Ameryka w twojej bibliotece

Dyskusyjny Klub Książki

Konkursu na Świętokrzyskiego Bibliotekarza Roku 2017
oraz Bibliotekę Roku 2017 województwa świętokrzyskiego

Statystyka gości

Naszą witrynę przegląda teraz 767 gości 
Strona główna Dyskusyjne Kluby Książki Spotkania autorskie

Spotkania autorskie z Karoliną Wilczyńską

Karolina Wilczyńska na spotkaniu w Suchedniowie (15.10.2018)

Fotogaleria

Karolina Wilczyńska na spotkaniu w Suchedniowie (15.10.2018)

Fotogaleria

Karolina Wilczyńska na spotkaniu w Suchedniowie (15.10.2018)

Fotogaleria

Karolina Wilczyńska na spotkaniu w Górach (GBP w Michałowie) (18.10.2018)

Fotogaleria

Karolina Wilczyńska na spotkaniu w Opatowcu (22.10.2018)

Fotogaleria

Karolina Wilczyńska na spotkaniu w Skarżysku Kościelnym (23.10.2018)

Fotogaleria

Karolina Wilczyńska na spotkaniu w Radoszycach (24.10.2018)

Fotogaleria

Karolina Wilczyńska na spotkaniu w Radoszycach (24.10.2018)

Fotogaleria

Karolina Wilczyńska na spotkaniu w Radoszycach (24.10.2018)

Fotogaleria

Karolina Wilczyńska na spotkaniu w Radoszycach (24.10.2018)

Fotogaleria

Karolina Wilczyńska na spotkaniu w Stąporkowie (24.10.2018)

Fotogaleria

W dniach 15-24 października 2018 r. Karolina Wilczyńska gościła na spotkaniach autorskich organizowanych w ramach programu Dyskusyjne Kluby Książki w 6 świętokrzyskich bibliotekach w: Suchedniowie, Michałowie, Opatowcu, Skarżysku Kościelnym, Stąporkowie i Radoszycach.

Łącznie w spotkaniach wzięło udział 137 osób.


W spotkaniu autorskim z Karoliną Wilczyńską w MGBP im. J. Pawła II w Suchedniowie udział wzięło 29 osób, w tym 9 uczestniczek DKK. Spotkanie upłynęło w bardzo miłej i przyjaznej atmosferze. Już od samego początku, kiedy autorka zaczęła opowiadać o swoim pisarstwie, padło wiele pytań, na które usłyszeliśmy bardzo ciekawe odpowiedzi. Pani Wilczyńska opowiedziała o początkach pisarstwa, o dzieciństwie spędzonym w malowniczych okolicach Kielc, oraz niecodziennych przygodach związanych z pisarstwem w tle okolic Gór Świętokrzyskich. Tematyka i plany wydawnicze kolejnych książek, stały się powodem do otwartej i szczerej dyskusji. Po spotkaniu Czytelniczki zakupiły książki przywiezione przez autorkę i otrzymały pamiątkowy wpis z autografem.

M. Wiśniewska

W czwartkowe popołudnie 18 października 2018 r. filia biblioteczna w Górach gościła Karolinę Wilczyńską – autorkę poczytnych powieści obyczajowych, m.in.: „Performens”, „Ta druga”, „Anielski kokon”, „Jeszcze raz, Nataszo”, „Ja kochanka”, „Dasz radę, Nataszo” oraz bestsellerowego cyklu „Stacja Jagodno”. Mieszkanka naszego województwa długie lata pracowała jako terapeutka, a zdobyte przez nią doświadczenie zawodowe, zaowocowało przemyśleniami, które przelała na karty książek. Na spotkaniu Pani Karolina opowiadała o początkach swojej przygody z pisaniem, inspiracjach i spotkaniach z ludźmi, które zawsze motywują ją do dalszej pracy. W swoich książkach autorka pisze głównie o kobietach, emocjach, uczuciach, problemach. Akcja jej książek rozgrywa się najczęściej w regionie Świętokrzyskim.

Spotkanie zakończyło się podpisywaniem książek i rozdawaniem autografów. Autorka ujęła czytelników swoją bezpośredniością, poczuciem humoru i barwnymi opowieściami. Na spotkanie przybyło 25 osób (w tym 6 osób z DKK).

Spotkanie odbyło się w ramach programu Dyskusyjny Klub Książki realizowanego przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Kielcach oraz Instytut Książki.

Halina Biały

Gościem naszej biblioteki była Karolina Wilczyńska, autorka wielu ciekawych książek zaliczanych do literatury obyczajowej, szczególnie popularnej wśród Pań.

W spotkaniu autorskim, które odbyło się 22 października 2018 r. w sali konferencyjnej w Domu Kultury w Opatowcu, wzięło udział 29 osób, w tym 9 czytelników Dyskusyjnego Klubu Książki działającego przy naszej bibliotece.

Karolina Wilczyńska jest autorką m. in. bestsellerowej sagi „Stacja Jagodno” oraz nowej serii powieści „Rok na Kwiatowej”. Pani Karolina pochodzi z Kielc, gdzie obecnie mieszka i tworzy. Akcja jej książek umiejscowiona jest w naszym województwie. Podczas spotkania pisarka opowiedziała o swoim przywiązaniu do Kielc i okolic, tereny te Pani Karolina stara się promować poprzez swoją twórczość. W książkach opisuje piękno Gór Świętokrzyskich oraz mniejszych miast i wsi ukazując ich walory.

Pisarka zaprezentowała swoje książki, opowiedziała również skąd czerpie pomysły na coraz to nowe serie. Niewiele jej książek to pojedyncze powieści, większość to właśnie kilkutomowe serie pozwalające nam przez dłuższy czas poznawać ich bohaterów. Po zakończonym spotkaniu można było zakupić książki autorki opatrzone dedykacją i autografem.

Miłą pamiątką po tym spotkaniu pozostanie wspólne zdjęcie.

Beata Adamczyk

23 października gościliśmy na spotkaniu autorskim Karolinę Wilczyńską, pisarkę rodem z Kielc, autorkę powieści obyczajowych.

Podczas spotkania z czytelniczkami, członkiniami Dyskusyjnego Klubu Książki, opowiedziała w jaki sposób udało jej się spełnić swoje wielkie marzenie o pisaniu. W swoich książkach pisze głównie o kobietach, emocjach, uczuciach, problemach. Akcja jej książek rozgrywa się najczęściej w regionie świętokrzyskim.

Pani Karolina ujęła nas swoja otwartością i poczuciem humoru, spotkanie przebiegało w formie żywej dyskusji z czytelnikami.

Karolina Wilczyńska - mieszka i pisze w Kielcach. Trenerka, terapeutka, prezeska fundacji. Autorka m.in. następujących powieści: „Performens” (2006), „Ta druga”(2011), „Anielski kokon” (2013), „Jeszcze raz, Nataszo” (2014), „Stacja Jagodno. Zaplatana miłość” (2015), „Stacja Jagodno. Marzenia szyte na miarę” (2015), „Dasz radę Nataszo” (2016). Laureatka konkursu na powieść „Świat kobiety 2011” oraz konkursów na opowiadania Littera Scripta, Kryminalna Piła, Secretum Caligo.

24 października br. w ramach Dyskusyjnych Klubów Książki w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Radoszycach gościła Karolina Wilczyńska. Autorka wielu poczytnych książek między innymi „Performens” (2006), „Ta druga”(2011), „Anielski kokon” (2013), „Jeszcze raz Nataszo” (2014), „Ja kochanka” (2016) czy bestselerowych cykli powieściowych „Stacja Jagodno” i „Rok na Kwiatowej”. Na spotkanie przybyły nie tylko członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki, ale również miłośniczki twórczości Wilczyńskiej. Autorka okazała się osobą niezwykle ciepłą, sympatyczną i otwartą. Zdradziła kulisy warsztatu pisarskiego i opowiedziała o innych pasjach, które wypełniają jej czas wolny. Pisze o tym, co jej zdaniem ma największe znaczenie w życiu - o uczuciach. Z zainteresowaniem słucha ludzkich historii i rozumie kobiece emocje. Zaprezentowała najnowszą książkę pt. „Spełnione życzenia”, której premiera odbędzie się 31.10.2018 r. Chętnie odpowiadała na pytania czytelniczek między innymi czy bohaterowie jej powieści to postacie rzeczywiste, czy fikcyjne i czy posiada dar nieograniczonego rozciągania czasu. Spotkanie upłynęło w miłej atmosferze. Na zakończenie były pamiątkowe zdjęcia i możliwość zakupu książki z autografem autorki. Spotkanie sfinansowano ze środków Instytutu Książki.

Elżbieta Staciwa


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkania autorskie z Jakubem Małeckim

Spotkanie autorskie z Jakubem Małeckim w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Osieku (09.10.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Jakubem Małeckim w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Osieku (09.10.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Jakubem Małeckim w Bibliotece w Dobromierzu (11.10.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Jakubem Małeckim w Bibliotece w Dobromierzu (11.10.2018)

Fotogaleria

W dniach 9-11 października 2018 r. Jakub Małecki gościł na spotkaniach autorskich organizowanych w ramach programu Dyskusyjne Kluby Książki w Osieku i Dobromierzu oraz poza programem w Ożarowie.

Na spotkania oprócz czytelników i przedstawicieli miejscowych klubów do Dobromierza przyjechali moderatorzy i członkowie Klubów z Włoszczowy, Secemina i Kurzelowa.

Łącznie w spotkaniach wzięło udział ok. 130 osób.


9 października Dyskusyjny Klub Książki w Osieku gościł na spotkaniu autorskim Jakuba Małeckiego.

Spotkanie odbyło się w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Osieku i cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem czytelników. Stało się wspaniałą okazją do poznania autora i jego twórczości. Poprowadziła je moderator DKK w Osieku Katarzyna Kunowska.

Autor zachwycił uczestników swoją osobowością, szczerością, skromnością i  sporą dawką humoru.

Pan Jakub opowiedział zgromadzonym czytelnikom o tym, dlaczego postanowił porzucić pracę w banku i zostać pisarzem. Mówił o wszystkich swoich książkach, o tematyce jaką podejmuje w swojej twórczości, o tym w jaki sposób pracuje nad swoimi książkami.

Padło również pytanie o jego najnowszą powieść „Nikt nie idzie”, a czytelnicy z Osieka mogli jako pierwsi w Polsce kupić egzemplarz tejże powieści. W naszym małym Osieku odbyła się absolutna prapremiera jednej z najbardziej wyczekiwanych polskich powieści tej jesieni.

Jakub Małecki oprócz tego, że jest jednym z najpopularniejszych i najbardziej cenionych polskich pisarzy, to jest także tłumaczem literatury anglojęzycznej. Opowiedział o tłumaczonych przez siebie książkach i o tym jak wygląda jego praca jako pisarza.

Czytelnicy z ochotą zadawali panu Jakubowi najróżniejsze pytania, a po spotkaniu mieli okazję do otrzymania osobistej dedykacji na egzemplarzach jego powieści.

To było wyjątkowo ciepłe, jesienne popołudnie i wyjątkowo miło spędzony czas w towarzystwie pisarza Jakuba Małeckiego. A wszystko miało miejsce w Dyskusyjnym Klubie Książki w  Dobromierzu 11 października 2018 roku, podczas spotkania autorskiego, z młodym, ale docenionym już autorem dziesięciu książek w tym m.in bestselerowego Dygotu , Śladów i Rdzy. Cieszyliśmy się, że Pan Jakub dotarł do nas, mimo awarii auta i problemów z objazdami związanymi z pracami drogowymi. Na spotkanie przybyli również członkowie DKK z Kluczewska, Włoszczowy, Secemina i Kurzelowa. Miło nam było gościć również przedstawicieli Bibliotek Szkolnych z Dobromierza i Kluczewska. Ciekawi byliśmy tego spotkania, bo ciekawa jest osobowość Pana Jakuba i jego twórczość. W swoich książkach snuje opowieści, których tematyką są zwykli ludzie, ich małe ojczyzny, ich radości i smutki, szczęście i dramaty, a wszystko na tle naszej historii. W opowieściach tych potrafi ująć i zachwycić czytelnika na wielu poziomach.

Podczas spotkania Pan Jakub wyjaśnił nam między innymi dlaczego w swoich książkach, (mimo niewątpliwie młodego wieku), często podejmuje tematy bardzo poważne i  smutne np. dotyczące losów ludzi starszych, śmierci czy przemijania czasu. Otóż uważa, że historie ludzi z dużym bagażem życiowym są znacznie ciekawsze, niż historie ludzi młodych. Zdradził nam, że bardzo poruszają go także losy ludzi innych: niedoskonałych, ułomnych, odmiennych. W literaturze bowiem pociąga go szorstka proza życia. Lubi również pisać o ludziach, którzy mają specyficzny stosunek do zwierząt, bo uważa, że poprzez relacje człowiek - zwierzę można lepiej poznać bohatera, niż w relacjach z ludźmi. Jego książki to bardzo refleksyjna literatura i z pewnością każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

Nic więc dziwnego, że podczas spotkania dostrzegliśmy Pana Jakuba nie tylko jako przystojnego mężczyznę, ale przede wszystkim ciekawego, utalentowanego pisarza i skromnego człowieka. Nie zdziwiło nas zatem, że na koniec spotkania ustawiła się długa kolejka po jego książki i autografy. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że dane nam było spotkać się z  tak ciekawym autorem. W podziękowaniu za spotkanie Pan Jakub otrzymał od nas swój portret i wyraził zgodę, aby dołączyć go do galerii osób, które odwiedziły nasz DKK.

Spotkanie odbyło się w ramach Dyskusyjnych Klubów Książki i było finansowane przez Instytut Książki przy współpracy z Wojewódzką Biblioteką Publiczną w Kielcach oraz Gminą Kluczewsko. Dziękujemy!!! Na życzenie pisarza spotkanie prowadziła moderator Zdzisława Krupa.


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkania autorskie z Anną Janko

Anna Janko na spotkaniu w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Chęcinach (10.10.2018)

Fotogaleria

Anna Janko na spotkaniu w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Chęcinach (10.10.2018)

Fotogaleria

Anna Janko na spotkaniu w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Chęcinach (10.10.2018)

Fotogaleria

Anna Janko na spotkaniu w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Sandomierzu (11.10.2018)

Fotogaleria

Anna Janko na spotkaniu w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Sandomierzu (11.10.2018)

Fotogaleria

Anna Janko na spotkaniu w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Sandomierzu (11.10.2018)

Fotogaleria

W dniach 10-11 października 2018 r. Anna Janko gościła w 2 świętokrzyskich bibliotekach: w Chęcinach i Sandomierzu.

Spotkania były nagrodą za zajęcie ex aequo pierwszego miejsca w konkursie zorganizowanym przez WBP w Kielcach Na Najlepszy DKK 2017 r. w województwie świętokrzyskim. Autorka została wybrana przez moderatorów zwycięskich klubów.

Na spotkania oprócz czytelników i przedstawicieli miejscowych klubów do Chęcin przybył Dyskusyjny Klub Książki Zaczytane z Jędrzejowa.

Łącznie w spotkaniach wzięło udział ok. 55 osób.


Opowieści „od serca”, czyli o tym jak Anna Janko odwiedziła swoich czytelników w Chęcinach

Spotkanie ze znakomitą pisarką, Anną Janko, laureatką wielu literackich nagród i wyróżnień, było nagrodą dla naszego Dyskusyjnego Klubu Książki w Chęcinach za zajęcie I miejsca (razem z DKK w Sandomierzu) w konkursie na najlepszy DKK w województwie świętokrzyskim.

Od samego początku, czyli od momentu ujrzenia listy z nazwiskami pisarzy, spośród których mogliśmy wybierać osobę, z którą chcielibyśmy się spotkać, wiedzieliśmy, że będzie to właśnie Anna Janko. Jej twórczość jest nam doskonale znana, a książkę „Mała zagłada” zaliczamy do tych lektur, które cenimy najbardziej. Cieszyliśmy się z tak wspaniałej nagrody i czekaliśmy na nią niecierpliwie. Tu mała dygresja. Tuż po wydaniu „Małej zagłady”, nasza koleżanka, Gosia, wypatrzyła książkę w nowościach wydawniczych, przeczytała, zachwyciła się i poinformowała nas o swoim niesamowitym odkryciu. Kiedyś będąc w rodzinnych stronach na Zamojszczyźnie, podczas rodzinnej wędrówki, trafiła na cmentarz w Sochach. Wiadomo, wielkie przeżycie. Napisała później krótki utwór wspomnieniowy z tego zdarzenia i wręczyła go Annie Janko podczas spotkania w Chęcinach. Wszyscy się wzruszyliśmy. Jednak wracając do „Małej zagłady” – przeczytaliśmy ją indywidualnie. Nie była omawiana na spotkaniu klubowym. Niemniej nieustannie przewija w naszych rozmowach, bo to taka rzecz, wobec której nie da się przejść obojętnie...

Spotkanie ze wspaniałą Anną Janko było wyjątkowe, na przykład pod względem miejsca. Chęciny obfitują w cudowne budowle, zarówno zabytkowe jak i te „prosto spod igły”. Tym razem naszego Gościa przyjęliśmy w nowoczesnej Hali pod Basztami, czyli w Centrum Kultury i Sportu w Chęcinach, w kameralnej i bardzo przytulnej sali, pięknie ozdobionej naręczami ręcznie robionych kwiatów, nastrojowymi obrazami, a także darami jesieni, kasztanami, gronami jarzębiny, efektownie poukładanymi na stolikach. Ponadto ciepłe kolory ścian, pachnąca kawa, herbata tworzyły swojską, przyjemnie domową atmosferę. Ku naszej radości w spotkaniu wziął udział zaprzyjaźniony DKK z Jędrzejowa, a także wielu czytelników z Chęcin i okolic.

Nasz gość, „Nagroda Przechodnia” jak o sobie powiedziała z uśmiechem Pani Ania, podtrzymała tę swobodną domową konwencję spotkania. Zostałyśmy zaproszone do przysunięcia krzesełek ku jej stolikowi, tak iż mikrofon przestał być potrzebny, a pani Ania była na przysłowiowe wyciągnięcie ręki.

Słuchałyśmy zachłannie, bo opowieści autorki „Dziewczyny z zapałkami” oczarowywały, wciągały i budziły w nas niezmierną ciekawość. Pisarka opowiadała o swoim domu przesiąkniętym poezją, bo oboje rodzice pisali wiersze i zapraszali do domu innych literatów, by razem czytać i wymieniać się opiniami. Gośćmi państwa Jankowskich byli m. in.: ks. Jan Twardowski, Anna Kamieńska, Mieczysław Jastrun, raz nawet Zbigniew Herbert i wiele innych znakomitości świata literatury. Wydawałoby się, że dziecko wyrosłe w takiej atmosferze, wykazujące zdolności poetyckie, już samodzielnie piszące poezję, nie powinno mieć obiekcji co do wyboru przyszłego zawodu i tu niespodzianka. Młodziutka Ania wcale nie chciała zostać poetką, tylko... położną.

Przy okazji pytania dotyczącego książki „Boscy i nieznośni” dowiedzieliśmy się o ludziach kultury, sztuki, przede wszystkim zaś literatury, którzy w wyjątkowy sposób zapisali się w życiu Anny Janko. Była mowa m. in. o Julianie Tuwimie, księdzu Twardowski, Hannie Krall. Pojawiła się także zabawna anegdota o Danucie Szaflarskiej. Poznałyśmy plany pisarskie naszego Gościa. Widomo już, że powstaje trzecia część losów Hanki – kontynuacja „Dziewczyny z zapałkami” i „Pasji wg św. Hanki”, a na dniach ukaże się książka dla dzieci, „Oleś i pani Róża”, opowiadająca wojenne dzieje Olesia, dziecka spacyfikowanej przez Niemców zamojskiej wsi. Żałowałyśmy, że 10. października książeczka nie była jeszcze dostępna, ogromnie nas ciekawiła, ale sięgniemy po nią z pewnością w przyszłości. Zresztą to nie jedyna pozycja dla dzieci w dorobku Pani Ani. Wcześniej napisała rewelacyjną powieść dedykowaną synkowi, „Maciupek i Maleńtas. Przygody w brzuchu mamy”.

Oczywiście najwięcej czasu poświęciliśmy „Małej zagładzie”. Interesowało nas dziedziczenie traumy, jej oswajanie, ciekawiły sposoby docierania do materiałów niezbędnych podczas pisania książki, metody radzenia sobie z ogromnymi emocjami towarzyszącymi pracy pisarskiej. Anna Janko przyznała, że bardzo odchorowała tę książkę. Przyznała również, że książka pomogła jej mamie, a to w zasadzie jest najważniejsze.

Spotkanie oplotła piękna poezja. Pani Ania przeczytała nam trzy utwory z ostatniego zbiorku: „Tyle”, „Baśń” i „Rzęsa”. Słuchaliśmy urzeczeni.

Padło oczywiście pytanie o cenionych twórców i tytuły, które ostatnio zrobiły na naszym Gościu dobre wrażenie. Usłyszałyśmy nazwisko Jacka Dehnela (my również go znamy i ogromnie cenimy), a także tytuły dwóch książek: „Pozdrawiam i przepraszam” Backmana Fredrika oraz „Nie zaczęło się od ciebie” Marka Wollyna.

Spotkanie fenomenalnie poprowadziła nasza moderatorka, Basia, z właściwą sobie swobodą, erudycją i wyczuciem. Z wielką przyjemnością uczestniczyło się w tak ciepłej, rzeczowej przesympatycznie prowadzonej rozmowie, która właśnie dlatego, że tak niezwykła, przeciągnęła się do późna, a przecież jeszcze były wpisy w zakupionych książkach, wspólne pamiątkowe zdjęcia, indywidualne rozmowy, słodki poczęstunek i aromatyczna kawa bądź herbata. Na koniec spotkania w podziękowaniu kwiaty wręczyła pisarce pani dyrektor Centrum Kultury i Sportu w Chęcinach, Renata Janusz. To było coś, co będziemy długo i ciepło wspominać.

Jolanta Domagała (DKK Chęciny)

11 października w sandomierskiej bibliotece odbyło się spotkanie z Anną Janko będące nagrodą dla Dyskusyjnego Klubu Książki za zajęcie ex aequo pierwszego miejsca z klubem chęcińskim w konkursie na najlepszy DKK województwa świętokrzyskiego 2017 roku, a dofinansowane przez Instytut Książki.

Sandomierz przywitał Annę Janko w pięknych barwach jesieni. W słoneczne październikowe popołudnie gościliśmy autorkę w naszej bibliotece. Sama emanowała młodzieńczością i pozytywną energią. Przed spotkaniem pokazywała nam zdjęcia ze spaceru po sandomierskich uliczkach wokół Starego Miasta zachwycona urodą nierozpoznanych krzewów. Po konsultacjach ustaliłyśmy, że to tamaryszki...

Znana z przejmującej i niezwykle osobistej książki „Mała zagłada” o traumatycznych wydarzeniach z czasów II wojny światowej na Zamojszczyźnie i eksterminacji wsi Sochy oraz historii jej mamy – 9-letniej dziewczynki, która widziała śmierć swoich rodziców, pytała: „Czy znów będzie o wojnie? Pomówmy o poezji”.

Niestety nie dało się uciec od tego bolesnego tematu. Wojna, przemoc i bezbronne dzieci. One są również we współczesnym świecie. A ta książka jest przestrogą i świadectwem jak strach i lęk przechodzą na następne pokolenie. W tych dnia ukaże się wersja dla dzieci „Oleś i Pani Róża”. Powstał również film dokumentalny z elementami animacji młodej reżyserki Natalii Korynckiej-Gruz rejestrujący wypowiedzi babci, córki i wnuczki wciąż żyjących w cieniu wojny i próbujących się z niego wyzwolić.

Ale to przede wszystkim poetka. Już jako kilkunastoletnia dziewczyna pisała do „Życia Literackiego”. Jej debiutancki tomik z 1977 r. „List do królika doświadczalnego” został zauważony i doceniony przez środowisko literackie. Tak jak i dwa następne: „Wykluwa się staruszka” (1979) i „Diabłu świece” (1980). Jakież było jej zaskoczenie, gdy otrzymała (za naszym pośrednictwem) do podpisu te ostatnie zbiorki od czytelnika, który zachwycił się jej poezją już w czasach licealnych. A było to jakiś czas temu… Młodzieńcze wiersze były nad wyraz dojrzałe o egzystencjalnym wydźwięku. Wspomniała, że przechowuje do dziś kartkę z wyrazami uznania od Jarosława Iwaszkiewicza. Do 20-letniej wówczas poetki przyjechała Hanna Krall, by przeprowadzić wywiad. Artur Sandauer nazwał ją „Rimbaud w spódnicy”. Za liryki miłosne z 2000 r. „Świetlisty cudzoziemiec” otrzymała nominację do Nagrody Literackiej „Nike”. Nieczęsto się zdarza taka okazja, by wysłuchać interpretacji wierszy przez samego autora. My mieliśmy i pani Anna przeczytała kilka z najnowszego tomiku „Miłość, śmierć i inne wzory”. Dwójka licealistów z Collegium Gostomianum miała również niepowtarzalną okazję wyrecytować wiersze poetki. Dorastała w domu wypełnionym książkami. Rodzice Teresa Ferenc i Zbigniew Jankowski są poetami, pisze również siostra. Mąż Maciej Cisło to poeta. Czyż można się dziwić, że każda z jej książek ma coś z ducha poezji? I znów niespodzianka, wraz z mężem gościła w Sandomierzu w 2001 r., o czym zaświadcza album poświęcony „Górce Literackiej” i ich wspólna fotografia. Autorka zaskoczona widziała go po raz pierwszy i nie ma się co dziwić, że zapragnęła go mieć. Sprostaliśmy oczekiwaniom!

Częstymi gośćmi w domu rodzinnym byli ludzie pióra. Dla niej Anna Kamieńska była ciocią, która miała wspaniałą kolekcję lalek. Z czasem rozpoznała w niej poetkę, której wiersze tak nią wstrząsnęły, że będąc studentką polonistyki postanowiła pisać o niej pracę magisterską pod kierunkiem Marii Janion. I tu zaczęła się wspaniała opowieść o pani profesor obdarzonej „czystym umysłem”. Jednej z bohaterek książki „Boscy i nieznośni. Niezwykłe biografie”. To historie z życia wybitnych poetów i artystów pełnych sprzeczności, ale przez to ludzkich i fascynujących swą osobowością. Niezwykle ważnych dla autorki.

Książki prozatorskie, bo to nie powieści, a opowieści - jak podkreśliła autorka, są niemal autobiograficzne. „Dziewczyna z zapałkami” i jej kontynuacja „Pasja według św. Hanki” są zapisem jej przeżyć o dogasającym i rodzącym się nowym uczuciu. Życiu pomiędzy, w rozdarciu. Miłość i idąca za nią namiętność domagają się wyłączności. Są esencją życia i go napędzają. W tej ostatniej pisze: „Życie jest po to, by je opowiadać”.

I jeszcze jedno oblicze pisaki, może mniej znane, felietonistki, autorki „Przeglądarki”. Uważnej obserwatorki naszych zachowań i tego co się wokół nas dzieje. Zafascynowanej fenomenem społeczności internetowej. Anonimowość tego medium pozwala się otworzyć i wyrażać emocje, a blogowanie często spełnia funkcję terapeutyczną.

Pisarka opowiadała o swojej twórczości ze swadą i dzieliła się swoimi przemyśleniami. Bezpośrednia i bezpretensjonalna. Odpowiadała na pytania, tak pod czas spotkania, jak i po, w trakcie podpisywania książek. Żegnając się zadeklarowała, że chętnie przyjedzie do nas z nową książką. Mądre i wartościowe spotkanie, bo też takim człowiekiem jest Anna Janko.

>Małgorzata Chrzelest (DKK w Sandomierzu)


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkania autorskie z Agnieszką Lingas-Łoniewską

Spotkanie autorskie z Agnieszką Lingas-Łoniewską w WBP w Kielcach (10.05.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Lingas-Łoniewską w WBP w Kielcach (10.05.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Lingas-Łoniewską w WBP w Kielcach (10.05.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Lingas-Łoniewską w WBP w Kielcach (10.05.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Lingas-Łoniewską w WBP w Kielcach (10.05.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Lingas-Łoniewską w WBP w Kielcach (10.05.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Agnieszką Lingas-Łoniewską w WBP w Kielcach (10.05.2018)

Fotogaleria

DKK z Łącznej na spotkaniu autorskim z Agnieszką Lingas-Łoniewską w WBP w Kielcach (10.05.2018)

Fotogaleria

DKK z Suchedniowa na spotkaniu autorskim z Agnieszką Lingas-Łoniewską w WBP w Kielcach (10.05.2018)

Fotogaleria

DKK z Suchedniowa na spotkaniu autorskim z Agnieszką Lingas-Łoniewską w WBP w Kielcach (10.05.2018)

Fotogaleria

DKK z Suchedniowa na spotkaniu autorskim z Agnieszką Lingas-Łoniewską w WBP w Kielcach (10.05.2018)

Fotogaleria

Agnieszka Lingas-Łoniewska na spotkaniu w Bibliotece Publicznej w Sędziszowie (08.05.2018)

Fotogaleria

Agnieszka Lingas-Łoniewska na spotkaniu w Bibliotece Publicznej w Sędziszowie (08.05.2018)

Fotogaleria

Agnieszka Lingas-Łoniewska na spotkaniu w Bibliotece Publicznej w Sędziszowie (08.05.2018)

Fotogaleria

Agnieszka Lingas-Łoniewska na spotkaniu w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy w Staszowie (09.05.2018)

Fotogaleria

Agnieszka Lingas-Łoniewska na spotkaniu w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy w Staszowie (09.05.2018)

Fotogaleria

Agnieszka Lingas-Łoniewska na spotkaniu w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy w Staszowie (09.05.2018)

Fotogaleria

Agnieszka Lingas-Łoniewska na spotkaniu w GBP w Samsonowie (11.05.2018)

Fotogaleria

Agnieszka Lingas-Łoniewska na spotkaniu w GBP w Samsonowie (11.05.2018)

Fotogaleria

Agnieszka Lingas-Łoniewska na spotkaniu w GBP w Samsonowie (11.05.2018)

Fotogaleria

Agnieszka Lingas-Łoniewska na spotkaniu w GBP w Samsonowie (11.05.2018)

Fotogaleria

W dniach 7-11 maja 2018 r. Agnieszka Lingas-Łoniewska gościła w 6 świętokrzyskich bibliotekach w: WBP w Kielcach, Sędziszowie, Staszowie, Samsonowie oraz poza programem DKK w Pińczowie i Busku-Zdroju.

Na spotkania oprócz czytelników i przedstawicieli miejscowych klubów przybyli: do WBP moderatorzy i członkowie DKK ze Suchedniowa i Łącznej; do Sędziszowa z Secemina i Wodzisławia; a do Staszowa z Koniemłot, Wiązownicy, Rytwian i Samborca. Na spotkanie do Buska-Zdroju dojechały czytelniczki z internetowego fan clubu z Dąbrowy Tarnowskiej.

Łącznie w spotkaniach wzięło udział ponad 200 osób.


Sympatyczna autorka ponad 20 powieści o tematyce obyczajowej i sensacyjnej to Agnieszka Lingas-Łoniewska. O tym mogły się przekonać klubowiczki z DKK z biblioteki w Łącznej, uczestnicząc w spotkaniu autorskim w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Kielcach. Wspólnie DKK z Biblioteki w Suchedniowie zorganizowaliśmy integracyjny wyjazd, połączony ze spacerem po Wojewódzkiej Bibliotece i w spotkaniu ze znaną pisarką. Bardzo przystępna z dużym poczuciem humoru skradła nasze serca. Spotkanie wypełnione super atmosferą, było możliwe dzięki zaproszeniu Wojewódzkiej Biblioteki w Kielcach i Instytutowi Książki.

Dnia 10 maja 2018 r. w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Kielcach, klubowiczki DKK w Suchedniowie wzięły udział w spotkaniu autorskim z Agnieszką Lingas–Łoniewską. Autorką ponad 30 książek o tematyce obyczajowej, łączącej wątek sensacji z romansem. Klubowiczki, korzystając z wolnego czasu przed spotkaniem, po obiekcie bibliotecznym oprowadziła wojewódzka koordynatorka DKK Pani Małgorzata Grodzicka.

Uczestniczki z DKK w Łącznej z którymi miałyśmy przyjemność spotkać się po raz pierwszy i brać udział we wspólnym wyjeździe, stworzyły bardzo przyjazną i miłą atmosferę. Za możliwość spędzenia czasu z tak sympatyczną pisarką, ludźmi o wspólnych zainteresowaniach dziękujemy WBP w Kielcach i Instytutowi Książki i Klubowi DKK w Łącznej za zaproszenie.

Małgorzata Wiśniewska

W dniu 8 maja 2018 r. gościliśmy Agnieszkę Lingas-Łoniewską w SCK Bibliotece Publicznej w Sędziszowie w ramach programu dotacyjnego Instytutu Książki - Dyskusyjne Kluby Książki oraz dzięki WBP w Kielcach. Autorka obecnie mieszka we Wrocławiu, zadebiutowała w 2010 roku książką „Bez przebaczenia”. Nie bez powodu nazywana jest „dilerką emocji”, jej powieści kryminalno-sensacyjne połączone z romansem naprawdę dostarczają emocji. W 2012 roku została uhonorowana żelaznym glejtem Ambasadora Krakowskich Targów Książki, 2013 - książka „Łatwopalni” wyróżnienie w plebistycie portalu Granice „najlepsza książka na Jesień 2013”, 2016 - II miejsce w plebistycie „Kobieta wpływowa”. Kocha zwierzęta. Opowiadała o sobie, domu dzieciństwa pełnym książek. Od najmłodszych lat cechowała ją wielka wyobraźnia, czego dowodem była pierwsza książka napisana w klasie czwartej szkoły podstawowej. Z tej wielkiej wyobraźni czasem bywały kłopoty, kiedy inni uznawali ją za szczerą prawdę. W spotkaniu udział wzięły DKK z Secemina - 16 osób, DKK z Wodzisławia - 6 klubowiczek i 1 przyjaciel biblioteki, DKK z  Sędziszowa - 6 klubowiczek oraz czytelnicy biblioteki.

W spotkaniu uczestniczyło 14 osób - członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki działającego przy Gminnej Bibliotece Publicznej w Seceminie.

Spotkanie miało charakter swobodnej dyskusji. Uczestnicy spotkania chętnie zadawali pytania dotyczące zarówno twórczości pisarki, jak również jej życia prywatnego. Pani Agnieszka udzielała wyczerpujących odpowiedzi, co pozwoliło uczestnikom spotkania lepiej zrozumieć cel jej twórczości oraz myśli przewodnie towarzyszące jej podczas pisania. Podczas spotkania panowała miła i ciepła atmosfera, a dyskusja przebiegała bez skrępowania.

Na koniec spotkania autorka dokonała wpisu do Kroniki Biblioteki oraz złożyła autografy w pozycjach książkowych zakupionych przez uczestniczki spotkania. Wykonane zostało również pamiątkowe zdjęcie. Spotkanie autorskie było finansowane ze środków Instytutu Książki w Krakowie.

W trakcie spotkania omawiane były publikacje autorki takie jak: „Łatwopalni”, „Szósty”, „Szukaj mnie wśród lawendy”, „W szpilkach od Manolo”, „Zakręty losu”. Zapraszamy naszych czytelników po książki Pani Agnieszki Lingas-Łoniewskiej bo warto!!!

W czwartkowe popołudnie 9 maja 2018 r. w Bibliotece w Staszowie odbyło się spotkanie autorskie z panią Agnieszką Lingas-Łoniewską.

Spotkanie odbyło się w ramach programu Dyskusyjnych Klubów Książki dofinansowanych ze środków Instytutu Książki.

Pani Agnieszka z wykształcenia jest polonistką. Na rynku wydawniczym zadebiutowała powieścią „Bez przebaczenia”. Pisze książki przede wszystkim dla kobiet, obyczajowe i łączące sensację z romansem. Jest założycielką i prowadzi portal „Czytajmy polskich Autorów”. W 2012 r. została członkinią Stowarzyszenia Autorów Polskich (oddział Wrocław). Od 2017 jest członkiem Kapituły Literackiego Debiutu Roku.

Podczas swojej wieloletniej twórczości wydała już ponad 20 książek m.in.: „Bez przebaczenia”, „Skazani na ból”, „Jesteś moją dzikusko”, „Piętno Midasa”, „Zakład o miłość”, „Szósty”, „W zapomnieniu”; trylogie: „Zakręty losu”, „Łatwopalni” i „Szukaj mnie wśród lawendy”.

Autorka bardzo szybko nawiązała kontakt z gronem swoich czytelników. Na początku opowiedziała o początkach swojej pisarskiej twórczości: o pisaniu do szuflady, publikacjach w Internecie i wreszcie o debiucie na rynku wydawniczym - polskim i amerykańskim.

W bardzo zabawny sposób mówiła o swoich tekstach, o tym jak je tworzy, jak rodzą się pomysły na kolejne książki. Przeczytała też fragment swojej książki, zachęcając tym samym swoich czytelników do przeczytania tej pozycji.

Na koniec spotkania Pani Agnieszka odpowiadała na pytania czytelników. Następnie po wykonaniu pamiątkowego zdjęcia podpisała książki, które czytelnicy zakupili podczas spotkania lub przynieśli ze sobą.

Spotkanie odbyło się w sympatycznej atmosferze, czytelnicy byli pod dużym wrażeniem opowiadań autorki o jej książkach i zainteresowaniach. Opowiadała z pasją, dała się poznać jako ciepła i sympatyczna osoba.

Helena Raczyńska

Agnieszka Lingas-Łoniewska – „Dilerka emocji” - autorka dwudziestu dziewięciu powieści spotkała się z czytelnikami w Gminnej Bibliotece Publicznej w Samsonowie. Spotkanie zorganizowano w ramach Dyskusyjnych Klubów Książki przy udziale Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.

Samsonów był dla autorki ostatnim przystankiem podczas trasy spotkań z czytelnikami w województwie świętokrzyskim i ważnym elementem obchodów Tygodnia Bibliotek. Pełna emocji, radości i wewnętrznego ciepła pisarka nawiązała rewelacyjną nić porozumienia ze zgromadzonymi w bibliotece Paniami. Po części oficjalnej spotkanie przerodziło się w miłe koleżeńskie wręcz spotkanie, na którym Agnieszka Lingas-Łoniewska cudownie opowiadała o swoich książkach i o sobie. Na zakończenie osobiście czytała fragmenty swojej ostatniej powieści „Kiedy zniknę”.

Agnieszka Lingas-Łoniewska ma bardzo bogaty dorobek, choć pisać zaczęła dopiero w 2008 roku. Jak sama dowcipnie powiedziała: „Pracując w dużej korporacji musiałam zacząć mordować w książkach, żeby nikogo nie zamordować w realu”. Zadebiutowała w 2010 roku powieścią „Bez przebaczenia”, a po niej posypały się następne: „ Brudny świat”, „Zakręty losu”, „Szósty”, „Łatwopalni”, „Przebudzenie”, „Jesteś moja dzikusko” i wiele innych. W swoich książkach łączy sensację, kryminał z romansem, dla higieny umysłowej uprawia tzw. „artystyczny płodozmian” lub „wielogatunkowość”. W Internecie tworzy stronę Czytajmy Polskich Autorów. Urocza, swojska, dowcipna i przyjacielska – kobieta, autorka, którą chce się czytać lub po prostu wypić z nią kawę. Zawsze jest to możliwe, jeśli nie osobiście z autorką to w towarzystwie jej książek każda kawa smakować będzie wybornie.

Podczas spotkania w podziękowaniu za wspaniałą współpracę wręczono tytuły „Przyjaciela Biblioteki” Wioletcie Cedzyńskiej-Jędrzejczyk, Monice Lisowskiej, Grażynie Mazurkiewicz, Joannie Pawłowskiej, Halinie Tkaczyk, Annie Zalewskiej - Bibliotekarkom, Moderatorkom Dyskusyjnych Klubów Książki z szkół w Samsonowie, Tumlinie i Zagnańsku.

Katarzyna Baziuk


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkania autorskie z Ewą Nowak

Spotkanie autorskie z Ewą Nowak w WBP w Kielcach (17.09.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Ewą Nowak w WBP w Kielcach (17.09.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Ewą Nowak w WBP w Kielcach (17.09.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Ewą Nowak w WBP w Kielcach (17.09.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Ewą Nowak w WBP w Kielcach (17.09.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Ewą Nowak w WBP w Kielcach (17.09.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Ewą Nowak w WBP w Kielcach (17.09.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Ewą Nowak w WBP w Kielcach (17.09.2018)

Fotogaleria

Ewa Nowak na spotkaniu w GBP w Rakowie - filii w Szumsku (17.09.2018)

Fotogaleria

Ewa Nowak na spotkaniu w M-GBP w Wąchocku (19.09.2018)

Fotogaleria

Ewa Nowak na spotkaniu w M-GBP w Wąchocku (19.09.2018)

Fotogaleria

Ewa Nowak na spotkaniu w M-GBP w Wąchocku (19.09.2018)

Fotogaleria

Ewa Nowak na spotkaniu w GBP w Krasocinie (18.09.2018)

Fotogaleria

Ewa Nowak na spotkaniu w GBP w Krasocinie (18.09.2018)

Fotogaleria

Ewa Nowak na spotkaniu w GBP w Krasocinie (18.09.2018)

Fotogaleria

W dniach 17-20 września 2018 r. Ewa Nowak gościła w 6 świętokrzyskich bibliotekach: w Szumsku, Krasocinie, Wąchocku oraz poza programem DKK w WBP w Kielcach, Radoszycach i Sędziszowie.

Na spotkanie do WBP dojechali klubowicze z Zagnańska.

Łącznie w spotkaniach wzięło udział ponad 400 osób.


W dniu 17 września 2018 r. mieliśmy przyjemność gościć w naszej bibliotece wyjątkową osobę - Ewę Nowak, autorkę wielu felietonów, opowiadań i powieści dla dzieci i młodzieży, a także pedagoga terapeutę, oraz publicystkę. Przyjechała do nas ze swojego rodzinnego miasta, Warszawy.

W spotkaniu wzięło udział łącznie 21 osób, w tym 10 klubowiczów z dwóch Dyskusyjnych Klubów Książki wraz z moderatorem oraz 4 wychowanków Powiatowego Ośrodka Wychowawczego w Rembowie z opiekunem. Grupa uczestników była zróżnicowana wiekowo, ale pomimo tego, jak sama autorka zauważyła, ich poglądy były do siebie bardzo zbliżone.

Na początku pisarka podzieliła się z nami swoją historią, zdradzając nam wiele wspomnień z dzieciństwa. Opowiedziała nam m.in. o swoich trudnych początkach w szkole, pierwszej miłości, bracie, a także zmianach jakie następowały w jej sposobie myślenia pod wpływem różnych zdarzeń i osób. W tym momencie zdradziła nam już pierwszą z wielu ważnych wskazówek dotyczących pisania książek. Im szersze jest grono osób, którymi się otaczasz, tym więcej otrzymujesz bodźców, na które musisz zareagować, a w efekcie doświadczeń życiowych = materiał na książkę. Pani Ewa każdą historyjkę kwitowała stwierdzeniem - „Jeżeli Cię to spotkało, to bardzo dobrze! Będziesz miał o czym pisać”.

Nasi goście aktywnie uczestniczyli w spotkaniu, zadając wiele ciekawych pytań z różnych sfer życia. Pani Ewa musiała zmierzyć się z zagadnieniami takimi jak: w jaki sposób pisze książki, które pozycje lubi najbardziej, czy każdy może zostać pisarzem i czy wystarczy do tego tylko samozaparcie. Autorka poradziła sobie z tym bardzo dobrze, jej wypowiedzi były zrozumiałe dla każdego oraz zawierały sporą dawkę humoru, co sprawiało, że były lekkie. Przy okazji publiczność mogła usłyszeć wiele ciekawostek, np. jakie etapy musi przejść gotowy tekst, aby stał się książką i mógł trafić na półki księgarni, bibliotek oraz sklepów.

Uczestnicy spotkania odebrali Panią Ewę jako miłą, ciepłą i otwartą osobę oraz pełną charyzmy pisarkę, której twórczość podpowiada jak radzić sobie w codziennych sytuacjach. Pod koniec spotkania Pani Nowak otrzymała wiersz samodzielnie przygotowany przez członkinie DKK dla młodzieży.

Po spotkaniu istniała możliwość kupienia książki autorki, otrzymania jej autografu, zrobienia sobie zdjęcie, czy też krótkiej rozmowy.

Edyta Góźdź - moderator DKK w Szumsku

W dniu 19 września 2018 r. w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Wąchocku odbyło się spotkanie autorskie z Ewą Nowak wybitną pisarką powieści obyczajowych dla dzieci i młodzieży.

Uczestnikami spotkania byli członkowie Młodzieżowego Dyskusyjnego Klubu Książki, oraz uczniowie klas gimnazjalnych i podstawowych z Wąchocka i Wielkiej Wsi. Pisarka zapoczątkowała spotkanie od wspomnień z lat dzieciństwa, jak również wiele opowiedziała młodzieży o swojej twórczości literackiej. Uczniowie czynnie i z dużym zaangażowaniem uczestniczyli w spotkaniu zadając pisarce wiele ciekawych pytań. Na zakończenie miłym akcentem były wspólne zdjęcia z uczestnikami spotkania. Autorka serdecznie dziękowała wszystkim za przybycie i miło spędzony czas.Spotkanie autorskie zostało sfinansowane przez Instytut Książki w ramach Dyskusyjnych Klubów Książki.

Joanna Ziemkiewicz

18 września w Gminnej Bibliotece Publicznej w Krasocinie odbyło się bardzo interesujące spotkanie z pisarką p. Ewą Nowak. Spotkanie odbyło się w formie warsztatów pisania powieści, której autorem została młodzież uczestnicząca w spotkaniu (klubowicze DKK dla młodzieży oraz uczniowie ze Szkoły Podstawowej im. rtm. W. Pileckiego w Krasocinie). Tak poznaliśmy losy 16-letniego Patryka, uwielbiającego matematykę, nieszczęśliwie zakochanego w koleżance, który oprócz tego musi sobie radzić z siostrą Miotłą, mamą nauczycielką i tatą prawnikiem. Uczniowie bardzo aktywnie angażowali się w tworzenie wątku powieści i wykazali się kreatywnością i wyobraźnią literacką. Pani Ewa dzięki tym warsztatom, pokazała, że pisanie powieści to nie taka prosta sprawa, wszystko trzeba dokładnie przemyśleć, począwszy od bohaterów - imion, wieku, zawodu, charakteru, poprzez obecność bohaterów drugoplanowych, miejsc w których toczy się powieść, aż do problemu, który chcemy w powieści poruszyć. Spotkanie zakończyło się wspólnym zdjęciem.

Spotkanie odbyło się w ramach programu Dyskusyjny Klub Książki realizowanego przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Kielcach oraz Instytut Książki.

Anna Goszczyńska


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Cezarym Łazarewiczem (05.04.2018)

Fotogaleria

Spotkanie prowadziła dr hab. prof. UJK Beata Utkowska.

5 kwietnia 2018 r. p. Cezary Łazarewicz spotkał się z czytelnikami WBP. Na spotkanie przybyli klubowicze z Chęcin i Starachowic. Spotkanie prowadziła dr hab. prof. UJK Beata Utkowska. W spotkaniu wzięło udział 70 osób.


Spotkanie z Cezarym Łazarewiczem w WBP w Kielcach

Podczas spotkania autorskiego z Jackiem Dehnelem w Jędrzejowie usłyszałyśmy, że jedną z najciekawszych książek, jaką pisarz ostatnio przeczytał, wysoko ocenia i poleca innym, jest reportaż Cezarego Łazarewicza: „Koronkowa robota. Sprawa Gorgoniowej”. Trudno było nie znać też innego reportażu tego autora, głośnego, uhonorowanego licznymi nagrodami, łącznie z Nike: „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka”. Dlatego pomyślałyśmy sobie, że z chęcią weźmiemy udział w spotkaniu z utalentowanym reporterem, jeśli będziemy miały na to szansę. Ku naszej radości szansa pojawiła się wręcz błyskawicznie.

Cezary Łazarewicz odwiedził czytelników WBP w Kielcach piątego kwietnia bieżącego roku.

Na zewnątrz cieszył wszystkich pierwszy prawdziwie wiosenny dzień, było przyjemnie ciepło, a nawet odrobinę parno, jakby natura zastanawiała się, czy nie obdarzyć ziemi wiosenną burzą lub krótkim deszczem, ale ostatecznie się rozmyśliła i popołudnie minęło nam bardzo pogodnie. Piękny dzień przyniósł same dobre rzeczy, przede wszystkim kolejny prezent (z kategorii, o której mówiła Joanna Bator), czyli interesujące spotkanie ze znakomitym reporterem, barwnie opowiadającym o tajnikach swojej twórczości.

Kiedy do sali konferencyjnej kieleckiej biblioteki wszedł wysoki, barczysty mężczyzna odziany w smutną czerń, ale o niesamowicie jasnym i inteligentnym spojrzeniu, od razu wiedziałyśmy, czułyśmy po prostu, że mamy oto przed sobą człowieka , który przede wszystkim jest pisarzem przyjaznym czytelnikowi, nie uważa się za gwiazdę(choć ma ku temu solidne podstawy) i że nie zanudzi nas na śmierć, a wręcz przeciwnie. Nie pomyliłyśmy się.

Na stoliku, przy którym zasiadł bohater naszego spotkania i prowadząca rozmowę (sprawnie i ciekawie), Brata Utkowska, pysznił się stos siedmiu książek autorstwa naszego gościa. Pani Beata podkreśliła na wstępie, iż dla twórczości Cezarego Łazarewicza charakterystyczne jest to, że pisze on książki historyczne, ale ich finał osadza we współczesności, co sprawia, że stare wydarzenia stają się aktualne, przeżywając swoje kolejne życie.

Gość kieleckich czytelników ma za sobą siedem reportaży, jak już wspomniałam, w tym dwa których jest współautorem: O każdym z nich dużo i barwnie opowiedział. Zgodnie ze specyfiką swej profesji podpierał się konkretnymi danymi, datami, nazwiskami, liczbami. Na pytania odpowiadał precyzyjnie, konkretnie, spójnie i logicznie. Opowieści okraszał anegdotami. Słuchałam chciwie, zapartym tchem i mam nadzieję, że nie z rozdziawioną buzią...

Można było zamknąć oczy i wyobrażać sobie przedstawiane przez Cezarego Łazarewicza zdarzenia - Lecha Wałęsę przemawiającego w Stanach Zjednoczonych i skonsternowanych amerykańskich tłumaczy niepotrafiących sobie poradzić ze specyficznym językiem polskiego przywódcy, młodego Marcina Mellera wezwanego na pomoc tłumaczom, który stwierdził, że jego interwencja jest zbędna, bo tekst przetłumaczono prawidłowo. Problem polegał na tym, że dobrze przetłumaczone słowa Wałęsy dalej stanowiły zagadkę... Pojawił się przedwojenny warszawski sklep braci Jabłkowskich, świadek polskiej historii, wypisz- wymaluj jak ten prusowy z „Lalki”; wył rozdzierająco w straszliwych mękach (żadne tam okrzyki karate!) młody Grześ Przemyk bestialsko bity przez milicjanta; przemknął zastraszony sanitariusz, lękający się o swojego synka; w czeskim Jiczinie podczas akcji Dunaj w sierpniu ’68 szalał pijany polski żołnierz. Wyobraziliśmy sobie, a nawet poczuliśmy powiew wolności, czyli wizytę młodych hipisów w Gliwicach. Zabrzmieli Beatlesi, mignął Roman Polański i krzyczał tłum piętnujący Gorgoniową...

Padło pytanie, jakimi zasadami kieruje się Cezary Łazarewicz w swojej pracy? Otóż, stara się wybierać tematy ciekawe. Okazuje się, że jego intuicja w tej kwestii bywa lepsza niż wydawcy. Wydawca uznał sprawę Przemyka za mało atrakcyjną dla odbiorcy. Z góry przesądził, że Polaków nie zainteresuje zamierzchły PRL. Nic bardziej mylnego. PRL mamy wciąż nieprzerobiony, a sprawa Grzegorza Przemyka, jego rodziny i znajomych jest symboliczna i ma aktualną wymowę. „To miała być książka historyczna, ale mechanizmy władzy są wieczne. Kłamstwo można wciąż przedstawiać jako prawdę.” (zdanie to padło w odniesieniu do książki o Przemyku, podczas wręczania Nike w ubiegłym roku). Natomiast w najbliższym czasie Cezary Łazarewicz planuje napisać książkę drogi, czyli reportaż o wędrówce wojsk Andersa z lat 40tych. Tym razem wydawca wierzy intuicji reportera i obiecuje wesprzeć projekt.

Pan Cezary przyznał, że może pisać tylko o Polsce, bo reporter musi być wiarygodny, musi czuć kraj który opisuje, powinien rozumieć jego kontekst kulturowy, społeczny, historyczny . To jest bardzo ważne w tej pracy. Zapytany, zdradził też, że jego wzorami reportera byli Kapuściński i H. Krall, M. Szejnert, a ulubiony reportaż to „Śmierć w bunkrze” Martina Pollacka.

To było świetne spotkanie, w miłej atmosferze, pełne fascynujących opowieści i reporterskich smaczków. W naszej głowie powstał obraz Cezarego Łazarewicza - mądrego i skromnego człowieka, tytana pracy , rzetelnie wykonującego swą reporterską misję opisywania i wyjaśniana świata, ale też człowieka z poczuciem humoru, zdystansowanego, który chętnie żartuje i lubi się uśmiechać.

Pamiątki, czyli zdjęcia i autografy oczywiście też zdobyłyśmy! Dziękuję serdecznie za możliwość wzięcia udziału w tym interesującym spotkaniu (sfinansowanym ze środków Instytutu Książki i WBP w Kielcach) było warto, naprawdę.

Jolanta Domagała, DKK Chęciny


Cezary Łazarewicz

dziennikarz prasowy, reporter i publicysta. Publikował między innymi w „Gazecie Wyborczej”, „Przekroju”, „Polityce”. Autor m.in. „Sześć pięter luksusu. Przerwana historia domu braci Jabłkowskich” (2013), „Elegancki morderca” (2015), „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka” (2016) oraz „Tu mówi Polska. Reportaże z Pomorza” (2017). Za reportaż „Żeby nie było śladów” otrzymał m.in. Nagrodę Literacką Nike, Nagrodę im. Oskara Haleckiego przyznawaną najlepszym książkom popularnonaukowym poświęconym historii Polski w XX wieku oraz Nagrodę MediaTory w kategorii Obserwator. Książka ta otrzymała również tytuł Książki 2016 roku w plebiscycie Radia Kraków, była nominowana do nagrody Śląski Wawrzyn Literacki i Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego oraz znalazła się w finale Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego. W marcu 2018 r. ukazały się książki: „Koronkowa robota. Sprawa Gorgonowej” oraz napisana wspólnie z Ewą Winnicką „1968-czasy nadchodzą nowe”.

Fot. Magda Burduk


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkania autorskie z Jackiem Dehnelem

Jacek Dehnel w WBP w Kielcach (19.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w WBP w Kielcach (19.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w WBP w Kielcach (19.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w WBP w Kielcach (19.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w WBP w Kielcach (19.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w WBP w Kielcach (19.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w WBP w Kielcach (19.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w MiGBP we Włoszczowie (21.03.2018)

Fotogaleria

DKK z Dobromierza i Kluczewska na spotkaniu z Jackiem Dehnelem w MiGBP we Włoszczowie (21.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w MiGBP we Włoszczowie (21.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w MiGBP we Włoszczowie (21.03.2018)

Fotogaleria

DKK z Secemina na spotkaniu z Jackiem Dehnelem w MiGBP we Włoszczowie (21.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w M-GBP w Jędrzejowie (20.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w M-GBP w Jędrzejowie (20.03.2018)

Fotogaleria

Jacek Dehnel w M-GBP w Jędrzejowie (20.03.2018)

Fotogaleria

W dniach 19–21 marca 2018 r. Jacek Dehnel gościł na spotkaniach autorskich organizowanych w ramach programu DKK w WBP, Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie oraz we Włoszczowie.

Na spotkania oprócz czytelników i przedstawicieli miejscowych klubów przybyli: do WBP moderatorzy i członkowie DKK ze Starachowic, Wąchocka, Pawłowa; do Jędrzejowa z Chęcin, Wodzisławia, Sandomierza; a do Włoszczowy z Secemina, Dobromierza i Kluczewska.

Łącznie w spotkaniach wzięło udział ok. 150 osób.


19 marca 2018 r. w ramach programu DKK uczestniczyliśmy w spotkaniu autorskim Jacka Dehnela, które odbyło się w Wojewódzkiej Bibliotece w Kielcach. Jacek Dehnel opowiadał w sposób interesujący o sobie i swojej twórczości. Zaprezentował swoją książkę „Krivoklat” i czytał jej fragmenty. Wspominał swoją babcię, którą czytelnicy poznali w powieści „Lala”. Przeczytał fragment powieści „Życie Lali przez nią samą opowiedziane”. Autor odpowiadał na zadawane pytania czytelników. Jacek Dehnel to niezwykle inteligentny, otwarty i sympatyczny człowiek, mówiący piękną polszczyzną. Urzekł nas nie tylko talentem pisarskim, ale i aktorskim. Spotkanie upłynęło w miłej atmosferze. Na koniec spotkania czytelnicy mogli otrzymać autograf autora na jego książkach. Serdecznie dziękuję za możliwość udziału w takim spotkaniu.

Anna Babiarz


19 marca bus pełen rozmiłowanych w twórczości Jacka Dehnela czytelników ze Starachowic i Wąchocka przybył do WBP w Kielcach. Bardzo dziękujemy za możliwość uczestniczenia w tym jakże przyjemnym i satysfakcjonującym wydarzeniu, jakim było spotkanie autorskie w ramach działania DKK.

Każde obcowanie z autorem „Lali”, jest ucztą dla ducha. Tak elokwentnego, oczytanego i inteligentnego pisarza słucha się z rozkoszą. Mało tego. Patrzy się na jego elegancką postawę i ubiór z nieukrywaną zazdrością. Ach, ta muszka, garnitur i skarpetki...

Dehnel ma wiele talentów. Ciekawie pisze, wspaniale interpretuje czytany tekst, intrygująco opowiada. I do tego jest dżentelmenem w każdym calu.

Czemu ta impreza trwała tylko dwie godziny? Można by tak jeszcze dłużej słuchać i delektować się literacko.

Ale cóż, wszystko co dobre się kończy. Nasz bus pomknął z powrotem rozemocjonowany wrażeniami po bliskim kontakcie z wysoką literaturą. Rozmawialiśmy o twórczości pisarza, jego zachowaniu i kulturze.

Bardzo cieszymy się z takich wyjazdów. Dla czytelników są odskocznią i nagrodą w postaci spotkania z żywym pisarzem.

Jolanta Sopińska (DKK Starachowice)

Wszystko zaczęło się wiele lat temu, zaraz po przeczytaniu „Lali”, tuż po jej pierwszym wydaniu. Fragmenty dotyczące Jędrzejowa i rodziny Przypkowskich, która stworzyła jędrzejowskie Muzeum, sprawiły iż pomyślałam, że byłoby wspaniale móc porozmawiać z Autorem właśnie tutaj, w tych wnętrzach. Jednak nie miałam pojęcia, że będzie mi dane po wielu latach nie tylko zobaczyć Jacka Dehnela w miejscu o którym pisał, ale także z nim porozmawiać.

Wizytę rozpoczęło zwiedzanie. Autor mógł zobaczyć m.in. słynny, opisany przez siebie „taburet”, posłuchać opowieści rodzinnych, historii ludzi i przedmiotów. I było jak w powieści - starszy pan Przypkowski (tyle, że wnuk i syn opisanych Feliksa i Tadeusza- Piotr Maciej ), oprowadzał Gościa, opowiadając ze zwykłą sobie swadą. Natomiast młodszy pan Przypkowski (Jan - wnuk i prawnuk wymienionych), obecnie dyrektorujący, otworzył spotkanie, witając z radością wszystkich.

Spotkanie odbyło się w Pawilonie Wystawowym, gdzie zasiedli goście z dyskusyjnych klubów książki z Chęcin, Wodzisławia, Sędziszowa, Sandomierza i Jędrzejowa, a także mieszkańcy miasta i okolicznych miejscowości.

Pan Jacek Dehnel oczarował wszystkich zebranych. Słuchał z wielką uwagą pytań, odpowiadał wyczerpująco. Mogliśmy się dowiedzieć jak czuł się po otrzymaniu tytułu Ambasadora Polszczyzny i jak to wpływa na jego stosunek do języka, jak zobowiązuje.

Opowiadał o procesie twórczym, frustracjach z nim związanych, a także o różnicach miedzy pracą nad swoimi powieściami, a kryminałami pisanymi wspólnie z Piotrem Tarczyńskim. To zupełnie inne działania, inne podejście do pracy. Zwykle jego powieści powstają na zasadzie łączenia wcześniej powstałych fragmentów, pisanych bez chronologii. Wycinki tekstu niepowiązane ze sobą „piszą się” oddzielnie, potem zaczynają sie łączyć, przylegać tam, gdzie pasują do siebie. Następnie wolne przestrzenie w tekście wypełniane są kolejnymi powstającymi fragmentami. Nie ma planu. Często fragmenty zmieniają swoje miejsce w układance. Nigdy pierwsza scena w gotowej powieści nie jest pierwszą napisaną. Powieść się niejako wyłania. Oś czasu jaka poznajemy podczas czytania jest inna niż kolejność pisania. Kryminały natomiast są dokładnie planowane, bardzo szczegółowo, potem realizowane punkt po punkcie, po wcześniejszym ustaleniu kto który fragment będzie pisał.

Rozmawialiśmy także o poezji, dlaczego dziś ludzie boją się jej. A przecież niesłusznie, bo nie ma czegoś takiego jak właściwe lub niewłaściwe rozumienie poezji. Poezja jest dla wszystkich. Podobnie jak prozę, każdy może czytać ją po swojemu, biorąc to czego potrzebuje.

Pisarz opowiadał o swojej kolekcji fotografii, jej początkach i rozwoju. Zainteresowało to dyrektora Przypkowskiego i być może będziemy wkrótce mogli zobaczyć część kolekcji na wystawie w Jędrzejowie.

Rozmawiając o dwóch różnych podejściach do spotkania z dziełem sztuki (Krivoklat), dowiedzieliśmy się, że autor stosuje obydwa, żadnego nie uważa za słuszny, wszystko zależy od dzieła i sytuacji.

Ucieszyło bardzo publiczność, że pisarz przyznał iż lubi przyjeżdżać na spotkania do małych miasteczek. Mogliśmy także posłuchać fragmentu „Życia Lali” w doskonałej interpretacji Gościa.

Spotkanie przeciągało się, pytania nie chciały się skończyć, podobnie kolejka po autografy i zdjęcia z pisarzem. Rozmowy indywidualne i wiele radości.

Ale na tym nie koniec, bo jeszcze zakulisowe rozmowy przy herbatce, w kameralnym gronie między pisarzem a klubowiczami i gospodarzami miejsca.

Dzięki Instytutowi Książki oraz WBP w Kielcach, Jędrzejów przeżył prawdziwe święto literatury. Spotkanie zrobiło wielką furorę. Wiele osób zapragnęło zapisać się do DKK, dostałyśmy mnóstwo pytań o następne imprezy. Goście mówili „Świetne spotkanie”, „Ależ było wspaniale”, „Chcemy więcej”, „Jaki to miły człowiek, tak cudownie z nami rozmawiał”.

Podziękowanie należy się także członkiniom DKK Zaczytane, które przygotowały spotkanie, angażując się bez reszty, oraz dyrektorowi Przypkowskiemu, który bez wahania otworzył dla nas progi Muzeum.

Joanna Tkacz


Spotkanie z Jackiem Dehnelem w Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie

„Człowiek, który zbudował się w sobie literaturą, sztuką, filmem, teatrem, ma poszerzoną świadomość świata, świadomość doświadczania. To jest różnica, jakby oglądać świat na czarno-biało i kolorowo.”

Jacek Dehnel [źródło: internet]

Spotkanie autorskie z Jackiem Dehnelem zorganizowane w Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie, sfinansowane ze środków Instytutu Książki i WBP w Kielcach, było dla mnie wydarzeniem, na które czekałam z niecierpliwością, a kiedy się odbyło, stało się przeżyciem, które z pewnością będę długo wspominać z wielką przyjemnością i wzruszeniem.

Nasz chęciński DKK został zaproszony przez zaprzyjaźniony DKK z Jędrzejowa do udziału w spotkaniu autorskim, a także do zwiedzenia muzeum zegarów słonecznych, prowadzonego przez rodzinę państwa Przypkowskich. Jakby atrakcji było mało, dostałyśmy dodatkowy prezent, trudno w to uwierzyć, ale to prawda - na spotkanie, tam i z powrotem, jechałyśmy wspólnie z samym Jackiem Dehnelem. Za tę możliwość składamy podziękowania dyrekcji WBP w Kielcach. Jak opisać nasze emocje kiedy usiadłyśmy w niewielkim bordowym busie obok Osoby, której literatury jesteśmy wielkimi miłośniczkami? Nie da się. Dla wyjaśnienia: Jacek Dehnel ma 38 lat, a na koncie cztery powieści (w naszym DKK omawiałyśmy przejmującego „Saturna”, znamy „Lalę” i kryminały Szymiczkowej), siedem książek poetyckich, siedem translatorskich, dwa tomy opowiadań, dwa tomy krótkich próz o zdjęciach i o mapach, dziennik oraz jest współautorem dwóch tomów cyklu kryminalnego o profesorowej Szczupaczyńskiej. W przygotowaniu trzeci tom kryminału z Krakowem w tle, lada chwila wyjdzie przekład znakomitej powieści Pietrkiewicza, „Zdobycz i wierność” i zbiór żartobliwych felietonów o muzyce p.t., „Dysharmonia”. Ponadto nasz towarzysz podróży jest laureatem Nagrody Kościelskich, Paszportu Polityki, był pięciokrotnie nominowany do Nike, trzykrotnie do Angelusa, raz do nagrody Szymborskiej. Jego książki mają liczne wydania zagraniczne. Niechaj więc nikogo nie dziwi nasze onieśmielenie splecione z podziwem i szaloną wprost radością.

Kiedy dojechaliśmy na miejsce, pan Piotr Przypkowski, emerytowany dyrektor muzeum, porwał wspaniałego gościa i nas do zwiedzania. Matko jedyna, ale jakie to było zwiedzanie?! Jedyne w swoim rodzaju, z żywymi wspomnieniami, z wyjaśnianiem wątku z „Lali” dotyczącego ojca naszego gospodarza, Tadeusza Przypkowskiego i tego, że rzekomo był on germanofilem i rzeźbiarzem, z arcyinteresującymi anegdotami – o znikającym warkoczu Anki Broniewskiej, o nalewkach, o pysznej kuchni kenijskiej, o piorunie kulistym - prawdopodobnie tym samym, który zniweczył proszony obiad u państwa Broklów w przedwojennym lisowskim dworze. Każdy przedmiot w muzeum ma swoją unikalną historię, ot chociażby kozetka, na której spał Józef Piłsudski, krzesło Napoleona, tapeta z pięknego osiemnastowiecznego kurdybanu, szafa z porąbanej boazerii rokokowej z pałacu Czartoryskich w Puławach. Można by tak wymieniać w nieskończoność, a przecież muzeum to tylko przedsmak spotkania ze wspaniałym pisarzem.

Pisarzem eleganckim w każdym calu i wymiarze, koniecznie trzeba dodać. Jacek Dehnel ma w sobie coś ujmującego, ma się poczucie jakby był z innej epoki. Wyraża się to nie tylko w wyznawanych przez niego wartościach: w przykładaniu wagi do wszechstronnego wykształcenia, obycia, dobrych manier, pięknego wysławiania się, intensywnego obcowania ze sztuką, podróżowania czy dbania o znajomość korzeni rodzinnych, nie tylko w sposobie pisania, gdzie zachwyca pięknym subtelnym językiem, ogromną wiedzą i talentem, ale także w dbaniu o swój wygląd zewnętrzny. Jest człowiekiem szalenie dystyngowanym... Nosi sygnet, tweedowe marynarki, muszki, a często także laseczkę. Podczas spotkania w Jędrzejowie miał na sobie białą koszulę w wąskie bordowe paski, ciemnobordową muszkę, ciemnoniebieską dzianinową kamizelkę w serek, harmonizującą z szafirowym sygnetem, szarą marynarkę i spodnie tej samej barwy. Do tego świetnie obcięte włosy, okulary w ciemnych oprawkach, coś a’la Cebulski. Nie wiem jak inni, na przykład klubowiczki z Wodzisławia czy z Sandomierza, ja oczu oderwać nie mogłam, uszu zresztą też nie.

Pan Jan Przypkowski, obecny dyrektor muzeum, z dumą i radością zaanonsował swojego gościa. Joasia, przesympatyczna moderatorka z jędrzejowskiego klubu, zaprosiła cenionego pisarza do rozmowy i przeprowadziła ją z taką swobodą, lekkością i wyczuciem, jakby całe życie nic innego nie robiła, tylko gawędziła z wybitnymi osobistościami. Pan Jacek mówił ciekawie, co chwila okraszając swoje słowa anegdotą, interesującą metaforą lub dowcipem. Przeczytał tez fragment książki „Życie Lali przez nią samą opowiedziane” autorstwa Heleny Karpińskiej, swojej babci. Zasłuchaliśmy się...

Dowiedzieliśmy się wielu interesujących rzeczy. Pan Jacek w szczególnie obrazowy sposób opowiedział o swoim pisaniu, które jest zarazem ekscytujące i frustrujące, przypominające trochę sytuację typu: narzeczeństwo-małżeństwo. Metodę pracy z tekstem nazwał zaś pisaniem plamistym.

Pisanie, oczywiście, sprawia mu przyjemność, ale zaznaczył, że w tworzeniu utworu literackiego jest kilka momentów. Pierwszy moment jest ogromnie ekscytujący, to chwila wymyślenia, olśnienie, błysk. Pomysł nie jest jeszcze skonkretyzowany, wydaje się cudowny, piękny, zupełnie jak w narzeczeństwie, gdy wyobrażamy sobie same miłe rzeczy, obiecujemy wspólne wakacje nad ciepłym Adriatykiem na przykład. Potem pomysł się konkretyzuje i pojawiają się problemy na przykład z konstrukcją, kompozycją utworu, budową postaci, budową języka, z redakcją w końcu. To tak jakby nasze narzeczeństwo weszło w fazę małżeństwa i okazało się nagle, że jednak nie chodzi o wakacje nad Adriatykiem, a o zwykłe zmywanie naczyń. Gdy zaczyna się pisać książkę, wszystkie wymyślone wcześniej miejsca, które tak cudownie świeciły w głowie, na papierze nieoczekiwanie blakną, wcale nie błyszczą. Inna sprawa, że czytelnik nie wie o tej różnicy, on odbiera tylko wersję docelową i tę ocenia.

Pisanie plamiste zaś jest bardzo celną metafora w odniesieniu do pisarza, w którym drzemie przecież także malarz. Pierwsze sceny, które układają mu się w głowie są niczym plamy farby na mokrym płótnie. Autor czasem coś do nich dodaje, coś dopisuje, zespaja je z kolejnymi i wygląda to tak, jakby woda podsiąkała płótno. Plamy się powiększają, aż całkiem wypełnią przestrzeń płótna. Dzieło jest gotowe. Trafnie ujęła twórczość Jacka Dehnela nasza moderatorka, Basia, która stwierdziła, że autor „Krivoklata” – „maluje słowem”.

Oczywiście było również o czytaniu, o poezji, o starej fotografii, o tajnikach pisania kryminałów retro, o malarstwie i o pozytywistycznych spotkaniach z czytelnikami z prowincji. Wciąż jeszcze wybrzmiewają mi w głowie zdania Jacka Dehnela:

„Chętnie biorę udział w spotkaniach z czytelnikami w małych miejscowościach, bo takie spotkania mają potencjał, ludzie są tu bardzo otwarci na kulturę, a mając jej mniej niż w wielkich miastach, są też mniej zblazowani, bardziej jej głodni.”

„Literatura ekstatyczna charakteryzuje grafomanów.”

„Poezja jest dla wszystkich, choć czasem odstrasza eksperymentami literackimi, to przecież nie jest groźna.”

„Za nieczytaniem polskiego społeczeństwa stoją między innymi błędy systemu edukacyjnego.”

„Każdy ma prawo odebrać książkę po swojemu, bo każdy jest inny i dysponuje innym kapitałem czytelniczym.”

„Czytanie uczy nas logicznej dyskusji, mądrego dialogu, analizowania argumentów.”

„Stara fotografia jest sztuką.”

„Kolekcjonuję fotografię z poczucia straty.”

„Obrazy są jak ludzie. Gdyby nagle zabrakło jakiegoś obrazu, poczulibyśmy jakby brakło człowieka, jakiejś konkretnej energii.”

„Podstawową rzeczą w pisaniu jest czytanie.”

A skoro o czytaniu… Jacek Dehnel jest nie tylko wspaniałym literatem, ale również zapalonym czytelnikiem. Zapytany o ciekawe tytuły, które ostatnio zrobiły na nim wrażenie, chętnie wskazał następujące: „Koronkową robotę” C. Łazarewicza, „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” M. Wichy, „Syrop z piołunu” P. Smoleńskiego, „Historię słabych” U. Glensk, „Źródło” A. Rand, „Atlas wysp odległych” J. Schalansky.

Do ulubionych pisarzy zaliczył m. in. O. Tokarczuk, W. Szymborską, S. Chwina, P. Heulle, J. Barnsa, J. Coetzee, G.G. Marqeza, Borgesa, Balzaca, Faulknera, Brodskiego, Durella, Larkina, Whita, Bernharda, Rilkego, Pereca i wielu, wielu innych.

Cóż dodać, było naprawdę pięknie. Zostaliśmy zauroczeni przez Jacka Dehnela. Gdy spotkanie chyliło się ku końcowi, a w tle subtelnie pobrzmiewała muzyka Elli Fizgerald, nasz gość składał autografy na przyniesionych przez nas egzemplarzach książek, robił z nami pamiątkowe zdjęcia, a później podczas poczęstunku miło z nami gawędził na najróżniejsze tematy.

Spotkanie z Jackiem Dehnelem w jakiś sposób nas zbudowało, przerodziło się w prawdziwą duchową ucztę, przygodę której zapewne nigdy nie zapomnimy. To był rodzaj prezentu, o którym opowiadała Joanna Bator na jednym z poprzednim spotkań. Serdecznie za to dziękuję, kłaniam się nisko organizatorom i wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego, że mogło się odbyć w tak niezwykłej formie. Składam gorące wyrazy wdzięczności.

Jolanta Domagała (DKK Chęciny)


Choć początek astronomicznej wiosny przywitał nas śniegiem, to niesprzyjająca aura nie odstraszyła nas od wcześniej zaplanowanego wyjazdu do Jędrzejowa na spotkanie autorskie z Jackiem Dehnelem zorganizowane w ramach projektu Dyskusyjne Kluby Książki Instytutu Książki.

Nim jednak do niego doszło zwiedziłyśmy wiekowe miasteczko początkami sięgające wczesnego średniowiecza. Pierwsze kroki skierowałyśmy do klasztoru cysterskiego, który został założony w 1149 r. przez cystersów przybyłych z Morimond w Burgundii. A brat Bazyl w zajmujący i pełen radości i wiary sposób oprowadził nas po miejscach naznaczonych historią. Najstarsze w Polsce opactwo cystersów, a wraz z nim Jędrzejów świętuje w tym roku 800-lecie przybycia bł. Wincentego Kadłubka, który i sandomierzanom jest niezwykle bliski. To tu przybył w 1218 roku porzucając krakowskie biskupstwo i został cystersem. Od 1 stycznia 2016 r. jest patronem Jędrzejowa, a kościół klasztorny ma tytuł sanktuarium diecezjalnego bł. Wincentego Kadłubka.

Później chwila wytchnienia i czas na posiłek, dzięki któremu nabraliśmy sił do dalszego zwiedzania. Gospodarze restauracji „Gracja” nie żałowali nam porcji obiadowych i fantastycznie nas ugościli, serwując również ciasta.

Kolejne kroki skierowaliśmy w kierunku Muzeum Przypkowskich, po drodze mijając kamieniczki wokół rynku. Na miejscu przywitał nas przedstawiciel czwartego już pokolenia Przypkowskich dyr Jan Aleksander Przypkowski. Opowiedział o bogatej tradycji rodzinnej i oprowadził po obiekcie. Twórcą zbiorów astronomiczno-gnomicznych, stanowiących podstawę Muzeum, był Feliks Przypkowski (1872-1951). Zapoczątkowaną w 1895 r. kolekcję zegarów słonecznych systematycznie uzupełniał, kompletując równocześnie księgozbiór. W tej chwili to trzeci co do liczebności zbiór zegarów (ponad 600) w świecie po Chicago i Oxfordzie. Jego syn, Tadeusz, wykonał zegar słoneczny na sandomierskim ratuszu. Zanurzyliśmy się w klimat wnętrz mieszkalnych z XIX ipoczątków XX wieku, z zabytkowymi meblami, przedmiotami codziennego użytku i portretami rodzinnymi.

Przedstawiciele rodu Przypkowskich pojawiają się w książce Jacka Dehnela „Lala”. Ta powieść będąca zbeletryzowaną opowieścią rodzinną babci autora Heleny Karpińskiej czerpie również z dziejów innych rodzin zasłużonych dla Kielecczyzny.

Czas szybko mijał i rozpoczęło się spotkanie. Wcześniej przywitałyśmy się z przedstawicielkami innych klubów DKK, które uczestniczyły w spotkaniu. Ale przede wszystkim podziękowałyśmy Joasi Tkacz – moderatorce z Jędrzejowa, która pomogła nam w organizacji i zaplanowaniu pobytu. Jak zwykle Jacek Dehnel zachwycił nas swym urokiem, entuzjazmem i wiedzą. Nienaganną polszczyzną - wszak to Ambasador Polszczyzny - opowiadał o swoich książkach i pasjach: fotografii i malarstwie. Nieoczekiwanie stół z kolekcji Przypkowskich i jego wojenne losy wywołały u autora wspomnienie równie fascynującej historii ze stołem tym razem z opowieści jego starszej sąsiadki. A naszą koleżankę Elę zainspirował do napisania wiersza.

Słuchałoby się go jeszcze dłużej, ale czas biegnie nieubłaganie i musiałyśmy pomału myśleć o powrocie. Mamy nadzieję, że nie byłyśmy przyczyną przerwania spotkania, bo to przedstawicielka naszej grupy, pani Ewa, przeprosiła i poprosiła o podpisanie nam książek w pierwszej kolejności... I nam również autor wpisał się do kroniki. A później wyjazd i rozmowa w podróży o wrażeniach z całego dnia.

Stół

różne historie krążą po świecie
nigdzie w zapisach ich nie znajdziecie
czasem zawisną na wspomnień oku
zdmuchnięte wiatrem cicho o zmroku
albo rozkwitną bukietu mową
budząc do życia opowieść nową

w Jędrzejowie historycznym mieście
mieszkał gnom sławny w powiecie
nie z baśni postać o wzroście nikłym
lecz lekarz znany z umysłem wybitnym
słoneczne zegary z gnomem budował
tudzież osobliwości ful kolekcjonował

dziwactwo ojca przeszło na syna
i tu historia stołu się rozpoczyna
zwoził ze świata pamiątek krocie
blat znalazł po wojnie w szopie
na gruzach leżał cymes drewniany
w kunsztowne wzory inkrustowany

dziś wsparty na kręconych nogach
pyszni się w muzealnych salonach
inną opowieść Dehnel rozpoczyna
wspominała ongiś nadobna matrona
cofając w pamięci czasu zakresy
mieszkała tam gdzie dzikie kresy

w modrzewiowym dworze starym
rodzina siadała przy stole wiekowym
z marmurowym blatem w desenie
historia nakreśliła inne przestrzenie
wędrówka w nowe miejsca nieznane
dwór zniknął przedmioty zapomniane

pognało serce w rodzinne strony
szuka świadectw tam czas utracony
może pamięci strzępy przetrwały
stół z blatem od ściany do ściany
pozostały nogi misternie rzeźbione
dziś stoją w warszawskim salonie

marmurowy blat na obcym grobie

Elżbieta Ukraińska

Musieliśmy być na tym spotkaniu i to z kilku powodów. Z przyjemnością skorzystaliśmy więc z zaproszenia WBP w Kielcach oraz MiGBP we Włoszczowie do udziału w autorskim spotkaniu z Jackiem Dehnelem - prozaikiem, poetą, tłumaczem, malarzem. Nasz wyjazd odbył się w ramach programu DKK, dzięki środkom z Instytutu Książki oraz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.

Z osobą i twórczością Jacka Dehnela zetknęliśmy się już podczas Jubileuszowego Zlotu DKK we Wrocławiu, kiedy to odbierał pierwszą nagrodę za „Lalę” jako najbardziej poczytną książkę wśród czytelników DKK w Polsce. Książka zaintrygowała nas wtedy. Wstyd nam było, że nie czytaliśmy jej w klubie i nie znamy Pana Jacka Dehnela. Postanowiliśmy już wtedy, że trzeba to szybko zmienić. Musieliśmy jednak trochę poczekać na książki, jest przecież kolejka. Dziś nasze panie dekakowiczki mogą pochwalić się znajomością kilku dostępnych w zbiorach książek Pana Jacka i ponownym z nim spotkaniem.

Przyjazd do Włoszczowy sprawił, że mieliśmy okazję lepiej poznać tego znanego i utalentowanego pisarza. Z całą pewnością erudytę, który zaimponował nam swoją wiedzą, zainteresowaniami, swobodą wypowiedzi. Otwarcie mówił również o swoim życiu prywatnym. Zaskoczyła nas także różnorodność w jego twórczości bo są wśród niej powieści, zbiory opowiadań, wiersze, tłumaczenia, felietony, a ostatnio także kryminał.

Warto było pojechać. Pozostaje nam tylko podziękować Instytutowi Książki i WBP w Kielcach za sfinansowanie nam dojazdu za to, że dane nam było bliżej poznać Pana Jacka Dehnela. Dziękujemy również MiGBP we Włoszczowie za zaproszenie i miłą atmosferę.

Tylko takie bliskie spotkania pozwalają nam lepiej zrozumieć czytaną literaturę i jej twórców.

Zdzisława Krupa (DKK Dobromierz i Kluczewsko)


Jacek Dehnel, gość Dyskusyjnego Klubu Książki ściągnął do Biblioteki Publicznej we Włoszczowie w dniu 21 marca 2017 r. nie tylko członków Klubów DKK z Włoszczowy (9), Dobromierza i Kluczewska (20), Kurzelowa (4), Secemina (15), ale także dość liczne grono czytelników zainteresowanych jego twórczością. Łącznie udział w spotkaniu wzięło około 60 osób.

Od godz. 17:00 do 19:00 odbyło się spotkanie autorskie pisarza z czytelnikami.

Jacek Dehnel należy do czołówki młodych zdolnych, a jego literackie propozycje obejmują i wiersze, i powieści, i eseje, i felietony. Jego publikacje ukazały się m.in. w „Kwartalniku Artystycznym”, „Studium”, „Toposie” i „Tytule”. Tłumaczy też poezję i teksty piosenek. Zajmuje się również malarstwem i rysunkiem. Jest laureatem wielu nagród literackich, a także Nagrody Kościelskich w 2005 roku i Paszportu Polityki w 2006. Był pięciokrotnie nominowany do nagrody Nike, trzykrotnie do Angelusa, raz do Nagrody Szymborskiej. Jego wiersze były tłumaczone m.in. na baskijski, francuski, łotewski, słowacki i słoweński. Jest autorem tomików poezji: „Żywoty równoległe”, „Wyprawa na południe”, „Wiersze”, „Brzytwa okamgnienia”, „Ekran kontrolny” oraz powieści „Kolekcja”, Lala”, „Rynek w Smyrnie”, „Balzakiana”, „Fotoplastikon”, „Saturn”, „Matka Makryna”, „Krivoklat”.

Początek spotkania Jacek Dehnel poświęcił na omówienie powieści kryminalnych „Tajemnica domu Heclów”, „Rozdarta zasłona” napisanych razem z Piotrem Tarczyńskim jako Aniela Szymiczkowa. Szczegółowo wytłumaczył się z tego zabiegu literacko-wydawniczego – chcieli wyraźnie rozgraniczyć twórczość kryminalną, a więc w założeniu lżejszą i prostszą do napisania, od swojej poważnej pracy naukowej (Tarczyński jest tłumaczem, historykiem i amerykanistą, a Dehnel poetą i autorem tzw. literatury wyższej). Bardzo interesująco opowiadał o gruntownej kwerendzie historycznej, która poprzedziła pisanie obu tomów cyklu. Dzięki niej obraz Krakowa schyłku XIX wieku jest niezwykle drobiazgowy i dokładny, pojawia się wiele wątków z tzw. przesłaniem, fabuła jest „gęsta” i nie trąci sztucznością, a samo miasto staje się nieoczywistym, drugoplanowym bohaterem cyklu. Pisarz tłumaczył, z jakich elementów wspólnie z Piotrem Tarczyńskim stworzyli postać głównej bohaterki książek, profesorowej Zofii Szczupaczyńskiej, skąd czerpali inspirację (literatura - głównie panna Marple i Aniela Dulska, ale też całe zastępy przodkiń - ciotek, babć i ich kuzynek).

W dalszej części spotkania Jacek Dehnel przeczytał frag. z najbardziej znanej powieści „Lala”, opowiedział również o pracy nad książką.

Uczestnicy spotkania mieli oczywiście wiele pytań do autora, na przykład o jego warsztat pracy. Skąd u autora wzięło się zamiłowanie do pisarstwa? Chęć pisania narodziła się już bardzo wcześnie. Mówił o tym, jak bardzo droga i bliska jest mu babcia, która czytywała mu książki do poduszki i która także obudziła w nim zamiłowanie do literatury. Jacek Dehnel śmiał się, że zamiast bajek typowych dla dzieci, czytywano mu baśnie Braci Grimm, pełne grozy, które bardzo lubił. W wieku 8 lat, miał się już zapoznać z „Hamletem”. Wpajano mu także wiedzę o starożytności. Wychował się na „Mitologii” Jana Parandowskiego. Stąd tak dużo wie o mitach, legendach, wielkich bohaterach mitologicznych. To właśnie w tomiku zatytułowanym „Brzytwa okamgnienia” występowały postacie z mitów. Nie ma jednego jedynego ulubionego twórcy, przyznaje się do wielu miłości, z polskich pisarzy wymienił jedynie Brunona Schulza, z obcych - m.in. Marqueza, Cortazara czy Manna. Ale także White'a czy Coetzee'go. Do ulubionych poetów zaliczył Czesława Miłosza, Zbigniewa Herberta, Tadeusza Różewicza, Wisławę Szymborską. Padło także pytanie: - Czym się interesuje poza pisaniem i wydawaniem książek? W wolnym czasie, tak dla hobby, zbiera stare dziewiętnastowieczne fotografie, których ma już około 8 tys.

Kończąc spotkanie Jacek Dehnel przeczytał jeszcze kilka swoich wierszy. Był także czas na indywidualne rozmowy z pisarzem, czy wspólne zdjęcie. Spotkanie należało do bardzo udanych. Odbyło się w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki, dzięki środkom z Instytutu Książki oraz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.

Małgorzata Kancerek


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkania autorskie z Leszkiem Szczasnym

Leszek Szczasny w MiGBP w Pińczowie (09.04.2018)

Fotogaleria

Leszek Szczasny w MiGBP w Pińczowie (09.04.2018)

Fotogaleria

Leszek Szczasny w MiGBP w Pińczowie (09.04.2018)

Fotogaleria

Leszek Szczasny w GBP w Łącznej (10.04.2018)

Fotogaleria

Leszek Szczasny w GBP w Łącznej (10.04.2018)

Fotogaleria

Leszek Szczasny w GBP w Łącznej (10.04.2018)

Fotogaleria

Leszek Szczasny w M-GBP w Połańcu (11.04.2018)

Fotogaleria

W dniach 9-11 kwietnia 2018 r. Leszek Szczasny gościł w 6 świętokrzyskich bibliotekach w: Pińczowie, Łącznej, Połańcu i poza programem DKK w Ożarowie, Busku-Zdroju, Michałowie. Łącznie w spotkaniach wzięło udział ok. 200 osób.


Od kwietnia 2017 r. w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Pińczowie działa Dyskusyjny Klub Książki. Jego głównym celem jest popularyzacja książki i czytelnictwa. Gościem VIII spotkania DKK w Pińczowie, które odbyło się 9 kwietnia 2018 r., był Leszek Szczasny - podróżnik, niezależny globtroter, autor książki „Świat na wyciągnięcie ręki”. Spotkanie odbyło się dzięki dofinansowaniu ze środków Instytutu Książki, w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa i pomocy ze strony Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.

Leszek Szczasny zwiedził całą Europę i Azję Mniejszą, był w kilku krajach Afryki. W jego najbliższych planach jest Ameryka Południowa, a głównie Paragwaj. Swoje serce oddał jednak Turcji, i to do niej zabrał w wirtualną podróż naszych czytelników. Nasz gość wzbogacił swoją barwną opowieść o tym ciekawym, orientalnym kraju pokazem slajdów, który składał się z dwóch części. Pierwsza dotyczyła architektury i krajobrazu Turcji, natomiast druga przedstawiała kulturę i religię oraz ich wpływ na codzienne życie mieszkańców Turcji. Leszek Szczasny starał się pokazać czytelnikom nie tą nowoczesną Turcję, ale tą prowincjonalną, gdzie życie płynie spokojnie, a ludzie są życzliwi i pomocni. Podróżnik nie ukrywał, że ukończone przez niego studia filozoficzne i politologiczne przydają się w wojażach po świecie. Starał się przekazać widowni jak na przykładzie szybko rozwijającej się gospodarczo Turcji można pogodzić nowoczesność z tradycją.

Pan Leszek zaprezentował także naszym klubowiczom i zebranym czytelnikom swoją pierwszą książkę, którą wydał w 2010 r., a nosi ona tytuł „Świat na wyciągnięcie ręki”. Książka opisuje podróże autora po Europie i Bliskim Wschodzie. Publikacja, jak i sam autor, zachęca do odkrywania świata na własną rękę. Pan Leszek sam podróżuje autostopem i śpi pod gołym niebem. Twierdzi, że na podróże nie trzeba dużo pieniędzy. Na swoje wyjazdy zarabia spotkaniami autorskimi i wystawami fotograficznymi, które odbywają się w placówkach kultury w całej Polsce.

Spotkanie zakończyło się licznymi pytaniami ze strony widowni. Można było także nabyć książkę autora, poprosić o autograf i zaopatrzyć się w widokówki wykonane z autorskich zdjęć podróżnika. Ponadto publiczność mogła obejrzeć tureckie pieniądze i zobaczyć sprzęt niezbędny w podróży, a mieszczący się w jednym plecaku podróżnika.

W spotkaniu wzięły udział 33 osoby, w tym 6 z 9 klubowiczów pińczowskiego Dyskusyjnego Klubu Książki. Wszyscy uczestnicy spotkania pozytywnie ocenili książkę Leszka Szczasnego „Świat na wyciągnięcie ręki” jak i samą jego postać jako podróżnika i autora książki.

10 kwietnia gościliśmy w naszej bibliotece Leszka Szczasnego. Było to możliwe dzięki dofinansowaniu ze środków Instytutu Książki, we współpracy z Narodowym Programem Rozwoju Czytelnictwa, Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Witolda Gombrowicza w Kielcach oraz Dyskusyjnym Klubem Książki.

Korzystając z pięknej, wiosennej pogody, spotkanie odbyło się na świeżym powietrzu w nowo wybudowanym obiekcie na terenie biblioteki. Dyrektor biblioteki Pani Magdalena Kowalik powitała gościa oraz zaproszoną młodzież gimnazjalną z Łącznej.

Leszek Szczasny z wykształcenia politolog, filozof, a z zamiłowania społecznik, fotograf, a przede wszystkim podróżnik. Autor książki „Świat na wyciągnięcie ręki”, którą promował w bibliotece. Swoją opowieść podzielił na dwa bloki tematyczne, w pierwszej zwiedzaliśmy Stambuł, a w drugim poznawaliśmy mieszkańców Turcji. Podróżnik w trakcie swojej opowieści wyświetlał ciekawe slajdy, a każdy z uczestników mógł obejrzeć pocztówki i tureckie monety.

Wirtualna podróż po Turcji wraz z Leszkiem Szczasnym była ciekawym spojrzeniem na piękno i egzotykę niecodziennych tureckich pejzaży. Nie tylko zapoznaliśmy się z odmienną kulturą i mentalnością, ale mogliśmy się przekonać iż za niewielkie pieniądze można podróżować i spełniać marzenia.

Beata Kołda - moderator DKK w Łącznej

11 kwietnia w naszej Bibliotece gościliśmy Leszka Szczasnego - podróżnika, fotografa, filozofa, autora książki „Świat na wyciągnięcie ręki”.

Spotkanie odbyło się dzięki dofinansowaniu ze środków Instytutu Książki, w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa i pomocy Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.

Przybyli na spotkanie, w większości młodzież, wysłuchali fascynującej opowieści o podróży autora do Turcji. Relację z wyprawy ubarwiały niesamowite zdjęcia podróżnika wyświetlane na tablicy interaktywnej, na których uwieczniony został turecki krajobraz, architektura, zabytki i codzienne życie mieszkańców miast i wsi.

Pan Leszek zachęcał do odkrywania świata na własną rękę. Dobrze przemyślana i zaplanowana trasa oraz gotowość na rezygnację z luksusu, jakim jest spędzenie nocy w hotelu, posiłki w restauracji i podróżowanie własnym samochodem, pozwala na znaczną redukcję kosztów wyprawy.

Sam podróżuje autostopem, często spędza noce pod „chmurką”. Dociera do miejsc mniej znanych, ale za to poznaje życie mieszkańców od podszewki. Podróżnik radził, aby zwiedzanie zacząć od poznawania najbliższych okolic, a w miarę zdobywania doświadczenia wyruszać dalej.

Zaprezentował sprzęt niezbędny w podróży i widokówki w dużym formacie powstałe z jego zdjęć wykonanych podczas wypraw. Wszyscy uczestnicy spotkania z zaciekawieniem wysłuchali opowieści Leszka Szczasnego o podróży po Turcji.

W spotkaniu z podróżnikiem wzięły udział 44 osoby, w tym 2 osoby z Dyskusyjnego Klubu Książki działającego przy Bibliotece.

Maria Bugaj - moderator DKK w Połańcu


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkanie autorskie z Sylwią Zientek w Chęcinach

Sylwia Zientek w Chęcinach (13.04.2018)

Fotogaleria

Sylwia Zientek w Chęcinach (13.04.2018)

Fotogaleria

Sylwia Zientek w Chęcinach (13.04.2018)

Fotogaleria

W dniu 13 kwietnia 2018 r. p. Sylwia Zientek spotkała się z czytelnikami i klubowiczami biblioteki w Chęcinach. Na spotkanie przybyli klubowicze DKK Zaczytane z Jędrzejowa.


Warszawskie opowieści miłośniczki sztuki, Sylwii Zientek, pisarki z chęcińskimi korzeniami

„Życie ma sens, o ile jest związane ze sztuką”

M. Proust

„Lubię, kiedy sztuka jest nieustannie obecna w moim życiu!”

Sylwia Zientek

[źródło: Internet]

Piątek, trzynastego kwietnia, podarował nam rozpogodzone po wiosennej burzy, pachnące świeżym powietrzem popołudnie, a wraz z nim wspaniałe (wbrew feralnej dacie) spotkanie ze znakomitą pisarką, wcześniej zdolną prawniczką, a jednocześnie także piękną kobietą, Sylwią Zientek.

Ważna rzecz! Jej tata urodził się i wychował w Chęcinach, a pradziadek, pan Zarzycki piastował funkcję społecznego kustosza chęcińskiego zamku i pisał wiersze. Spotkanie odbyło się w klimatycznym wnętrzu zabytkowej szesnastowiecznej chęcińskiej kamienicy Niemczówki, a dokładnie w urokliwej Sali Łokietka. Pani Sylwia nie kryła podziwu dla urody pomieszczenia, a szczególnie pięknie wykonanej drewnianej powały.

Z szansy na poznanie autorki skorzystało mnóstwo osób: chęcińscy i kieleccy krewni pisarki, członkowie Dyskusyjnych Klubów Książki z Chęcin i Jędrzejowa oraz liczni mieszkańcy miasteczka i okolic. Nasza moderatorka, Basia Woś, zaprosiła Sylwię Zientek do rozmowy. Przeprowadziła ją profesjonalnie, zadając interesujące pytania i oczywiście z wielką elegancją i swobodą, do czego już nas zresztą zdążyła przyzwyczaić podczas poprzednich tego typu wydarzeń.

Sylwia Zientek jest z urodzenia olsztynianką, ale z wyboru i miłości do stolicy przejętej od męża, rodowitego warszawiaka - warszawianką. Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz studiów specjalizacyjnych w Centrum Studiów Latynoamerykańskich. Prowadziła blog Fantasmagoria (zientek.blog.pl). Zamieszczała na nim szkice biograficzne o ludziach z kręgów sztuki. Jest także wielbicielką podróży tropami artystów, których podziwia (np. Marii Komornickiej), pasjonatką jazzu i soulu. Fascynuje ją historia Warszawy, gdzie mieszka z mężem, trójką dzieci i psem. Kocha także fotografię, kino i malarstwo. Pisanie od zawsze było jej marzeniem, dlatego porzuciła pewny etat w korporacji na rzecz niepewnej, acz ekscytującej pracy literackiej. Pisze i nareszcie czuje się spełniona i szczęśliwa...

Sylwia Zientek w swoim dorobku literackim ma nominowane do Angelusa w 2013 r. „Złudzenia, nerwice i sonaty” - powieść z wątkami biograficznymi; dalej „Próżną” czyli opowieść o warszawskim światku prawniczym; „Miraże” - literacki obraz warszawskiej bohemy dwudziestolecia międzywojennego; następnie „Podróż w stronę czerwieni” powieściowy hołd złożony Marii Komornickiej, utalentowanej, lecz zapomnianej poetce młodopolskiej; „Kolonię Marusię” - ekstremalnie szczerą opowieść o trudnych dziejach swojej rodziny i bolesnych relacjach córka-matka; „Hotel Varsovie. Klątwa lutniarza” i „Hotel Varsovie. Bunt chimery”, pierwsze dwie części trzytomowej sagi warszawskiej, której akcja zaczyna się w 1607 roku, czyli za panowania Zygmunta III Wazy. Historia ma obejmować niemal 400 lat. Autorka chce pokazać mieszczaństwo warszawskie, bo tego do tej pory nie było. W „Hotelu Varsovie” narracja jest swobodna, są komiczne sytuacje, czytanie nie boli, a historia Warszawy i inne smaczki np. wątki postaci historycznych (Władysława Podkowińskiego, Olgi Boznańskiej, Meli Muter, Fryderyka Chopina, Marii Walewskiej, Napoleona Bonaparte) sprawiają wielką czytelniczą przyjemność, nie mówiąc o tym, że mimochodem poszerzają czytelnikowi horyzonty. Czyż nie tak powinno się docierać do świadomości historycznej naszego społeczeństwa? W atrakcyjny, bezbolesny sposób? Moim zdaniem jest to strzał w dziesiątkę.

Tego samego zdania był nasz pan burmistrz, który kilka razy podczas spotkania zasugerował pani Sylwii przemyślenie kwestii umieszczenia Chęcin w jednej z jej przyszłych powieści, a nawet uczynienia z miasteczka bohatera książki. Właściwie, dlaczego nie? Chcielibyśmy bardzo :)

Spotkanie przebiegało w szalenie miłej atmosferze. Czytelnicy z wielkim entuzjazmem słuchali opowieści gościa. Największe poruszenie wywołały ze zrozumiałych względów chęcińskie wspomnienia pisarki, np. wakacje u babci. Pani Marysia Gruszczyńska, nasza koleżanka klubowa, podarowała pani Sylwii zdjęcia pradziadka, pana Zarzyckiego i kilka jego wierszy. Pan Marek Stefaniak, miejscowy artysta, podzielił się ciekawą, ale i poruszającą historią własnej rodziny. Padło wiele pytań do autorki. Czytelnicy chcieli wiedzieć, jak zaczęła się jej przygoda z pisaniem, dlaczego wybrała zawód prawnika, co przedstawiają okładki „Hotelu Varsovie”, gdzie pisze najchętniej, kto jest jej pierwszym recenzentem, skąd wzięła się jej fascynacja odmieńcami, jakie książki ostatnio zrobiły na niej wrażenie i poleca je innym, czy ma pomysły na nowe powieści? O tym wszystkim mógł się dowiedzieć każdy, kto skorzystał ze spotkania zorganizowanego przez: WBP w Kielcach i Instytut Książki, więc nie będę zdradzać. Napiszę tylko, że ja i moje koleżanki z klubu książki serdecznie dziękujemy za to spotkanie. Sprawiło nam ono wielką przyjemność, oderwało od własnych problemów, dodało energii na długi czas.

Po spotkaniu była szansa na pamiątki – wpisy w zakupionych lub przyniesionych egzemplarzach powieści pani Sylwii, wspólne zdjęcia, chwile rozmowy na rozmaite tematy, wspólne wypicie filiżanki kawy i skubniecie pysznych słodkości w piwnicach Niemczówki. Było naprawdę miło, a momentami wzruszająco, bo Sylwia Zientek za sprawą barwnych opowieści o swoich pisarskich doświadczeniach, inspiracjach, o wyjątkowych artystach i sztuce, o interesujących książkach, a także za sprawą jej chęcińskich korzeni stała się nam niezwykle bliska.

Jolanta Domagała DKK Chęciny

W piątkowe popołudnie Zaczytane spotkały się, by wyruszyć na spotkanie autorskie do Chęcin. Wyjeżdżałyśmy żegnane zbliżającymi się błyskawicami i pierwszymi kroplami deszczu. Niebo obiecywało pierwszą wiosenną burzę, my jednak nie zwracałyśmy uwagi na zjawiska atmosferyczne, ponieważ odjeżdżając, oddałyśmy się wspominaniu pierwszego naszego wyjazdu, niedługo po założeniu klubu, właśnie do Chęcin.

Burza nie podążyła naszym śladem i Chęciny powitały nas piękną wiosenną aurą. A tam - podobnie jak poprzednio – wyszła nam na spotkanie Basia Woś, wspaniała gospodyni spotkania, które odbyło się w renesansowej kamienicy „Niemczówce”. W oczekiwaniu na przybycie pisarki, rozmawiałyśmy sobie niespiesznie z chęcińskimi koleżankami, oczywiście o książkach.

W końcu pojawiła się bohaterka wieczoru, a także burmistrz, który z wielką radością otworzył spotkanie, powitał zebranych, po czym oddał głos Basi Woś, która poprowadziła rozmowę z autorką. Zrobiła to doskonale, zadając pytania, dzięki którym zgromadzeni mogli dobrze poznać panią Sylwię Zientek. Pisarka opowiadała o swoich powieściach, warsztacie pisarskim, ale także o swoim życiu. O tym jak długo marzyła o byciu pisarką, malarką. Wątki osobiste pojawiły się niejako naturalnie, ponieważ ojciec pani Sylwii pochodzi z Chęcin, a na spotkanie przyszły osoby, które znały ojca, a także dziadków i innych członków rodziny pisarki. Jedna z pań wręczyła jej stare zdjęcia dziadka i wiersze jego autorstwa. Być może ciągoty literackie ma autorka po nim właśnie. Wszystko to bardzo wzruszyło gościa.

Po opowieściach o trylogii „Hotel Varsovie”, gdzie jednym z bohaterów jest miasto, pan burmistrz z wielkim zapałem zachęcał panią Sylwię, by akcję kolejnej powieści umieściła w Chęcinach. Bardzo ją do tego zachęcał.

Ważnym wątkiem rozmowy była książka „Kolonia Marusia”, w której autorka opisuje wpływ przeżytej w dzieciństwie tragedii wołyńskiej na życie matki, i swoje z nią relacje. Możemy się domyślać, jak to wpłynęło zarówno na samą pisarkę, jaki na jej późny debiut. Zafascynowała słuchaczy życiorysem poetki Marii Komornickiej, która jest bohaterką jej kolejnej powieści.

Pisarka wysłuchiwała naszych pytań z wielką uważnością, odpowiadała bardzo cierpliwie i wyczerpująco. Nie tylko podczas części oficjalnej, ale także już po podpisaniu książek, w podziemiach „Niemczówki”, gdzie gospodarze przygotowali nie tylko kawę, ale również doskonałe wypieki z miejscowej cukierni.

Bardzo miło rozmawiało się z panią Sylwią, nie tylko dlatego, że jest otwarta na innych i przemiła. Sądzę, że duży wpływ na szybkie porozumienie z nami miało to, że podobnie patrzymy na wiele aspektów życia społecznego, rolę i sytuację kobiet. Każda z nas znalazła w tym spotkaniu coś, co ją zachwyciło.

Żal było się rozstawać, ale przykrość złagodziła obustronnie wyrażona chęć następnego spotkania, np. na targach książki w Krakowie. Pomysł przypadł do gustu klubowiczkom zarówno chęcińskim jak i jędrzejowskim i już planujemy wspólną wycieczkę.

Na spotkanie mogłyśmy pojechać dzięki środkom z Instytutu Książki oraz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.

Joanna Tkacz - moderatorka DKK „Zaczytane”

Spotkanie z panią Sylwią Zientek było dla mnie bardzo miłym przeżyciem. Ciepło, które emanowało od autorki, ogarniało wszystkich obecnych. Jej emocjonujące opowieści o własnych książkach, sprawiły, że w głowie kołatała mi jedna myśl „muszę to przeczytać”. Dziękuję, że mogłam brać udział w tym spotkaniu autorskim.

Katarzyna Kaleta - DKK „Zaczytane”

Po przeczytaniu „Kolonii Marusia” spodziewałam się, że autorka będzie osobą apatyczną, a pani Sylwia Zientek okazała się bardzo sympatyczną i ciepłą kobietą. Jej wypowiedzi wzbudziły moją ciekawość i w najbliższym czasie zamierzam przeczytać wszystkie jej książki, zwłaszcza te z serii „Hotel Varsovie”.

Urszula Ulatowska - DKK „Zaczytane”

Gdy zobaczyłam zdjęcie P. Sylwii Zientek na okładce książki „Kolonia Marusia” i przeczytaniu kilkunastu stron miałam mieszane uczucia. Wydawało się, że pisarka jest osobą zamkniętą. I po raz kolejny sprawdza sie powiedzenie „nie oceniaj ludzi po wyglądzie, a książki po okładce”. Po spotkaniu z autorką wiem, że jest ona przesympatyczną osobą, a to w jaki sposób opowiada... można jej słuchać godzinami. Książka też mi się bardzo podobała z przyjemnością przeczytam następną.

Monika Szyndler - DKK „Zaczytane”

Sylwia Zientek to fantastyczna kobieta. Jestem pod wrażeniem jej osobowości. Bije z niej ciepło i sprawia wrażenie osoby otwartej na ludzi.

Iwona Jawor - DKK „Zaczytane”

W dniu 13 kwietnia 2018 roku miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu autorskim z niesamowitą Sylwią Zientek: pisarka, autorka powieści historycznych i obyczajowych, nominowana w 2013 r. do Literackiej Nagrody Angelusa, absolwentka Wydziału Prawa i Administrcji Uniwersytetu Warszawskiego oraz studiów specjalizacyjnych w Centrum Studiów Latynoamerykańskich. Spotkanie odbyło się w uroczym lokalu o nazwie „Niemczówka” w Chęcinach. Po poznaniu autorki mam bardzo pozytywne odczucia co do jej osoby. Jest miłą, otwartą i niesamowicie ciepłą kobietą. Zaraża swoją pasją do literatury, sztuki, historii. Zaskakuje poziomem, oraz zakresem wiedzy. Myślę że dzięki swojemu zamiłowaniu oraz dużym umiejętnościom, ma ona szansę zrobić zawrotną karierę. W moim domu na pewno nigdy nie zabraknie miejsca na książki Sylwia Zientek, a każdą z nich przeczytam jednym tchem.

Iwona Lato - DKK „Zaczytane”

Jestem świeżo po spotkaniu ze znakomitą pisarką, autorką powieści historycznych i obyczajowych Sylwią Zientek. Pisarka gościła w zaprzyjaźnionym Dyskusyjnym Klubie Książki w Chęcinach. Kobieta pełna pozytywnej energii, przy pierwszym poznaniu zyskała moją sympatię. Spotkanie autorskie zaczęło się od subtelnych opowieści jak to pani Sylwia po przeczytaniu książki „Ania z Zielonego Wzgórza” zaczęła marzyć o pisaniu. „O jej! chciałabym pisać, o jej! chciałabym pisać!” i tak to się zaczęło...

Początkowo pisała „do szuflady”. Nikt poza jej przyjaciółką nie widział zapisków. Wszystko co przelała na papier nabierało po cichutku mocy i w wieku 33 lat (jak wspomina) rezygnując z pracy w korporacji postanowiła profesjonalnie zająć się pisaniem.

Pani Sylwia ma słabość do nieprzeciętnych życiorysów tzw. „odmieńców”. Niejednokrotnie takie postacie były jej inspiracją podczas tworzenia nowych historii, powieści. Ciekawostką dla mnie był fakt, że do napisania powieści „Miraże” zainspirowała ją wisząca w jej domu fotografia „Nowy Świat Nocą”. Było to czarno-białe zdjęcie dawnej Warszawy, którą chciała odtworzyć. Z kolei powieść „Podróż w stronę czerwieni” to widoczna fascynacja pani Sylwii Marią Komornicką. Autorka zaciekawiła mnie tą książką i nie omieszkam, wziąć jej w swoje ręce.

Jednak pierwsze miejsca zajmuje zajmuje u mnie „Kolonia Marusia”. Książka ta opowiada o relacji między panią Sylwią, a jej matką, która żyła przeżyciami z Wołynia i nie mogła wyzbyć się negatywnych emocji, wspomnień. To odcisnęło znaczne piętno na kolejnych pokoleniach w rodzinie.

Pani Sylwia Zientek napisała wiele ciekawych książek, o których powinno się mówić ze względu na sposób w jaki autorka pokazuje nam historię. Zapewniała nas, że jest to ciężki orzech do zgryzienia, ponieważ dziś ludzie sięgają prędzej po lekką literaturę. Pisząc książki historyczne, nadała im w tym całym znaczącym przesłaniu, lekkiej otoczki. Myślę, że zapoznając się z książkami pani Sylwii Zientek na pewno dobrze wykorzystam czytelniczy czas.

Wrażenia? Rewelacyjne! I zostaną na długo. Pani Sylwia jest ciepłą osobą, której słuchanie to uczta dla ucha. Gdyby czas pozwolił, spotkanie na pewno trwałoby w nieskończoność. Bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć w spotkaniu autorskim z tak ciekawą osobowością jaką jest Sylwia Zientek.

Katarzyna Koterwa - DKK „Zaczytane”


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

Spotkanie autorskie z Joanną Bator

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

Spotkanie autorskie z Joanną Bator (22.02.2018)

Fotogaleria

W dniu 22 lutego 2018 r. Joanna Bator spotkała się z czytelnikami WBP w Kielcach. Na spotkanie przybyli klubowicze z Chęcin, Jędrzejowa i Starachowic. Spotkanie prowadziła p. Marzena Podolska, a fragmenty prozy Autorki czytała p. Natalia Samojlik. W spotkaniu wzięło udział 180 osób.


Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Kielcach podarowała nam, czytelnikom, członkom DKK, cudowny prezent. W czwartkowe popołudnie, 22. lutego bieżącego roku, zorganizowała nam spotkanie z niezwykłą osobą, mianowicie z Joanną Bator, pisarką wielokrotnie nominowaną do prestiżowych nagród, zdobywczynią Literackiej Nagrody NIKE za powieść „Ciemno, prawie noc”.

Joanna Bator wkroczyła do sali konferencyjnej WBP w Kielcach w zwiewnym japońskim stroju i przez całe spotkanie emanowała delikatnością, spokojem i zmysłowym urokiem. Tym samym idealnie harmonizowała z charakterem swej najnowszej książki „Purezento”, której akcja toczy się w Japonii, i która została napisana w duchu zen, gdzie uważność i celebrowanie piękna chwili, swoistego „tu i teraz” ma zasadnicze znaczenie.

Dowiedzieliśmy się, że „Purezento”, zgodnie ze skojarzeniem, oznacza po japońsku prezent. Wg Joanny Bator każdy człowiek otrzymuje od losu kilka wspaniałych darów. Dla niej jednym z najważniejszych była podróż do Japonii. To tam napisała swoją pierwszą powieść „Piaskową Górę”, tam rozpoczęła swoją duchową przemianę w ramach filozofii zen i tam poznała sztukę kintsugi. Owa sztuka po latach stała się dla Joanny Bator osią, wokół której skonstruowała „najjaśniejszą” ze swoich powieści, czyli „Purezento”. Pisarka jest znana z mrocznych klimatów, jakie zaserwowała np. w „Ciemno, prawie noc” czy „Roku królika”. Tymczasem powieść o Japonii zaskoczyła nawet ją samą jasnym kojącym przesłaniem. Dlaczego? Ano dlatego, że autorka „Piaskowej Góry” dostrzegła w japońskiej filozofii wielką mądrość i postanowiła podzielić się tym spostrzeżeniem ze swoimi czytelnikami. Wspomniana sztuka kintsugi będąca częścią estetyki wabi-sabi (estetyczny filar zen) polega na naprawianiu ceramiki za pomocą złota.

Urzekła mnie przytoczona przez bohaterkę spotkania historia wyjaśniająca istotę kintsugi. Otóż pewien Shogun, Ashikaga Joshimasa, stłukł swoja ukochaną czarkę do herbaty. Wysłał ją do Chin w nadziei, że tam ją naprawią, ale niestety, przysłali czarkę brzydko sklejoną metalowymi klamrami. Zrozpaczony Shogun poprosił miejscowych rzemieślników, by coś wymyślili, aby czarka znów olśniewała. I udało się! Fachowcy wpadli na pomysł łączenia stłuczonych skorup specjalnym spoiwem. Zmieszali żywicę ze sproszkowanym złotem i taką efektowną mazią skleili cenną czarkę, która dzięki eleganckiemu spoiwu stała się jeszcze piękniejsza.

Okazuje się, że filozofię kintsugi można odnieść do ludzi. Wszystko co rani, krzywdzi, niszczy nie powinno być ukrywane. Jest częścią ludzkiego losu i stanowi o jego pięknie w nowym wymiarze. W nowej całości. Japonia jest kulturą melancholii. Tradycyjna japońska estetyka celebruje piękno przemijania, odrzucając jednocześnie sztuczną plastikową doskonałość. Takie podejście do piękna jest wspaniałą alternatywą dla dołującego podejścia kultury zachodu, która nie naprawia zepsutych rzeczy, wyrzuca je, wstydzi się zmarszczek, pęknięć, skaz, niedoskonałości i kocha botoks.

O tym jest właśnie najnowsza powieść Joanny Bator, o fascynacji kulturą Japonii, jej smakami, zapachami, teksturą, mądrością. Do tego eksperymentalny język powieści - inspirowany haiku.

Spotkanie obfitowało również w ciekawostki odnoszące się bezpośrednio do osoby Joanny Bator. Laureatka Nike pochwaliła się, że na elewacji jej podwarszawskiego domu powstał prawdziwy mural, przedstawiający ptaka z powieści Murakamiego. Autorem projektu i wykonawcą jest podobno utalentowany Gregor Gonsior. Z podróży lubi przywozić elegancką ceramikę, tekstylia i piękne kamienie. Kiedyś miała aspiracje aktorskie, ale po roku w szkole teatralnej zrezygnowała z planów aktorskich. Jednakowoż zagrała rolę kociary w filmie Lankosza na podstawie swojej książki „Ciemno, prawie noc”. Bardzo ceni pióro Wiesława Myśliwskiego, a z młodego pokolenia – Jakuba Małeckiego, którego „Rdza” zrobiła na niej bardzo dobre wrażenie. Jej nowa książka będzie mieć tytuł „Gorzko, gorzko” i wyda ją Znak.

Każdy dostaje jakieś prezenty, dla mnie spotkanie z niezwykłą Joanną Bator było takim właśnie wspaniałym darem, za który serdecznie dziękuję wszystkim, którzy się do niego przyczynili.

Jolanta Domagała, DKK Chęciny

Joanna Bator w Kielcach – nie mogłyśmy tego przegapić! Mimo ferii i wyjazdów, pilnych zleceń w pracy, domagających się uwagi dzieci, mężów i szefów, postanowiłyśmy, ze wtorkowo-lutowe popołudnie i wieczór spędzimy ciesząc się wspólnie wyjazdem na spotkanie autorskie z laureatka Nike, zwłaszcza, że wybrały się z nami koleżanki z DKK w Chęcinach. Już to było gwarancją miłego wieczoru- nie obyło się bowiem bez dyskusji o literaturze podczas podróży. Nasz wyjazd odbył się w ramach programu DKK, dzięki środkom z Instytutu Książki oraz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.

Gdy pojawiła się bohaterka wieczoru, sala wypełniona była po brzegi. Błyski fleszy, kamery, tłumy miłośników literatury. Wśród publiczności wyczuwalne napięcie i podekscytowanie. A jednak osobowość i aura roztaczana przez pisarkę sprawiły, ze całe spotkanie odbyło się w duchu ZEN. Siedzieliśmy zasłuchani i oczarowani wewnętrznym spokojem, harmonią i opowieściami.

Autorka mówiła o swojej literackiej i życiowej drodze od Wałbrzycha przez Japonię, do „tu i teraz”. Miejsca te, zawsze będą ważne, docenione, bo kształtujące pisarkę i jej życie, ale pozostawione za sobą, jak przystanki w ciekawej podróży, decydujące o losach podróżniczki.

Padły pytania o powieści, bohaterki, podróże. Mogliśmy usłyszeć o niezwykłej podłodze w nowym domu, zrobionej na wzór porcelany naprawianej metodą kindsugi, oraz dlaczego z pisarką nie mieszka kot ani pies (zbyt częste wyjazdy- tego się nie robi kotu, ani psu - tym bardziej), o tym, że przestała robić zdjęcia i dlaczego przestały mieć dla niej znaczenie, oraz posłuchać o epizodzie aktorskim. Dowiedzieliśmy się, że wielkie znaczenia ma dla niej twórczość Haruki Murakamiego, oraz o wrażeniu jakie zrobiła na niej powieść pisarza młodego pokolenia Jakuba Małeckiego.

Gdy przyszedł czas na podpisywanie książek, mimo długiej kolejki, autorka cierpliwie, bez cienia zniechęcenia podpisywała, rozmawiała i pozowała do zdjęć. Spotkanie było z pewnością przemiłym purezento dla wszystkich zgromadzonych.

Joanna Tkacz DKK Zaczytane Jędrzejów


Joanna Bator

pisarka, z wykształcenia kulturoznawczyni i filozofka. Była stypendystką Fundacji Kościuszkowskiej, japońskiego Ministerstwa Kultury, Cannon Foundation i Japan Foundation. Za książkę Japoński wachlarz otrzymała nagrodę im. Beaty Pawlak i Nagrodę Wydawców Książek. Jej powieści są tłumaczone na wiele języków. Piaskowa góra znalazła się w finale Międzynarodowej Niemieckiej Nagrody Literackiej, a Chmurdalia nagrodzona została szwajcarską Spycher Prize. Za Ciemno, prawie noc Joanna Bator dostała Nagrodę Literacką Nike. Autorka Wyspy łzyRoku Królika. Jest wielbicielką i znawczynią japońskiej kultury. Lubi wyspy, morza i bieganie. Najnowsza powieść Purezento (czyli „prezent”) to powieść tajemnicza i na wskroś japońska. Rozgrywająca się w Tokio i Kamakurze poruszająca historia utraty i miłosnej odnowy.

Fot. Adrian Błachut


iklogonprclogo
dkk

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki.

KATOLOG ONLINE

Kliknij, jeżeli szukasz książki

Kliknij, aby zgłosić propozycje zakupu

Książka na telefon

Biblioteka bez barier

Wykaz czasopism 2018

Dyskusyjny Klub Książki

Komunikat WKU w Kielcach dotyczący służby przygotowawczej w korpusie szeregowych

Dyskusyjny Klub Książki

Logo obchodów jubileuszu 100–lecia odzyskania przez Polskę niepodległości

20-lecie Województwa Świętokrzyskiego

Europejski Rok Dziedzictwa Kulturowego

Windykacja

Szanowni Czytelnicy,

zwłaszcza Ci z Państwa, którzy zalegają ze zwrotem wypożyczonych książek lub innych zbiorów bibliotecznych!

Plakat promujący gry PlayStation VR dostępne w Mediatece

Rozbudowa Biblioteki

Z naszej bajki

Świętokrzyska Karta Seniora

hotspot

EU Bookshop

Europe Direct Kielce

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player

Powered by RS Web Solutions

Przystań Kulturalna

Przystań Kulturalna

Parnas

Zobacz także

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player

Powered by RS Web Solutions

Dołącz do nas na Facebook'u
Zobacz nas na Youtube
Obserwuj nas na Twitterze