento”. Pisarka jest znana z mrocznych klimatów, jakie zaserwowała np. w „Ciemno, prawie noc” czy „Roku królika”. Tymczasem powieść o Japonii zaskoczyła nawet ją samą jasnym kojącym przesłaniem. Dlaczego? Ano dlatego, że autorka „Piaskowej Góry” dostrzegła w japońskiej filozofii wielką mądrość i postanowiła podzielić się tym spostrzeżeniem ze swoimi czytelnikami. Wspomniana sztuka kintsugi będąca częścią estetyki wabi-sabi (estetyczny filar zen) polega na naprawianiu ceramiki za pomocą złota.

Urzekła mnie przytoczona przez bohaterkę spotkania historia wyjaśniająca istotę kintsugi. Otóż pewien Shogun, Ashikaga Joshimasa, stłukł swoja ukochaną czarkę do herbaty. Wysłał ją do Chin w nadziei, że tam ją naprawią, ale niestety, przysłali czarkę brzydko sklejoną metalowymi klamrami. Zrozpaczony Shogun poprosił miejscowych rzemieślników, by coś wymyślili, aby czarka znów olśniewała. I udało się! Fachowcy wpadli na pomysł łączenia stłuczonych skorup specjalnym spoiwem. Zmieszali żywicę ze sproszkowanym złotem i taką efektowną mazią skleili cenną czarkę, która dzięki eleganckiemu spoiwu stała się jeszcze piękniejsza.

Okazuje się, że filozofię kintsugi można odnieść do ludzi. Wszystko co rani, krzywdzi, niszczy nie powinno być ukrywane. Jest częścią ludzkiego losu i stanowi o jego pięknie w nowym wymiarze. W nowej całości. Japonia jest kulturą melancholii. Tradycyjna japońska estetyka celebruje piękno przemijania, odrzucając jednocześnie sztuczną plastikową doskonałość. Takie podejście do piękna jest wspaniałą alternatywą dla dołującego podejścia kultury zachodu, która nie naprawia zepsutych rzeczy, wyrzuca je, wstydzi się zmarszczek, pęknięć, skaz, niedoskonałości i kocha botoks.

O tym jest właśnie najnowsza powieść Joanny Bator, o fascynacji kulturą Japonii, jej smakami, zapachami, teksturą, mądrością. Do tego eksperymentalny język powieści - inspirowany haiku.

Spotkanie obfitowało również w ciekawostki odnoszące się bezpośrednio do osoby Joanny Bator. Laureatka Nike pochwaliła się, że na elewacji jej podwarszawskiego domu powstał prawdziwy mural, przedstawiający ptaka z powieści Murakamiego. Autorem projektu i wykonawcą jest podobno utalentowany Gregor Gonsior. Z podróży lubi przywozić elegancką ceramikę, tekstylia i piękne kamienie. Kiedyś miała aspiracje aktorskie, ale po roku w szkole teatralnej zrezygnowała z planów aktorskich. Jednakowoż zagrała rolę kociary w filmie Lankosza na podstawie swojej książki „Ciemno, prawie noc”. Bardzo ceni pióro Wiesława Myśliwskiego, a z młodego pokolenia – Jakuba Małeckiego, którego „Rdza” zrobiła na niej bardzo dobre wrażenie. Jej nowa książka będzie mieć tytuł „Gorzko, gorzko” i wyda ją Znak.

Każdy dostaje jakieś prezenty, dla mnie spotkanie z niezwykłą Joanną Bator było takim właśnie wspaniałym darem, za który serdecznie dziękuję wszystkim, którzy się do niego przyczynili.

Jolanta Domagała, DKK Chęciny

Joanna Bator w Kielcach – nie mogłyśmy tego przegapić! Mimo ferii i wyjazdów, pilnych zleceń w pracy, domagających się uwagi dzieci, mężów i szefów, postanowiłyśmy, ze wtorkowo-lutowe popołudnie i wieczór spędzimy ciesząc się wspólnie wyjazdem na spotkanie autorskie z laureatka Nike, zwłaszcza, że wybrały się z nami koleżanki z DKK w Chęcinach. Już to było gwarancją miłego wieczoru- nie obyło się bowiem bez dyskusji o literaturze podczas podróży. Nasz wyjazd odbył się w ramach programu DKK, dzięki środkom z Instytutu Książki oraz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.

Gdy pojawiła się bohaterka wieczoru, sala wypełniona była po brzegi. Błyski fleszy, kamery, tłumy miłośników literatury. Wśród publiczności wyczuwalne napięcie i podekscytowanie. A jednak osobowość i aura roztaczana przez pisarkę sprawiły, ze całe spotkanie odbyło się w duchu ZEN. Siedzieliśmy zasłuchani i oczarowani wewnętrznym spokojem, harmonią i opowieściami.

Autorka mówiła o swojej literackiej i życiowej drodze od Wałbrzycha przez Japonię, do „tu i teraz”. Miejsca te, zawsze będą ważne, docenione, bo kształtujące pisarkę i jej życie, ale pozostawione za sobą, jak przystanki w ciekawej podróży, decydujące o losach podróżniczki.

Padły pytania o powieści, bohaterki, podróże. Mogliśmy usłyszeć o niezwykłej podłodze w nowym domu, zrobionej na wzór porcelany naprawianej metodą kindsugi, oraz dlaczego z pisarką nie mieszka kot ani pies (zbyt częste wyjazdy- tego się nie robi kotu, ani psu - tym bardziej), o tym, że przestała robić zdjęcia i dlaczego przestały mieć dla niej znaczenie, oraz posłuchać o epizodzie aktorskim. Dowiedzieliśmy się, że wielkie znaczenia ma dla niej twórczość Haruki Murakamiego, oraz o wrażeniu jakie zrobiła na niej powieść pisarza młodego pokolenia Jakuba Małeckiego.

Gdy przyszedł czas na podpisywanie książek, mimo długiej kolejki, autorka cierpliwie, bez cienia zniechęcenia podpisywała, rozmawiała i pozowała do zdjęć. Spotkanie było z pewnością przemiłym purezento dla wszystkich zgromadzonych.

Joanna Tkacz DKK Zaczytane Jędrzejów


Joanna Bator

pisarka, z wykształcenia kulturoznawczyni i filozofka. Była stypendystką Fundacji Kościuszkowskiej, japońskiego Ministerstwa Kultury, Cannon Foundation i Japan Foundation. Za książkę Japoński wachlarz otrzymała nagrodę im. Beaty Pawlak i Nagrodę Wydawców Książek. Jej powieści są tłumaczone na wiele języków. Piaskowa góra znalazła się w finale Międzynarodowej Niemieckiej Nagrody Literackiej, a Chmurdalia nagrodzona została szwajcarską Spycher Prize. Za Ciemno, prawie noc Joanna Bator dostała Nagrodę Literacką Nike. Autorka Wyspy łzyRoku Królika. Jest wielbicielką i znawczynią japońskiej kultury. Lubi wyspy, morza i bieganie. Najnowsza powieść Purezento (czyli „prezent”) to powieść tajemnicza i na wskroś japońska. Rozgrywająca się w Tokio i Kamakurze poruszająca historia utraty i miłosnej odnowy.

Fot. Adrian Błachut


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkania autorskie z Łukaszem Orbitowskim

Łukasz Orbitowski w WBP w Kielcach (04.12.2017)

Fotogaleria

Łukasz Orbitowski w WBP w Kielcach (04.12.2017)

Fotogaleria

Łukasz Orbitowski w WBP w Kielcach (04.12.2017)

Fotogaleria

Łukasz Orbitowski w WBP w Kielcach (04.12.2017)

Fotogaleria

Łukasz Orbitowski w WBP w Kielcach (04.12.2017)

Fotogaleria

Łukasz Orbitowski w WBP w Kielcach (04.12.2017)

Fotogaleria

Łukasz Orbitowski w MBP w Skarżysku-Kamiennej (05.12.2017)

Fotogaleria

Łukasz Orbitowski w MBP w Skarżysku-Kamiennej (05.12.2017)

Fotogaleria

Łukasz Orbitowski w MBP w Skarżysku-Kamiennej (05.12.2017)

Fotogaleria

W dniach 4-5 grudnia 2017 r. pan Łukasz Orbitowski spotkał się z czytelnikami z WBP oraz MBP w Skarżysku-Kamiennej. W spotkaniach wzięli udział moderatorzy oraz członkowie miejscowych DKK. Łącznie w spotkaniach wzięło udział ponad 60 osób.


5 grudnia 2017 roku w Filii nr 1 Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Skarżysku-Kamiennej odbyło się spotkanie autorskie z pisarzem Łukaszem Orbitowskim. Spotkanie zrealizowano w ramach Dyskusyjnych Klubów Książki, we współpracy z Wojewódzką Biblioteką Publiczną w Kielcach.

Łukasz Orbitowski – autor wielu opowiadań i książek. Debiutował w 1999 roku tomikiem opowiadań „Złe Wybrzeża”. Początkowo specjalizował się w literaturze grozy i fantastycznej, później coraz częściej sięgał do realiów codzienności. Wielokrotnie nagradzany i wyróżniany, m.in. za książkę „Inna Dusza” w 2016 roku nominowany do Nagrody Literackiej Nike oraz Nagrody Literackiej Gdynia. Za tą samą powieść otrzymał Paszport „Polityki” 2016. Na antenie TVP Kultura prowadzi program Dezerterzy.

W spotkaniu wzięły udział m.in. panie z Dyskusyjnego Klubu Książki działającego przy bibliotece oraz młodzież.

Podczas spotkania p. Łukasz Orbitowski ciekawie i wyczerpująco opowiadał o przebiegu swojej pisarskiej kariery, odpowiadał też na zadawane przez publiczność pytania. W trakcie spotkania wykorzystano fragmenty książek autora: „Inna dusza”, „Exodus”. Spotkanie odbyło się w bardzo miłej atmosferze, według gościa i uczestników trwało ono stanowczo za krótko. Po spotkaniu można było zakupić książki Łukasza Orbitowskiego i otrzymać autograf.


Łukasz Orbitowski

Debiutował w 1999 roku niskonakładowym tomikiem opowiadań Złe Wybrzeża. Publikował opowiadania w czasopismach, m.in.: Science Fiction, Nowa Fantastyka, Sfera, Ubik. Jego opowiadanie Władca Deszczu znalazło się w antologii PL+50 pod redakcją Jacka Dukaja. Za powieści Szczęśliwa ziemia, Święty Wrocław, Głowa węża, Tracę ciepło wielokrotnie nominowany do nagrody im. J. Zajdla. Za powieść Inna dusza w 2016 został nominowany do Nagrody Literackiej Nike, Nagrody Literackiej Gdynia oraz otrzymał Paszport „Polityki” 2016. Prowadzi program Dezerterzy na antenie TVP Kultura.

Najnowsza książka EXODUS – premiera 22 listopada


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkania autorskie z Agnieszką Frączek

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w WBP w Kielcach (05.03.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w WBP w Kielcach (05.03.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w WBP w Kielcach (05.03.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w WBP w Kielcach (05.03.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w WBP w Kielcach (05.03.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w WBP w Kielcach (05.03.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w MBP w Starachowicach (07.03.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w MBP w Starachowicach (07.03.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w MBP w Starachowicach (07.03.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w MBP w Starachowicach (07.03.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w GBP w Samsonowie (07.03.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w GBP w Samsonowie (07.03.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w GBP w Samsonowie (07.03.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w GBP w Samsonowie (07.03.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Frączek w filii Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Małogoszczy w Żarczycach Dużych (08.03.2018)

Fotogaleria

W 26. Tygodniu Kultury Języka Polskiego w województwie świętokrzyskim gościła Agnieszka Frączek, lubiana przez dzieci autorka zabawnych wierszy dla najmłodszych. Swoją wizytę w naszym terenie rozpoczęła od spotkania w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej. W ramach programu Dyskusyjne Kluby Książki spotkała się z czytelnikami w Gminnej Bibliotece Publicznej w Samsonowie, Miejskiej Bibliotece Publicznej w Starachowicach oraz w filii Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Małogoszczy w Żarczycach Dużych. Poza programem spotkania odbyły się też w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Busku-Zdroju, Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy w Staszowie i Gminnej Bibliotece Publicznej w Klimontowie.

W spotkaniach wzięło udział około 540 osób, w tym w ramach programu DKK około 230.


Agnieszka Frączek, językoznawca, germanistka, leksykograf, doktor habilitowany Instytutu Germanistyki Uniwersytetu Warszawskiego, niezwykła pisarka i poetka, była gościem MBP w Starachowicach. Spotkanie zostało zorganizowane w ramach działalności DKK dla młodzieży.

Autorka szerokiemu gronu czytelników znana jest z twórczości dla dzieci. W wierszach poetki najmłodszy czytelnik znajdzie wiedzę o współczesnej polszczyźnie. Jej książki zachwycają kulturą słowa, zabawnie rozprawiają się z błędami językowymi, pomagają w problemach logopedycznych. Uczą, bawią i wzruszają.

Uczestniczące w spotkaniu dzieci z klas pierwszych ze SP nr 12 w Starachowicach mogły doświadczyć niezwykłej magii poezji, którą roztoczyła autorka. Były opowieści, rozmowy, pytania i dedykacje w książkach. Mali czytelnicy byli pod ogromnym wrażeniem historii tworzonych przez pisarkę. Otwartość i serdeczność autorki pozwoliły pozbyć się tremy i nieśmiałości.

Dzieci długo będą pamiętać niecodziennego gościa.

O słoniach spadochroniarzach, kocim języku i kopalni pomysłów
- na spotkaniu autorskim z Agnieszką Frączek w Bibliotece w Samsonowie

Jaką dróżką podąża każda książka, czy pomysły na opowiadanie można kupić w sklepie? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań szukały dzieci podczas spotkania z Agnieszką Frączek - germanistką, leksykografem, autorką wielu opowiadań i zbiorów wierszyków dla najmłodszych.

Maluchy żywo reagowały na recytowane po mistrzowsku wiersze, dykcji może pani Agnieszce pozazdrościć niejeden aktor. „Słonie na spadochronie” wywołały lawinę śmiechu. Dzieci dowiedziały się, że można się bawić ortografią, a nauka o języku nie jest wcale nudna. Błędy językowe bywają inspirujące, a popełniają je nawet najlepsi specjaliści. Pracę nad każdą książką rozpoczyna dobry pomysł, którego źródłem może być samo życie, fantazja i wyobraźnia. A że dzieciom jej nie brakuje, to one są adresatami wierszy Agnieszki Frączek. To myśl o nich - młodych czytelnikach towarzyszy jej podczas całego procesu tworzenia. Uczniowie z radością przyjęli wiadomość, że książeczka „Rany Julek. Opowieść o Julianie Tuwimie” dołączyła do kanonu lektur. Na zakończenie, dzieci już ośmielone zarzuciły autorkę gradem pytań – na wszystkie otrzymały celne i dowcipne odpowiedzi, dużo uśmiechów, masę dobrej energii i autografy. Na spotkanie w ramach Dyskusyjnych Klubów Książki zaprosiła Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Witolda Gombrowicza w Kielcach.

Anna Kapciak - moderatorka DKK w Samsonowie

W Bibliotece Publicznej w Żarczycach Dużych w dniu 8 marca 2018 r. odbyło się spotkanie autorskie z Panią Agnieszką Frączek - językoznawcą, germanistką i leksykografem. W książkach dla najmłodszych popularyzuje wiedzę o współczesnej polszczyźnie. Stworzyła także serię książeczek logopedycznych.

Pisarka na początku spotkania powiedziała skąd czerpie pomysł na pisanie książki oraz omówiła drogę książki od autora do czytelnika.

W dalszej części spotkania autorka na podstawie swoich książeczek przekonywała czytelników, że język polski nie jest trudny i że zabawa słowem może sprawić dużo radości, a jedocześnie za pomocą „rozbrykanych” wierszyków można przekazać ważną i potrzebną wiedzę. Pani Agnieszka Frączek przyznała się, że pisząc teksty dla najmłodszych zawsze myśli o tym, jak ich rozbawić, zachęcić do czytania oraz nauczyć prawidłowej wymowy i pisowni.

Pisarka z poczuciem humoru czytała fragmenty swoich następujących książek: „Zielono mi”, „Rany Julek! O tym jak Julian został poetą”, „Miasto nocą”, „Złap byka za rogi, czyli półżartem o pułapkach językowych”, „Śmiechu warte”, „Jedna literka a zmiana wielka”, „Gdy przy słowie jest przysłowie”, „Jak bocian nie przyleci, skąd się biorą dzieci”.

W spotkaniu brali udział uczniowie, nauczyciele i pracownicy Szkoły Podstawowej z Żarczyc, uczniowie i nauczyciele ze Szkoły Podstawowej ze Złotnik, bibliotekarki Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej z Małogoszcza i fili Złotniki i Kozłów oraz redaktor Gazety Jędrzejowskiej.

Spotkanie zorganizowane zostało przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną im. W. Gombrowicza w Kielcach we współpracy z Instytutem Książki w Warszawie.

A. Stańczyk


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkanie autorskie z Jarosławem Kretem

Spotkanie autorskie z Jarosławem Kretem w Dobromierzu (26.09.2017)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Jarosławem Kretem w Dobromierzu (26.09.2017)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Jarosławem Kretem w Dobromierzu (26.09.2017)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Jarosławem Kretem w Dobromierzu (26.09.2017)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Jarosławem Kretem w Dobromierzu (26.09.2017)

Fotogaleria

We wtorkowe popołudnie 26 września 2017 r. salę przy Domu Strażaka w Dobromierzu licznie wypełnili mieszkańcy gminy oraz członkowie Dyskusyjnych Klubów Książki z Włoszczowy, Kurzelowa, Secemina, Kluczewska i Dobromierza. Powodem tak dużego zainteresowania było spotkanie autorskie z niezwykłym gościem - Jarosławem Kretem. Miłą niespodzianką była obecność Pani Małgorzaty Grodzickiej - Wojewódzkiego Koordynatora Dyskusyjnych Klubów Książki przy WBP w Kielcach. Obecnością zaszczycił nas również Wójt Gminy Kluczewsko Rafał Pałka i Przewodniczący Rady Gminy Mateusz Strychalski.

Spotkanie autorskie było nagrodą - niespodzianką, jaką Klub z Dobromierza otrzymał w drodze Konkursu „Mój DKK - moja czytelnicza przygoda” podczas Jubileuszowego Zlotu Moderatorów Dyskusyjnych Klubów Książki, organizowanego przez WBP w Kielcach. Spotkanie w Dobromierzu było bardzo ciekawe, pełne żywiołowości i humoru. Gość spotkania, Jarosław Kret - dziennikarz, fotoreporter, prezenter telewizyjny, okazał się człowiekiem bardzo ciepłym, chętnie dzielącym się swoją wiedzą, otwartym na świat i ludzi. Poznaliśmy go również jako autora wielu publikacji i książek „Moje Indie”, „Mój Egipt”, „Kret na pogodę”, „Planeta według Kreta”, „Podróże kulinarne z Jarkiem Kretem”, oraz albumów fotograficznych „Ziemia święta”, „Moja Ziemia Święta” i „Madagaskar”. Jest człowiekiem wykształconym, posiada olbrzymią wiedzę: ukończył egiptologię, studiował archeologię śródziemnomorską, afrykanistykę i kulturoznawstwo. Nie brakuje mu obycia w świecie: mieszkał w Indiach, Egipcie, podróżuje po całym globie. Podczas swojego, trwającego ponad 2 godziny, wystąpienia, gość wieczoru barwnie opowiadał o Indiach, Ziemi Świętej i  krajach afrykańskich. Wyraźnym celem jaki sobie postawił nasz gość jako publicysta jest zmienianie świadomości swoich rodaków, budowanie wśród nich otwartości na inne kultury, poprzez przekazywanie wiedzy na ten temat. Taka też była myśl przewodnia całego wystąpienia. Ponadto zachęcał słuchaczy do zwykłego wyjeżdżania, uczenia się świata, poznawania go. Byliśmy wsłuchani i zasłuchani. Bo wiedza, obycie i pogląd na świat Jarosława Kreta sprawiają, że warto słuchać tego co ma do powiedzenia. Nic więc dziwnego, że po spotkaniu ustawiła się długa kolejka po autografy do zakupionych książek.

Spotkanie odbyło się w ramach Dyskusyjnych Klubów Książki i było finansowane ze środków Instytutu Książki, przy współpracy z Wojewódzką Biblioteką Publiczną w Kielcach oraz Urzędem Gminy w Kluczewsku.

Serdecznie DZIĘKUJEMY wszystkim instytucjom za sfinansowanie spotkania i pomoc organizacyjną. W spotkaniu wzięło udział 100 osób.

Zdzisława Krupa

We wtorek 26 września członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki z Włoszczowy, Kurzelowa i Secemina, bibliotekarze oraz zainteresowani czytelnicy uczestniczyli w spotkaniu autorskim z Jarosławem Kretem, znanym dziennikarzem telewizyjnym, autorem książek podróżniczych, z wykształcenia egiptologiem, a z zamiłowania podróżnikiem. Spotkanie odbyło się w Dobromierzu, w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki, dzięki środkom z Instytutu Książki oraz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach. Licznie przybyli na prelekcję i ciekawi osoby słynnego prezentera czytelnicy z dużym zainteresowaniem wysłuchali opowieści o odległych Indiach oraz Ziemi Świętej i tajnikach pracy reportera.

Jarosław Kret przybliżył nam najpierw drogę swojej kariery i kilka faktów z życia prywatnego, następnie opowiedział swoje przeżycia i refleksje z pobytu w Ziemi Świętej. Klubowiczkom bardzo spodobał się sposób przedstawienia Ziemi Świętej, zgłębiania tajemnicy odkrywania „drogi krzyżowej” po swojemu.

Wrażenie, jakie wywarł na nas Jarosław Kret, podzieliłyśmy w następujący sposób. Na pierwszy rzut oka są one dość silnie skontrastowane, jednak w osobie naszego gościa zgrabnie łączą się w spójną całość. Tak więc Jarosław Kret pokazał się nam jako doskonały showman. Udało mu się nawiązać kontakt z publicznością: trafnie odpowiadał na jej pytania, zajmował ją anegdotami i ciekawostkami. Showman to może zresztą nieodpowiednie słowo - sugeruje bowiem pewną sztuczność i wyrachowanie, a u Pana Jarosława widać było, że obcowanie z widzami daje mu autentyczną przyjemność. Jego wiedza, obycie i doświadczenie sprawiają, że warto wysłuchać tego, co ma do powiedzenia. A wypowiada się z niezwykłą swobodą, dodatkowo jego pogląd na świat nacechowany jest otwartością na odmienności kulturowe i pozytywnym stosunkiem do przenikania się kultur. Obce i odległe dla zwykłego Polaka kraje przedstawiane są przez niego jako miejsca, gdzie się mieszka, żyje, a nie takie które się tylko odwiedza. Z przyjemnością wzięłybyśmy udział w kolejnym spotkaniu z panem Jarosławem Kretem.


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkania autorskie z Joanną Jagiełło

Spotkanie autorskie z Joanną Jagiełło w WBP w Kielcach (27.09.2017)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Jagiełło w WBP w Kielcach (27.09.2017)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Jagiełło w WBP w Kielcach (27.09.2017)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Jagiełło w WBP w Kielcach (27.09.2017)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Jagiełło w BPMiG Stąporków (27.09.2017)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Jagiełło w BPMiG Stąporków (27.09.2017)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Jagiełło w BPMiG Skalbmierz (29.09.2017)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Jagiełło w BPMiG Skalbmierz (29.09.2017)

Fotogaleria

W ostatnim tygodniu września, od 27 do 29, w świętokrzyskich bibliotekach gościła pani Joanna Jagiełło, znana i lubiana pisarka dziecięco-młodzieżowa. Swoją podroż po naszym województwie rozpoczęła spotkaniem w Kielcach. Spotkała się też w czytelnikami w Gminnej Bibliotece Publicznej w Kijach i Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Pińczowie. W ramach programu DKK spotkania odbyły się w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy Stąporków oraz w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy Skalbmierz. W spotkaniach wzięło udział ok. 320 osób.


27 września młodzież z kieleckich szkół spotkała się w Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej Joanną Jagiełło, pisarką dziecięco-młodzieżową. Autorka opowiadała o początkach swojej przygody z pisaniem, pierwszej książce, którą napisała. Mówiła również o tym, dlaczego zdecydowała się kontynuować przygody Linki w drugim, a potem w trzecim tomie. Odpowiadając na pytanie publiczności tłumaczyła, w jaki sposób tworzy historie, czy rozpisuje je wcześniej w postaci planu, czy może pozwala swoim bohaterom wpływać na zakończenie powieści. Oprócz spraw związanych z pisarstwem goście biblioteki dowiedzieli się też, że pani Jagiełło gra na gitarze, maluje i dużo w życiu podróżowała. Jak była młodsza uwielbiała świnki morskie, a kiedyś przygarnęła porzuconego na ulicy psa. Autorka rozmawiała z młodzieżą o marzeniach i pracy nad ich spełnianiem. Omawiając „Zielone martensy” poruszono temat odmienności i akceptacji przez otoczenie. Na zakończenie spotkania autorka przeczytała fragment wspomnianej książki, rozdawała autografy i pozowała do zdjęć. W spotkaniu wzięło udział 80 osób.

27 września odbyło się w naszej bibliotece spotkanie autorskie w ramach DKK dla młodzieży z Joanną Jagiełło. Na nasze zaproszenie oprócz członkiń klubu odpowiedzieli uczniowie szkół ze Stąporkowa i Miedzierzy. Samo przedstawienie autorki obfitowało w wiele pytań – uczniów interesowało w tworzeniu jakich podręczników do j. angielskiego pani Joanna brała udział. Następnie pisarka opowiedziała o swojej pisarskiej drodze, spełniania dziecięcych marzeń, świadomości doskonalenia warsztatu oraz dlaczego napisała pierwszą powieść. Poznaliśmy też proces wydania książki, pierwowzory bohaterów. Dużym zaskoczeniem dla wszystkich była możliwość spróbowania jak tiramisu z truskawkami smakuje naprawdę. Nasza kawiarnia bowiem przygotowała ów przysmak wg przepisu zaczerpniętego z kart książki. Pani Joanna wybrała i przeczytała fragment z Pamiętnika Czachy i zadziwiła zebranych tym, że sama jest autorką ilustracji. Wszyscy byli pod wielkim urokiem pisarki, docenili jej cierpliwość i tłumnie ustawili się po autografy i dedykacje na książkach. Spotkanie możemy uznać za bardzo udane i nietypowe, gdyż spora grupa odprowadziła panią Joannę na przystanek autobusowy i serdecznie pożegnała.

DKK Stąporków

29 września 2017 r. w Bibliotece Publicznej w Skalbmierzu odbyło się spotkanie autorskie z Joanną Jagiełło w ramach DKK zrealizowanego przez WBP w Kielcach we współpracy z Instytutem Książki. Pani Joanna Jagiełło jest autorką książek dla dzieci i młodzieży oraz dla dorosłych.

W spotkaniu uczestniczyli uczniowie Publicznego Gimnazjum i Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Skalbmierzu. Pisarka opowiadała o swojej bohaterce Halince zwanej Linką, występującą w książkach: pt. „Kawa z kardamonem”, „Czekolada z chili”, „Tiramisu z truskawkami” - jednak nie zdradzając zakończenia. Zna problemy nastolatków, ponieważ uczyła w szkole języka angielskiego. Autorka zapowiedziała wydanie 4 części przygód Linki. Mówiła też o książce pt. „Zielone martensy”.

Młodzież zadawała dużo pytań, na które autorka odpowiadała, np. zadebiutowała tomikiem wierszy pt. „Moje pierwsze donikąd”. Jej pasją jest gra na gitarze klasycznej, lubi czytać kryminały i wyjeżdżać nad morze. Zapoznała uczestników spotkania książkami pt. „Bramkarze. Samotnicy, akrobaci, dyrygenci” i pt. „Napastnicy. Jak zostać mistrzem”, które wydała wspólnie z Jarosławem Kaczmarkiem.

Akcentem kończącym było podpisanie przez pisarkę książek oraz kronik dla Biblioteki Publicznej i dla ZSZ w Skalbmierzu. W spotkaniu wzięło udział 34 osoby.

Moderator klubu - Katarzyna Solarz


Joanna Jagiełło

absolwentka anglistyki UW. Współpracowała z miesięcznikami „Perspektywy” i „Cogito”. Jest redaktorką podręczników do języka angielskiego. Ma dwie córki: Julkę i Basię, które są dla niej nieustającą inspiracją i źródłem wiedzy o świecie. Lubi polską prozę i szwedzkie kryminały, hiszpańskie kino oraz podróże z plecakiem i aparatem. Jej debiutancka powieść Kawa z kardamonem otrzymała wiele wyróżnień w prestiżowych konkursach, a Pamiętnik Czachy został nagrodzony za layout i wpisany na Listę Skarbów Muzeum Książki Dziecięcej 2014.


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

KATOLOG ONLINE

Kliknij, jeżeli szukasz książki

Kliknij, aby zgłosić propozycje zakupu

Książka na telefon

Biblioteka bez barier

Wykaz czasopism 2018

Dyskusyjny Klub Książki

Dyskusyjny Klub Książki

Dni Otwarte Funduszy Europejskich

Logo obchodów jubileuszu 100–lecia odzyskania przez Polskę niepodległości

20-lecie Województwa Świętokrzyskiego

Europejski Rok Dziedzictwa Kulturowego

Windykacja

Szanowni Czytelnicy,

zwłaszcza Ci z Państwa, którzy zalegają ze zwrotem wypożyczonych książek lub innych zbiorów bibliotecznych!

Zarządzenie Nr 17/2018 Wojewody Świętokrzyskiego z dnia 13 lutego 2018 r. w sprawie ustalenia liczby radnych wybieranych do rad gmin, rad powiatów i Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego

Plakat promujący gry PlayStation VR dostępne w Mediatece

Komunikat dotyczący służby przygotowawczej w korpusie szeregowych od 8 stycznia do 27 kwietnia 2018 r.

Rozbudowa Biblioteki

Z naszej bajki

Świętokrzyska Karta Seniora

hotspot

EU Bookshop

Europe Direct Kielce

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player

Powered by RS Web Solutions

Przystań Kulturalna

Przystań Kulturalna

Parnas

Zobacz także

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player

Powered by RS Web Solutions

Dołącz do nas na Facebook'u
Zobacz nas na Youtube
Obserwuj nas na Twitterze